Reklama

Jestem ze Złotowa i dobrze mi z tym - wystawa prac Aleksandra Shaula Rozenfelda

04/02/2021 18:38

Dzisiaj w Muzeum Ziemi Złotowskiej odbyło się otwarcie wystawy czasowej obrazów Aleksandra Shaula Rozenfelda „Jestem ze Złotowa i dobrze mi z tym”.

Aleksander Shaul Rozenfeld urodził się 9 czerwca 1984 roku w Afuli koło Nazaretu w Izraelu, ale wychowywał się w Złotowie. Rok po maturze postanowił wyemigrować do Izraela, aby na własnej skórze przekonać się o świętości tej wyjątkowej Ziemi. Przez ponad dwa lata służył w Siłach Obronnych Izraela. Powrócił z pięcioletniej pielgrzymki i nadal pozostaje pielgrzymem pomimo, że Polska to też jego Ojczyzna. Jest znany w środowisku żydowskim w Warszawie jako autor felietonów w „Słowie żydowskim”. Aleksander Shaul Rozenfeld to barwna postać, o wielu talentach. Swoje artystyczne pasje realizuje pisząc wiersze oraz malując obrazy. Jego płótna określane są jako sztuka łącząca symbolizm z okresu prymitywizmu z jaskrawym i kolorowym pop-artem. Jego prace malarskie powstawały podczas kwarantanny i są wynikiem przemyśleń nad światem i osobistych odczuć w okresie izolacji.

 

Reklama

 Wystawa obrazów Aleksandra Shaula Rozenfelda w Muzeum Ziemi Złotowskiej opowiada o tym, że dobrze jest mieć swoje miejsce w wielkim świecie. Można krążyć, błądzić i nigdy nie znaleźć. Aleksander Shaul Rozenfeld znalazł, Złotów. Na wystawie zobaczyć można obrazy związane z wędrówką i poszukiwaniami swojego miejsca w świecie. Podróżując do Izraela Alek myślał, że wraca do domu, że tam zostanie lepiej zrozumiany, że tam odnajdzie swój spokojny, bezpieczny kąt. Jak bardzo był w błędzie zrozumić można choćby za sprawą obrazu pt.: „Bezdomny” czy „Liban 2006”. Obraz „Dama z królikiem” pokazuje, że szukał w Izraelu miłości, ale trafiał jedynie na rosyjskie Żydówki, które nie znały języka Hebrajskiego, a Alek nie znał rosyjskiego. Czas w Izraelu był wielką nauką, ale i nie lada wyzwaniem. Alek czuł się niczym na tratwie, stąd obraz „Tratwa”. Po powrocie do Polski zamieszkał na rok w Złotowie. Odkrył, że jego najbliżsi, przyjaciele czekali na niego z utęsknieniem. Opowiadając o swoich przeżyciach i traumach najbliższym, spotkał się ze zrozumieniem i miłością. Razem z przyjaciółmi wracał często do lat dzieciństwa, wspominając zabawy i wspólne wyjazdy pod namiot. Tu pojawia się obraz „Calineczka”. Portret rabina Akiby Ben Aisch to z kolei pomysł na uwiecznienie legendarnego mieszkańca Złotowa, któremu udało się ocalić miasto od pożaru. Natomiast doświadczenia życiowe. wyniesione z przebytej drogi, pchnęły artystę do namalowania jeszcze jednego ważnego obrazu pt.: „Nigdy nie pozostajesz sam człowieku!”, który zostanie pokazany po raz pierwszy w ramach wystawy w złotowskim muzeum.

Reklama

Otwarcie wystawy uświetnił występ instrumentalno wokalny Dawida Krzyka.

Wystawe będzie można oglądać do 27 marca. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kled - niezalogowany 2021-02-04 21:17:43

    Panie Rozenfeld! Pamiętam pana ojca jak działał w Złotowie w latach 90 tych.Bardzo przyjazny człowiek!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ggg - niezalogowany 2021-02-04 22:38:46

    Potwierdzam, wspaniały człowiek

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anty - niezalogowany 2021-02-05 08:03:23

    Widzę tłumy na wernisażu. Czy nie szkoda kasy na takie przedsięwzięcia? Może coś dla młodych by ich zachęci by wyszli z domu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama