Reklama

Nie zrobił tego sam!?

09/01/2013 12:59
Wykryto nowe nielegalne przelewy. Na czyje konto poszły pieniądze, czy zrobiła to ta sama osoba co poprzednio? Kto jeszcze jest zamieszany w aferę w urzędzie?

W Urzędzie Gminy w Okonku trwa kontrola finansowa po tym, jak okazało się, że zastępca burmistrza robił nielegalne przelewy. Władze gminy twierdzą, że proceder trwał od dłuższego czasu i w sprawę zamieszanych jest więcej osób. Podczas weryfikacji dokumentów znaleziono schemat działania, według którego dokonywano nielegalnych transakcji. Samorządowcy z innych gmin nie mogą wyjść ze zdumienia, że w Okonku uprawiano taki proceder. Sprawę bada policja, a nowego skarbnika jak nie było, tak nie ma.

Znaleźli klucz

Dwa tygodnie temu burmistrz Okonka Mieczysław Rapta mówił, że sprawa nieszczęsnych przelewów z gminnej kasy na prywatne konto jest rozwojowa. Dzisiaj to potwierdza. – W dalszym ciągu porządkujemy sprawy księgowań i przy okazji niektóre sprawy wychodzą na jaw. Najważniejsze, że wpadliśmy na pewien klucz, mechanizm, który ułatwia nam poszukiwania – tłumaczy.

W każdym przypadku pojawia się ten sam schemat działania, który był zastosowany przy przelewach, do których przyznał się były zastępca burmistrza Okonka. Niestety, z uwagi na dobro śledztwa burmistrz nie chce ujawnić, na czym ten mechanizm polegał.

Trudno w tej chwili powiedzieć, czy nowo wykryte nielegalne przelewy dotyczą tej samej osoby co poprzednio, czy też zamieszane są w to inne osoby. – To jest przedmiotem prowadzonego dochodzenia – ucina krótko Mieczysław Rapta. – Jedno w tym wszystkim chciałbym zaznaczyć: zawiadomienie złożone przeze mnie 22 grudnia nie obejmowało konkretnej osoby, tylko konkretne czyny. Tematem dochodzenia będzie wykrycie sprawców, z wyjątkiem tych dwóch poprzednich transakcji, do których pan Sochaj się przyznał – dodaje.
[[reklama]]
[[nowa_strona]]
Zaufanie

Jak mogło dojść do takich nieprawidłowości, skoro przelewy podpisują trzy osoby do tego upoważnione, w tym burmistrz? Mieczysław Rapta tłumaczy, że działa tu zasada zaufania, bez której trudno w ogóle pracować w takiej instytucji jak urząd gminy. – Zanim przelew trafi do mnie, musi go podpisać główna księgowa i skarbnik. Z tym, że ja dostaję zbiorczy wydruk, na którym jest kilkadziesiąt przelewów. Nie tylko ja, ale żaden burmistrz nie jest w stanie tego sprawdzić. To musi odbywać się w księgowości – twierdzi.

Na wszystkie przelewy są podkładki, najczęściej faktury, jedynie zwroty dotacji nie mają czegoś takiego. I właśnie w tej sferze mogło dojść do niekontrolowanych przelewów. Trudno jednak uwierzyć w to, że mogła tego dokonać tylko jedna osoba. Ale na te wątpliwości odpowie już śledztwo, które prowadzone jest przez specjalistów z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
[[reklama]]
Bez wyobraźni

Sytuacją, jaka wydarzyła się w Okonku, zdziwieni są wszyscy, którzy mają coś wspólnego z gminnymi pieniędzmi. Burmistrz Krajenki Stefan Kitela twierdzi, że u nich nic podobnego nie mogłoby się wydarzyć. – Najpierw siada do komputera skarbnik, wpisuje swoje hasło i się loguje. Potem odchodzi i siadam ja, robię to samo. Ja nie znam jej hasła, a ona mojego. Żaden „lewy” przelew nie przejdzie – mówi włodarz Krajenki.

Podobnego zdania są inne osoby. – Zawsze znajdzie się sposób, żeby pieniądze z gminy wyprowadzić. Warunek jest jeden: tego nie zrobi pojedyncza osoba, muszą być w to zamieszane przynajmniej dwie. I naprawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wierzyć w to, że sprawa się nie wyda. Finanse gminy to są naczynia połączone, jeśli w jednym miejscu nie gra, to odbija się to na innych składnikach – tłumaczy główny księgowy z jednego z urzędów, chcący jednak zachować anonimowość.

Z tego, co do tej pory odkryto można wnioskować, że jeszcze wiele ciekawych rzeczy dowiemy się o funkcjonowaniu gminy Okonek w ostatnich latach. Niestety, na wizerunku gmina straci, przykładem brak chętnych na stanowisko skarbnika.

Ryszard Mikietyński

www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama