W ubiegły weekend policjanci ruchu drogowego wykonywali czynności w miejscu wypadu i kolizji, do których doszło na terenie powiatu złotowskiego. Zatrzymali również nietrzeźwych kierujących, którzy zdecydowali się kierować po alkoholu. Jeden z kierowców ukarany został wysokim mandatem za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym w warunkach recydywy
W miniony weekend policjanci złotowskie drogówki zatrzymali do kontroli drogowej dwóch kierowców, którzy posiadali sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W obu przypadkach nie potrafili logicznie wytłumaczyć dlaczego nie stosują się do sądowego polecenia. Odpowiedzą teraz za popełnione przestępstwo.
W piątkowe popołudnie, zatrzymano mężczyznę kierującego rowerem. 59-latek, chwilę przed kontrolą miał wyraźny problem z utrzymaniem prostego toru jazdy. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało, że był nietrzeźwy. Za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem.
W trakcie trwania weekendu doszło do czterech kolizji drogowych, w których nikt nie doznał poważnych obrażeń ciała.
Najgroźniej wyglądająca kolizja miała miejsce w sobotę, późnym popołudniem, na trasie Lipka - Łąkie. Kierujący pojazdem Toyota zjechał z jezdni i uderzył w przydrożne drzewo. Policjanci, którzy przybyli na miejsce stwierdzili, że 32-letni kierowca, który siedział za kierownicą pojazdu, może być nietrzeźwy. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości potwierdziło przypuszczenia i wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, nieodpowiedzialny kierowca stracił uprawnienia do kierowania, a jego sprawą zajmie się złotowski sąd.
Również w sobotę po południu, funkcjonariusze drogówki skierowani zostali do obsługi wypadku drogowego, do którego doszło w Złotowie na skrzyżowaniu ulic Bohaterów Westerplatte i Słowackiego. Jak ustalono 19-letni kierujący pojazdem Audi A6 nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu ul. Boh. Westerplatte osobowemu Audi A4. Wynikiem tego było zderzenie się boczne pojazdów, w którym obrażeń ciała doznał 20-letni kierujący Audi A4. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
W niedzielę funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego na różnych odcinkach drogi DK11, kontrolowali prędkość pojazdów. Już pierwszy pomiar w terenie zabudowanym wykazał, że 41-letni mieszkaniec Poznania przekroczył dozwoloną prędkość o 53km/h. Stracił uprawnienia do kierowania na trzy miesiące, a jego sprawą zajmie się sąd. W trakcie kolejnego z pomiarów w miejscowości Podgaje, mundurowi zatrzymali kierującego pojazdem BMW, który w terenie zabudowanym poruszał się z prędkością 105 km/h. Po sprawdzeniu kierowcy w policyjnych systemach okazało się, że nie jest to jego pierwsze przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, gdyż w styczniu tego roku popełnił podobne wykroczenie. Zgodnie z obowiązującymi od września ubiegłego roku przepisami, jeśli w ciągu dwóch lat kierowca popełni to samo bądź podobne wykroczenie, wówczas działa w warunkach recydywy. W praktyce oznacza to, że mandat za popełnione wykroczenie jest podwójnej wysokości. 29-letni kierowca stracił uprawnienia do kierowania pojazdem za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h, nałożono na niego mandat karny w wysokości 3000 zł, a do jego konta przypisano 13 punktów karnych.
Przypominamy, że punkty karne zebrane za wykroczenie zerują się dopiero po 2 latach od zapłaty za dany mandat karny.
info/foto: KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam nadzieję że kierowca toyoty poniesie konsekwencje takiego zachowania głupota + alkohol i są efekty całe szczęście że tak się to skończyło.
Grozniejsi są ci z przekraczają prędkość.
Pomysł na kolejny artykuł : Bulwersujace zachowanie radnego na witrynie fundacji. Zapewniam, że gazetka rozejdzie się szybciutko :)
Cóż za radość a dobrze im tak i cieszmy się że kar jest coraz więcej i idą w tak górny pułap że jedynym wyjściem będzie odsiadka albo samobójstwo. Cóż POLAK to już nie człowiek, który się myli, ma słabości, robi niepotrzebne rzeczy, to już potencjalne zwierzę z kasą, którą na różny sposób trzeba mu odebrać. Czy rzeczywiście już doszliśmy do tego że wkrótce PO POdejrzeniu, będą do nas strzelać. Może i tak by było najlepiej. Chyba jest różnica kar przy dochodach 3 tys a 23 tys złotych. No ci bardziej zamożni mogą się mylić, popełniać błędy bo ich na to stać. Najgorsze jest to że taką sytuację najbardziej rozumieją ci z niskimi dochodami co możemy czytać w bzdurnych komentarzach. Brak empatii, wyrozumiałości, niszczy Polaków i podważa zaufanie do drugiego człowieka. Dlaczego u nas każda kultura musi być poniżej dna.
