Kilkanaście dni temu oglądałem wywiad z ważnym przedstawicielem władz Polskiego Związku Łowieckiego. Na pytanie dziennikarki, czy lubi zabijać, chłop jak dąb wił się jak piskorz.
Nie potrafił wydusić z siebie, że i owszem — polowanie polega na zabijaniu, a on lubi polować, a więc również zabijać. Wypadł słabo. Miał wytłumaczyć widzom, dlaczego łowiectwo jest jednym z elementów codzienności wielu ludzi, ale wyszło tak, że zwyczajnie czułem zażenowanie.
Niestety, dopóki myśliwi nie będą mówić wprost, że zabijają — zamiast używać słowa „pozyskują” — długo będziemy musieli mierzyć się z opiniami, które dla wielu porządnych ludzi, uprawiających łowiectwo, są zwyczajnie krzywdzące. Nie da się wytłumaczyć, czym jest łowiectwo, unikając tematu odbierania życia zwierzętom.
Sam jestem myśliwym. Nie wszystko mi się w łowiectwie podoba. Nie podoba mi się strzelanie do każdego dzika, który tylko gwizd zza krzaka wystawi — wszystko w ramach walki z ASF. Nie podoba mi się też, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czas najwyższy, alarm w tej sprawie "dzwoni" od lat w uszach. Należy zrobić z "TYM" porządek. Natychmiast. To "archaiczne prawo" do zabijania sięga chyba wieku - Króla i jego arystokratycznej świty. Zabawy, zabijania czasu wielkich. No i tłumaczenia obecnych są też chyba z tamtych czasów. Żenada. A już totalną porażką jest uczestnictwo niepełnoletnich w tych "rodzinnych spotkaniach" - szkoda gadać.
W Średniowieczu ,myślistwo to była konieczność aby zaspokoić głód bo nie było co do garnka włożyć a Ludziska pogrążeni byli w obronie domostw bo były ciągłe napady i kradzieże .A za czasów Sasów to masowo polowano na zwierzynę i wywożono do Saksoni. Ale dziś?? nic się nie zmieniło bo np. całe Zalesie ciągle nocami na polowaniu.Lodówki w piwnicach i w kuchni zapchane dziczyzną. Czy to ktos pobiera podatek od nadmiernego łowiectwa ?
No to dalej żryjcie tą chemię w sztucznych hodowlach i padajcie na raka
Czytamy:"Społeczeństwa zbieracko-łowieckie".
W Polsce dziennie zabija się 4,1 miliona kurczaków i 60 tysięcy świń. Nie jedz mięsa.
i do tego zabija sie 4 miliony saren i dzików.Zajęcy juz nie ma bo splądowaliscie z psami wszystkie lasy .Skowronków tyez nie ma bo gniazda w trawie na ziemi miały ale wszystkie kundle luzem puszczane poniszczyło i wytrzebiło gniazda skowronków. Wróble i jaskółki nie naja pod strzechą szans na zdubowanie gniazd.Zostały kruki i wrony ,które przybyły ze wschodu i kraczą i srają na wszystkie ławki pod drzewami. Oto obraz jak po bombie .. Nie jedz dziczyzny bo umrzesz .
W Polsce żyje obecnie około 835 tysięcy saren.
Życie, DNA myśliwego, jego rodziny, dzieci, kręci się wokół „rytuałów”. Jest też głęboko związany z Katolickim Polskim (prawicowym) Kościołem. Klerem obciążonym tyloma sprawami (np. wojny), że? Szkoda gadać. Obchodzi ICH – znaczy myśliwych - „Matka ziemia”? NIE!!!! Mają ją w 4-ch. Tak samo Kler (i ich przydu.....). Mają wyjeb... Po Nas nawet …. – itd. Poruszone niżej problemy zwierząt: tych domowych, dzikich, a zwłaszcza ptaków, owadów, itd., jest dla tych „wyższych” notabli jednych i drugich, „w głębokim”. Jak „wku....” dziki zwierz nie ugryzie w 4-ry litery w/w, to ON tego nie zrozumie. Proste. Jest taki przesyt mięsa na rynku – każdego – szkoda gadać. Takie marnotrawstwo żywności – w tym mięsa – że szkoda słów. Powód? Zaspokoić „chorą” podaż „niemyślącego” konsumenta. „Matka ziemia” poradzi sobie (jak zwykle), a „człowiek”? Największy szkodnik planety? Raczej nie. I bardzo dobrze – należy mu się.
Stanisław. Czaszka cię uwiera czy to inna przyczyna Twojego idiotyzmu ?
Pankracy, myślenie nie boli. Polecam. Sam się przekonasz.
Stanisław. Twoje "przemyślenia " utknęły na etapie wczesnego Gomułki. Nie kompromituj się.komunizm nigdzie się nie udał. Spróbuj najpierw na szczurach.
Dobry jesteś. Więc co Cię boli w tym moim długim, wielowątkowym wywodzie? Potrafisz dyskutować merytorycznie? Czy tylko wku... Stachu, jak wielu innych. Merytoryka chłopie. Narka
Stanisław. Pomyliłeś "merytoryke" z "motorynka".
Czas najwyższy, alarm w tej sprawie "dzwoni" od lat w uszach. Należy zrobić z "TYM" porządek. Natychmiast. To "archaiczne prawo" do zabijania sięga chyba wieku - Króla i jego arystokratycznej świty. Zabawy, zabijania czasu wielkich. No i tłumaczenia obecnych są też chyba z tamtych czasów. Żenada. A już totalną porażką jest uczestnictwo niepełnoletnich w tych "rodzinnych spotkaniach" - szkoda gadać.
W Średniowieczu ,myślistwo to była konieczność aby zaspokoić głód bo nie było co do garnka włożyć a Ludziska pogrążeni byli w obronie domostw bo były ciągłe napady i kradzieże .A za czasów Sasów to masowo polowano na zwierzynę i wywożono do Saksoni. Ale dziś?? nic się nie zmieniło bo np. całe Zalesie ciągle nocami na polowaniu.Lodówki w piwnicach i w kuchni zapchane dziczyzną. Czy to ktos pobiera podatek od nadmiernego łowiectwa ?
No to dalej żryjcie tą chemię w sztucznych hodowlach i padajcie na raka