Rok temu przez Złotów, podobnie jak w całym kraju, przeszły marsze protestacyjne. Śmierć kobiety w szpitalu w Pszczynie boleśnie pokazała, że tamte protesty miały sens.
Przeciwnicy marszów skupiali się na brzydkich słowach, nie wsłuchując się w to, o co naprawdę protestującym chodziło, spłycając powód protestu. Dziś nie ma najmniejszych wątpliwości, po czyjej stronie była racja. Niestety, młodej kobiecie życia nic nie zwróci, ale może faktycznie nie będzie już ani jednej więcej. Tak jak już nigdy więcej nie trzeba będzie zamykać oddziału ratunkowego w Złotowie, by ludzie mogli wiedzieć, że tam znajdą profesjonalną pomoc.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!