Ostatnia niedziela maja br. upłynęła dla wędkarzy z Koła Miejskiego PZW w Złotowie pod znakiem towarzyskich zawodów spławikowych, które odbyły się nad malowniczym Jeziorem Proboszczowskim w Zakrzewie
Pogoda dopisała, a słońce towarzyszyło uczestnikom przez całe pięć godzin wędkowania, co z pewnością wpłynęło na ogólną atmosferę imprezy.
Zawody przyciągnęły ponad dwudziestu pasjonatów wędkarstwa, którzy zmierzyli się z wyzwaniem złowienia jak największej ilości karpi. Mimo że amury tym razem nie pojawiły się na horyzoncie, uczestnicy nie mogli narzekać na brak emocji. Na kilkunastu łodziach łowiono dorodne karpie, co zaowocowało imponującymi wynikami.
Najlepszy okazał się kol. Jarosław Wilewski, który złowił aż 42,38 kg ryb, zdobywając tym samym pierwsze miejsce. Na drugim miejscu znalazł się kol. Sławomir Kubiński z wynikiem 31,35 kg, a trzecie miejsce przypadło kol. Grzegorzowi Małaczkowi, który złowił 17,13 kg. W sumie udało się złowić prawie 200 kg ryb, co jest wynikiem godnym podziwu.
W duchu zasady "no kill", po zważeniu ryby zostały wypuszczone z powrotem do jeziora, co świadczy o odpowiedzialnym podejściu wędkarzy do ochrony środowiska. Prezes koła, Paweł Kuczyński, wręczył najlepszym wędkarzom bony finansowe na zakup akcesoriów i sprzętu wędkarskiego, co z pewnością stanowiło miłe zakończenie zawodów.
Po oficjalnej części wszyscy uczestnicy mogli zrelaksować się przy wspólnym posiłku, co sprzyjało integracji i wymianie doświadczeń. Szczególne podziękowania należą się opiekunowi jeziora za umożliwienie przeprowadzenia zawodów.
Już teraz wędkarze z Koła Miejskiego PZW w Złotowie zapraszają na kolejne zawody, które tym razem będą dedykowane dzieciom z okazji „Dnia Dziecka” i odbędą się 1 czerwca 2024 r. nad Jeziorem Miejskim w Złotowie. Bez wątpienia będzie to kolejna okazja do wspólnej zabawy i rywalizacji w pięknych okolicznościach przyrody.
Karpiowa niedziela nad Jeziorem Proboszczowskim okazała się wyjątkowo udana, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i towarzyskim. To wydarzenie na długo pozostanie w pamięci jego uczestników, którzy z pewnością z niecierpliwością czekają na kolejne spotkania.
Foto: Koło Miejskie PZW Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, PZW już musi na dzierżawionych przez prywaciarzy jeziorach organizować zawody, bo na swoich wodach to ewentualnie chłopaki uklejki łapią. Parodia westernu.
No kill... Wsadź sobie jeden z drugim haczyk w pysk, poszarp dobrze, potem trochę łeb pod wodę i tak przez parę godzin. Barbarzyństwo, a nie sport.
No tak, PZW już musi na dzierżawionych przez prywaciarzy jeziorach organizować zawody, bo na swoich wodach to ewentualnie chłopaki uklejki łapią. Parodia westernu.
No kill... Wsadź sobie jeden z drugim haczyk w pysk, poszarp dobrze, potem trochę łeb pod wodę i tak przez parę godzin. Barbarzyństwo, a nie sport.