Reklama

Młodzi na kółkach

03/08/2013 08:53
Życie kolarza nie jest łatwe, oni jednak nie zamierzają przestać kręcić

Czasówka i górskie etapy
Mimo iż sezon kolarstwa szosowego trwa tylko kilka miesięcy, by utrzymać dobrą kondycję zawodnicy muszą trenować przez cały rok. Aby dobrze przygotować się do wyścigów odbywających się głównie od maja do września, kolarze mają specjalnie opracowany trening indywidualny: jeżdżą na rowerach stacjonarnych, biegają i pływają, często pod okiem trenera.
- Przyjeżdżamy na trening, jeśli trzeba usunąć drobną usterkę robimy to, przedtem rowery dokładnie czyścimy – mówią kolarze LKS Drogowiec. Po treningu zawodnicy wykonują te same czynności, a wszystko pod czujnym okiem trenera Winfrieda Mitkowskiego. Kolarze mają rowery szosowe i górskie. Trenują 5 razy w tygodniu. Jak podkreślają, najtrudniej jest dobrze utrzymać równe tempo podczas każdego wyścigu.
Jakub Skrzypczyński jeździ 5 lat, Jan Nowaczewski - 2 lata. Na trasie nie jest łatwo, zdarza się ostra rywalizacja, nieraz trzeba użyć łokci. – Jak jedziemy koło siebie to rozmawiamy i ustalamy taktykę – mówią zgodnie.
Zwykle najlepsi kolarze to ci, którzy osiągają dobre wyniki w jeździe na czas – oni bowiem do szybkości dokładają również wytrzymałość. – Dla mnie najtrudniejsze są wyścigi MTB, występują tam strome podjazdy i zjazdy, na których nie czuję się najlepiej. Dobra technika jest potrzebna – mówi Jan Nowaczewski, który nie ukrywa, że lepiej czuje się w jeździe na czas.

[[reklama]]

Blisko czołówki
Są także kolarze, którzy jeżdżą przede wszystkim na wyścigach grupowych - ich funkcją jest wspieranie innych członków drużyny. Ta opcja jest dużym pocieszeniem dla tych, którzy nie mają szczególnych zdolności – mimo niedużych szans na wygraną mogą brać udział w profesjonalnych wyścigach. Niektórzy zawodnicy specjalizują się w podjazdach – są zatem bardzo silni i wytrzymali (chyba że ich mocną stroną są podjazdy - strome, ale krótkie), lecz nie rozwijają takiej szybkości jak sprinterzy. – Zdecydowanie wolę takie wyścigi i w nich czuję się mocny – opowiada lider Drogowca, Jakub Skrzypczyński. Jego specjalnością są właśnie nagłe przyspieszenia – bardzo przydatne zwłaszcza przed finiszem. – Jestem w czołówce w swojej kategorii wiekowej, jest nieźle - zaznacza. Na Olimpiadzie Młodzieży w Sławnie (mistrzostwa Polski) w wyścigach MTB, które odbyły się 20 lipca, zajął 13 miejsce.
Jan należy do średniaków w swojej kategorii, na liczniku ma już przejechanych 2 tys. km. Na szosie podczas zawodów pokonują ponad 80 km.
Teraz zawodników LKS Drogowiec czekają górskie mistrzostwa Polski w Jeleniej Górze. W rywalizacji nie zabraknie Jana i Jakuba. – Liczę na lepsze miejsce niż w tamtym roku – pewnym głosem mówi Jakub.
Celem, do którego dążą na co dzień, jest przejechanie całej trasy bez zatrzymywania się na naprawę sprzętu. – Zdarzają się kryzysy, ale zagryzamy zęby i kręcimy dalej – dodają na koniec młodzi kolarze, których idolami kolarskimi jest m.in. Peter Sagen.

Karol Zabel

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama