Złodziej niebawem odpowie przed sądem, ale okoliczności jego wejścia na teren plebanii pozostają bardzo zagadkowe
O kradzieży policjantów powiadomił proboszcz parafii. Doszło do niej w połowie września. Jeszcze około godziny osiemnastej, gdy ksiądz opuszczał pomieszczenie, w którym znajdowały się parafialne pieniądze, były na miejscu. Czterdzieści pięć minut później ksiądz odkrył, że zniknęły. Zarówno te, będące w kasetce sejfu, jak i znajdujące się w kopertach.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!