Złotowskie Laury trafiły na podatny grunt. Po raz kolejny okazało się, że ludzie lubią, gdy dostrzega się ich pracę, zaangażowanie i pomysłowość.
Nie byłem, nie widziałem – znam relacje uczestników, widziałem filmiki i zdjęcia. Najbardziej podobała mi się oprawa. I dobrze, że tego rodzaju uroczystość wyprowadzono ze Złotowskiego Domu Kultury, gdzie ani miejsca, ani warunków, trudno o rozmach, a jeszcze czasem nietrudno dostrzec, kto tu naprawdę jest ważny.
Już kiedyś miałem o tym napisać, teraz uznałem, że to dobry moment. Przeglądam czasem zdjęcia z różnego rodzaju wydarzeń, organizowanych w sali kinowej Złotowskiego Domu Kultury. Nie daj Bóg, gdy patronat ma nad nimi jakaś samorządowa instytucja. Konkurs piosenki, konkurs tańca, młodzi artyści, a w tle na scenie nadziabane banerami i logotypami samorządowych organów. Normalnie ohydztwo. Zadaję sobie wtedy pytanie: dla kogo jest ten konkurs? Dla lokalnych polityków? Rozumiem ich obawę, że ktoś mógłby nie wiedzieć, dzięki komu to wszystko, tyle że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Utarte schematy jako pierwszy złamał Burmistrz Michalski z Krajenki w ubiegłym roku, w tym roku ponownie. Dobrze, że w Złotowie uczą się od najlepszych.
Stara dobra szkoła sięgająca czasów starożytnych. Daj ludziom igrzyska, a będą się cieszyć jak dzieciak bateryjką. Ślepota i głupota ludzka jednak nie znają granic.
Ludzi wartościowych warto pokazywać - w świecie wszechobecnej głupoty każdy pozytywny przykład buduje. Tylko nie może się to przerodzić w towarzystwo wzajemnej adoracji, ani w plebiscyt klikaczy.
Utarte schematy jako pierwszy złamał Burmistrz Michalski z Krajenki w ubiegłym roku, w tym roku ponownie. Dobrze, że w Złotowie uczą się od najlepszych.
Stara dobra szkoła sięgająca czasów starożytnych. Daj ludziom igrzyska, a będą się cieszyć jak dzieciak bateryjką. Ślepota i głupota ludzka jednak nie znają granic.
Ludzi wartościowych warto pokazywać - w świecie wszechobecnej głupoty każdy pozytywny przykład buduje. Tylko nie może się to przerodzić w towarzystwo wzajemnej adoracji, ani w plebiscyt klikaczy.