Złodzieja zatrzymano, ale pozostaje bardzo wiele znaków zapytania. Choćby o to: czy wiedział o pieniądzach?
O kradzieży policjantów powiadomił proboszcz. Jeszcze około godziny osiemnastej, gdy opuszczał pomieszczenie, w którym znajdowały się pieniądze, były na miejscu. Czterdzieści pięć minut później ksiądz odkrył, że parafialne pieniądze zniknęły. Zarówno te, będące w kasetce sejfu, jak i znajdujące się w kopertach...
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!