Mróz, lód i cztery godziny absolutnego skupienia. Po dwóch latach przerwy wędkarze wrócili do podlodowej rywalizacji, pokazując, że zimowe warunki to dla nich nie przeszkoda, a wyzwanie.
Po dwuletniej ciszy wreszcie wrócili. Zdeterminowani, zahartowani i gotowi na zimową próbę charakteru. Wędkarze z lokalnego koła ponownie stanęli do rywalizacji o tytuł mistrza podlodowego, udowadniając, że prawdziwa pasja nie boi się mrozu ani lodu.
Tegoroczne zawody rozegrano w dwóch turach, tydzień po tygodniu. 11 stycznia 2026 roku rywalizacja toczyła się na Jeziorze Łączyn, natomiast 18 stycznia wędkarze spotkali się na zbiorniku zaporowym w Stołuńsku. Oba akweny zapewniły solidne, zimowe warunki – niskie temperatury i grubą, bezpieczną taflę lodu.
Każdego dnia zawodnicy spotykali się o godzinie 9:00, losowali stanowiska i ruszali na lód. Cztery godziny łowienia to nie tylko test techniki i doświadczenia, ale też wytrzymałości. Mróz nie odpuszczał, a rywalizacja była zacięta – liczyła się zarówno liczba złowionych ryb, jak i ich wielkość.
Frekwencja dopisała. W pierwszej turze wystartowało 18 zawodników, w drugiej już 20, co potwierdza jedno: podlodowe wędkarstwo ma się świetnie, a chętnych do walki o puchary nie brakuje.
Po podsumowaniu wyników obu spotkań wyłoniono mistrzów sezonu:
Karol Stefaniak – mistrz podlodowy
Wojciech Stefaniak
Stefan Adamski
Dodatkowo przyznano puchary za największą rybę:
podczas pierwszego spotkania – Karol Stefaniak
podczas drugiego spotkania – Patryk Cybulski
Po sportowych emocjach przyszedł czas na to, co w takich wydarzeniach równie ważne – integrację. Przy ognisku, kiełbaskach i tradycyjnej grochówce (jak zawsze mistrzowsko przygotowanej przez skarbnik Emilę Szumałę) zawodnicy mogli się ogrzać, pośmiać i podsumować rywalizację. Była też kawa i domowe placuszki – bo zimą kalorie się nie liczą.
Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom za pomoc przy przygotowaniu zawodów oraz za zachowanie zasad bezpieczeństwa na lodzie. To właśnie dzięki temu sportowa rywalizacja mogła odbyć się w dobrej, koleżeńskiej atmosferze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To koło PZW z Warszawy czy Rzeszowa?
To jest głupota wchodzić na lud .
Masz rację . LUD się może zbuntować jak ktoś na niego wchodzi. Lepiej wchodzić na LÓD
To koło PZW z Warszawy czy Rzeszowa?
To jest głupota wchodzić na lud .
Masz rację . LUD się może zbuntować jak ktoś na niego wchodzi. Lepiej wchodzić na LÓD