Tylko Paweł Owsianny miał odwagę powiedzieć ludziom prawdę w oczy: że którędyś S11 musi przecież być poprowadzona. Reszta oficjeli przerzucała się zapewnieniami: jesteśmy z wami, tej drogi też nie chcemy, zrobimy wszystko, żeby nie powstała na terenie powiatu, chcemy wysłuchać waszych racji. Deklaracje padały jedna za drugą, jak z taśmy.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A potem się dziwimy że społeczeństwo jest podzielone skoro w tak prostej sprawie ilu mówcow tyle propozycji. Jedna głupsza od drugiej. Nad morze by s godzinę chcieli ale nie przez " nasza" gminę. Cymbały
A potem się dziwimy że społeczeństwo jest podzielone skoro w tak prostej sprawie ilu mówcow tyle propozycji. Jedna głupsza od drugiej. Nad morze by s godzinę chcieli ale nie przez " nasza" gminę. Cymbały