Coś niesamowitego, gościa który jedzie w terenie zabudowanym 100 na godzinę mam żałować i krzyczeć na policjantów że są bez serca. Mamy takiemu gostkowi np. w Audi współczuć i krzyczeć że to może zdarzyć się każdemu z Nas.Stanowcze NIE dla piratów drogowych, i kara musi być dotkliwa to wówczas jest pamiętliwa. Amen
Gnido, bronisz potencjalnych morderców? Jazda pod wpływem, czy ze znacznym przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym to totalny brak mózgu, a nie drobna "pomyłka".
Pracowity weekend: kilka kolizji i alkorowerzysta.
A bedzie coś o śpiącym radnym? Koledze, ba, pracowniku
Mam dużo kasy. Wymyślę premie dla was panowie. Z 800 tysięcy to podzielę na wszystkich. Wystarczy.
Przecież to wy wszyscy atakujący normalny, merytoryczny wpis jesteście potencjalnymi sprawcami takich przypadków. Wy i bez alkoholu nie wiecie co robicie i całe szczęście że większość z was, nie posiadacie samochodów. Nie dość tego to jako gnidy internetowe, nie znający życia jako piesi jesteście zagrożeniem dla wszystkich. Wy to pod każdym nieszczęściem, każdym tematem tylko mądrować się potraficie. Was już nic ani nikt niczego nie nauczy i dla was to kary powinny być, naprawdę wysokie.
Aneta Tobie też dam premie
Aneta Ty jesteś za czy przeciw?.Nie sądzcie bo sami zostaniecie osadzeni.Te przekroczenia 50 km są w 90% na wlocie bądź wyjeździe z terenu zbudowanego. Jest znak i .....wysoki mandat.Nazywanie kogoś kto ma swoje zdanie gnidą jest frustracją osoby złośliwej, z pogardą i wyższością traktujacą innych.Aneta jak Ci na pasach wjedzie rowerzysta a będzie mogł tamtędy jechać to nazwą Cię morderczynią i zlinczują .Tak to w życiu jest cwaniakujesz po dupie dostaniesz.Obyś nigdy nie została ukarana .
Oczywiście że jestem przeciwna wykroczeniom drogowych ale też jestem przeciwna głupocie zgłaszającej się na wciskanie kitu. Kitu polegającego na tym że teraz kary i mandaty to mamy ,, europejskie ", tylko proszę mi podać europejski kraj w którym po dwóch a nawet po jednym wykroczeniu traci się cała pensję. Przelicz sobie mandaty w Francji, Niemczech, Belgi itd. ile wynosi mandat 400-tu euro do pensji 2000 euro w stosunku do mandatu 1500÷3000zł w Polsce przy pensji 3100zł. Chyba nie jest dla ciebie tajemnicą że większość Polaków pracuje na takich pensjach. To że ktoś a może ty i ja przekraczamy prędkość nie powinno nas upoważniać do wulgarnych ocen tego co się działo podczas akcji policyjnej. Przecież te wysokie mandaty i kontrole na węch, niczego nie zmieniaja bo codziennie trasą z Piły na Jastrowie czy Złotów 80% kierowców przekracza dozwolona prędkość. Wystarczy by policja tak jak i my pracując w pracy, codziennie stała na takich drogach a mandaty mniejsze posypią się jak mak i dochód policji będzie większy a kierowcy nie wiedząc gdzie jest codzienna kontrola zaczną uważać i uczyć się kultury jazdy dla bezpieczeństwa wszystkich. Nikt z nas ani ty, ani ja nie chcieli by być potrąceni przez samochód i być zadowoleni że kierowca zapłacił 1500 czy 3000zł. zwłaszcza wtedy gdy potrąci cię tzw. Elita. Stało się, złapano nieodpowiedzialnych i dobrze a przy tym dzięki Bogu nikt fizycznie nie ucierpiał, tylko czy kary są adekwatne do bogactwa ( dochodów ) większości Polaków. Przecież nie napiszesz że to z czym mamy teraz do czynienia, jest normalne bo czemu są winni kierowcy, którzy np w miejscu ograniczenia do 70 km, mimowolnie przekraczając ją o 20km, zapłacą 800zł. Gdzie na słynnym zachodzie za to samo wykroczenie np. Niemiec zarabiający 3000euro, zapłaci 800euro mandatu. Zastanów się czy obecne u nas kary coś zmieniają skoro na drogach nic się nie zmienia. Proszę bez obrazy.
Adamie jak wjedziesz w teren zabudowany powiedźmy 90-siat, to ile metrów możesz tak jechać? 50,100,czy więcej, napisz bo my zdyscyplinowani jeździmy wolniej i nie przeszkadza nam kontrola fotoradarowa, wolimy kasę przeznaczyć na drogie paliwo.
Mam nadzieję że kierowca toyoty poniesie konsekwencje takiego zachowania głupota + alkohol i są efekty całe szczęście że tak się to skończyło.
Grozniejsi są ci z przekraczają prędkość.
Pomysł na kolejny artykuł : Bulwersujace zachowanie radnego na witrynie fundacji. Zapewniam, że gazetka rozejdzie się szybciutko :)