Dzisiaj w Muzeum Ziemi Złotowskiej odbyło się otwarcie wystawy czasowej obrazów Aleksandra Shaula Rozenfelda „Jestem ze Złotowa i dobrze mi z tym”.
Aleksander Shaul Rozenfeld urodził się 9 czerwca 1984 roku w Afuli koło Nazaretu w Izraelu, ale wychowywał się w Złotowie. Rok po maturze postanowił wyemigrować do Izraela, aby na własnej skórze przekonać się o świętości tej wyjątkowej Ziemi. Przez ponad dwa lata służył w Siłach Obronnych Izraela. Powrócił z pięcioletniej pielgrzymki i nadal pozostaje pielgrzymem pomimo, że Polska to też jego Ojczyzna. Jest znany w środowisku żydowskim w Warszawie jako autor felietonów w „Słowie żydowskim”. Aleksander Shaul Rozenfeld to barwna postać, o wielu talentach. Swoje artystyczne pasje realizuje pisząc wiersze oraz malując obrazy. Jego płótna określane są jako sztuka łącząca symbolizm z okresu prymitywizmu z jaskrawym i kolorowym pop-artem. Jego prace malarskie powstawały podczas kwarantanny i są wynikiem przemyśleń nad światem i osobistych odczuć w okresie izolacji.
Wystawa obrazów Aleksandra Shaula Rozenfelda w Muzeum Ziemi Złotowskiej opowiada o tym, że dobrze jest mieć swoje miejsce w wielkim świecie. Można krążyć, błądzić i nigdy nie znaleźć. Aleksander Shaul Rozenfeld znalazł, Złotów. Na wystawie zobaczyć można obrazy związane z wędrówką i poszukiwaniami swojego miejsca w świecie. Podróżując do Izraela Alek myślał, że wraca do domu, że tam zostanie lepiej zrozumiany, że tam odnajdzie swój spokojny, bezpieczny kąt. Jak bardzo był w błędzie zrozumić można choćby za sprawą obrazu pt.: „Bezdomny” czy „Liban 2006”. Obraz „Dama z królikiem” pokazuje, że szukał w Izraelu miłości, ale trafiał jedynie na rosyjskie Żydówki, które nie znały języka Hebrajskiego, a Alek nie znał rosyjskiego. Czas w Izraelu był wielką nauką, ale i nie lada wyzwaniem. Alek czuł się niczym na tratwie, stąd obraz „Tratwa”. Po powrocie do Polski zamieszkał na rok w Złotowie. Odkrył, że jego najbliżsi, przyjaciele czekali na niego z utęsknieniem. Opowiadając o swoich przeżyciach i traumach najbliższym, spotkał się ze zrozumieniem i miłością. Razem z przyjaciółmi wracał często do lat dzieciństwa, wspominając zabawy i wspólne wyjazdy pod namiot. Tu pojawia się obraz „Calineczka”. Portret rabina Akiby Ben Aisch to z kolei pomysł na uwiecznienie legendarnego mieszkańca Złotowa, któremu udało się ocalić miasto od pożaru. Natomiast doświadczenia życiowe. wyniesione z przebytej drogi, pchnęły artystę do namalowania jeszcze jednego ważnego obrazu pt.: „Nigdy nie pozostajesz sam człowieku!”, który zostanie pokazany po raz pierwszy w ramach wystawy w złotowskim muzeum.
Otwarcie wystawy uświetnił występ instrumentalno wokalny Dawida Krzyka.
Wystawe będzie można oglądać do 27 marca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Rozenfeld! Pamiętam pana ojca jak działał w Złotowie w latach 90 tych.Bardzo przyjazny człowiek!
Potwierdzam, wspaniały człowiek
Widzę tłumy na wernisażu. Czy nie szkoda kasy na takie przedsięwzięcia? Może coś dla młodych by ich zachęci by wyszli z domu?
Masz zamiłowanie do kultury, jak Kaziuk do nauki w filmie "Konopielka". Mówił do nauczycielki: A nie szkoda to kajeta dla takiego zasrańca? A nie dałoby się wykręcić go od tej szkoły?"
A zapłacą za tę "pouczającą" wystawę polscy podatnicy.
Szalu nie ma z tymi obrazami .Poziom mojej 12 letniej corki
Ciekawe czy zabijali Palestyńczyków jak to maja w zwyczaju zydzi. Nie wspominając, że izrael niszczy i zabiera im ziemię i majątek.
Bardzo zdolny człowiek, mający pojęcie o życiu. Ambitny, pełen empatii, marzyciel który ciągle jest ciekawy... Gratuluję, życzę kolejnych podróży, rozwinięcia skrzydeł.
Pani Dyrektor,czy Muzeum ma się zajmować teraźniejszymi ,nieistotnymi gł****** czy promowac Historię Polski i Polaków?
Gdyby to była wystawa historyczna malarzy uznanych to tak.Ale jakieś obrazki nabazgrane jak dziecko z przedszkola i my mamy za to temu nie złotowiakowi zapłacic? Urząd Miasta niech się przyjrzy na co Muzeum wydaje pieniądze.
Jak czytam niektóre komentarze to ręce opadają. Przykre ale niestety w takim kierunku zmierza teraz Polska.
Jeśli używasz słowo Polska ,tak zmądrzała.Ale Polacy nie są tacy zadziorni jak sępy jak wy w Izraelu.Pojechali do Trampa,naskarzyc na Polskę aby drugi raz dała odszkodowanie Acta 447,a za co b.a.r.a.n.y czepiacie sie Polski skoro napadli i zrobili z a g ł a de z y d ó w N i e m c y.
Panie Rozenfeld! Pamiętam pana ojca jak działał w Złotowie w latach 90 tych.Bardzo przyjazny człowiek!
Potwierdzam, wspaniały człowiek
Widzę tłumy na wernisażu. Czy nie szkoda kasy na takie przedsięwzięcia? Może coś dla młodych by ich zachęci by wyszli z domu?