Z nim nie ma dyskusji. Zwłaszcza gdy się już spieni. Gdy rzuci się na jednego przestępcę, reszta grzecznie podnosi rączki do góry. Oto najlepszy przyjaciel policjanta
Tarnówka. Dożynki wiejskie. Ciemna noc. Dwóch policjantów spisuje kilku mężczyzn. Nie wszyscy uczestnicy wiejskiej zabawy szanują prawo i mundur. Okazują to przy pomocy wyzwisk i grożą trzymanymi w rozgrzanych alkoholem rękach butelkami.
[[reklama]]
- Koledzy przyszli odbić tych, których mieliśmy w radiowozie. Było nas tylko dwóch, to nas okrążyli. Każdy szkło w ręku, noc, za nami las. Wezwaliśmy pomoc ze Złotowa, ale musiało minąć kilka minut, zanim dotarła.
Na szczęście udało mi się dostać do klatki - opowiada sierżant sztabowy Szymon Lisowski. Policjant wypuścił swojego partnera. Wolf skoczył na jednego pana i ściągnął z niego kurtkę, a reszta napastników odskoczyła z rączkami w górze.
- Mogliśmy swobodnie kajdankować kolejne osoby, a po chwili nadeszła pomoc - wspomina funkcjonariusz wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
O owczarku niemieckim, który uratował go z opresji, mówi tak: - Czterdzieści kilogramów wagi, piana w pysku, żywiołowo oszczekuje. Przy spotkaniu z nim człowiek zaczyna inaczej reagować. Policjant tłumaczy, a z psem nie ma dyskusji.
Przymus ze strony psa
W Komendzie Powiatowej Policji w Złotowie służą dwa psy. Wolf, którego przewodnikiem jest wspomniany Szymon Lisowski i Nero, którym opiekuje się Tomasz Budnik.
Wolf to imię, którym przewodnik zwraca się do zwierzęcia. W policyjnych papierach figuruje on pod nazwą Agron, opatrzoną specjalistycznym numerem służbowym.
[[reklama]]
W myśl prawa pies służący w policji to środek przymusu bezpośredniego. Taki sam jak pałka czy gaz łzawiący.
Najczęściej używany jest do tropienia przestępców, poszukiwania osób zaginionych czy też bezpośredniego odparcia zagrożenia dla życia i zdrowia policjanta. W innych jednostkach psy przeszkolone są do szukania narkotyków.
To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 21/2014, s. 8
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze