Władze powiatu podjęły niezwykle „strategiczną” decyzję dla lokalnej społeczności – odwołały z zarządu radnego Antoniewicza.
Władze powiatu podjęły niezwykle „strategiczną” decyzję dla lokalnej społeczności – odwołały z zarządu radnego Antoniewicza. Jeśli odwołanie przełoży się na ilość położonego asfaltu na drogach powiatowych, jestem za. Nie o kilometry dróg jednak tu chodzi. Antoniewicz stał się dla Koalicji Obywatelskiej, z której list startował, i dla Trzeciej Drogi bardzo niewygodny. Za dużo pytał, za dużo mówił, generalnie nazywał rzeczy po imieniu, co w świecie lokalnej polityki jest bardzo niestosowne. Nie wiem, dlaczego to robił, może zwyczajnie sumienie tak mu nakazywało. Zaczął od przyglądania się temu, co dzieje się w złotowskim szpitalu, potem wyśmiewał fikcyjne procedury konkursowe na ważne stanowiska. Teraz zakwestionował sens podwyżek dla starosty Patryka Wruka i jego zastępcy Daniela Sztycha, obśmiał wydanie ponad 22 tysięcy na propagandę w telewizji Asta, by na koniec, na spotkaniach w sprawie drogi S11, wypunktować posłów, pytając, dlaczego ich tam nie ma. Ktoś uznał, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 74% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prześledźcie oświadczenia majątkowe v-ce starosty i będzie jasny obraz sprawy podwyżek.
Dziwnym zbiegiem okoliczności Antoniewicz ma jakieś niebywałe względy u Leszcza że tak go chwali i tyle o nim artykułów. Czyżby cwaniak zwąchał się z cwaniakiem? Antoniewicz to mąciwoda głównie ukierunkowany na własne wymierne (przeliczalne na złotówki) korzyści, co widać imponuje Leszczowi.
Nastawienia na własne korzyści nie szukałbym u Antoniewicza. Tacy działają bez rozgłosu, bo ciemne interesy lubią ciszę.
Jednak potwierdza się że Antoniewicz posiadł umiejętność nawijania makaronu na uszy, w Jastrowiu dawno na nim się poznali i przestał kandydować na jakiekolwiek stanowisko. Jak widać przed wyborami omamił niektórych (Szopińskiego) i wślizgnął się do Złotowa gdzie wtedy jeszcze na nim się nie poznali, ale jego usuwanie ze stanowisk świadczy o przejrzeniu na oczy. Krętaczek kręcił aż nim pokręcili.
Prześledźcie oświadczenia majątkowe v-ce starosty i będzie jasny obraz sprawy podwyżek.
Dziwnym zbiegiem okoliczności Antoniewicz ma jakieś niebywałe względy u Leszcza że tak go chwali i tyle o nim artykułów. Czyżby cwaniak zwąchał się z cwaniakiem? Antoniewicz to mąciwoda głównie ukierunkowany na własne wymierne (przeliczalne na złotówki) korzyści, co widać imponuje Leszczowi.
Nastawienia na własne korzyści nie szukałbym u Antoniewicza. Tacy działają bez rozgłosu, bo ciemne interesy lubią ciszę.