Reklama

Premiera filmu o Starej Wiśniewce

07/10/2018 08:00

Zderzenie dwóch pokoleń na planie filmowym „Okruchy Wspomnień ze Starej Wiśniewki”

– To był ostatni moment, aby utrwalić historię opowiedzianą przez mieszkańców – podkreślała reżyser Anna Wachowiak–Rybarczyk.

W środę 19 września, późnym wieczorem, sala wiejska w Starej Wiśniewce zamieniła się w kinową, którą licznie wypełniła publiczność. Przybyła, aby obejrzeć premierę filmu, obrazującego dzieje mieszkańców i historię wsi.

Zalążki filmu powstawały już parę miesięcy wcześniej. Udział w nim wzięło ok. 40 osób.

Władze, mieszkańcy – ci najstarsi i ci najmłodsi. Nikt do końca nie był pewien tego, co zobaczy na ekranie podczas seansu. Na sali zapadła cisza. Uwagę skupił tylko duży wyświetlacz pobłyskujący na twarze zainteresowanej filmem publiczności.

Reklama

Dokument opowiada o realiach życia mieszkańców Starej Wiśniewki przez pryzmat losów ludzi – wspomnień najstarszych mieszkańców. Z ich opowieści można dowiedzieć się, co spowodowało, że przyjechali w ten region, do nieznanej im wcześniej wsi, co tu zastali i jak wyglądała wieś w 1945 r.
Duży wkład i zaangażowanie w projekcji filmu miały dziewczynki ze Szkoły Podstawowej w Starej Wiśniewce.

– Byłem zachwycony zaangażowaniem tych młodych dziewczyn. Ludzie szczerze dzielili się swoimi opowieściami, a one były świadkami żywej historii. Niektóre historie poszerzały i nasze horyzonty. Miejmy nadzieję, że to doświadczenie sprawi, że ta wiedza pozostanie w ich głowach. Kto wie, może jak dorosną uznają, że świat filmowy, to kierunek w którym chcą iść – mówił operator, Antoni Wojtkowiak.

Reklama

Na ekranie filmu można było zobaczyć wiele znanych lokalnej społeczności twarzy. Nie zabrakło również fotografii i materiałów archiwalnych


Widzowie zobaczyli efekt końcowy długich godzin spędzonych na planie filmowym. Dla dziewczyn była to nie tylko niezapomniana przygoda, ale też możliwość zdobycia doświadczenia. Przypomnijmy, że na planie filmowym pełniły funkcje operatora, stylisty, charakteryzatora, a finalnie również lektorek. Dopełniały to, co nie zostało powiedziane przez bohaterów filmu.

–  Pierwszy raz miałam do czynienia z kamerą i planem filmowym. Niestety na ekranie nie przedstawiono tego, co działo się na planie podczas nagrywania, ale naprawdę dużo tam robiłyśmy i wiele dzięki temu się nauczyłyśmy – mówiła jedenastoletnia Helena Paciorek.

Reklama

Z kolei trzynastoletnia Zuzanna Stężewska wyznała, że dzięki tej przygodzie odnalazła swoją pasję.

– Od dziś aparat to moje dziecko! Przede wszystkim była to fajna przygoda i na pewno zapamiętam ją na długo – mówiła z podekscytowaniem po zakończeniu seansu.

– Świetnie współpracowało nam się z reżyserami – panią Anią i panem Antkiem. Dali nam wolną rękę, oni reżyserowali i nagrywali, a resztę obowiązków przejęłyśmy my. Czułam się ważna, a towarzystwo kamer i innych sprzętów sprawiło, że na planie czułam się jak aktorka – wspominała Dominika Mielke – lat 12.
W filmie wykorzystano wiele archiwalnych zdjęć i zapisek, które nadały mu klimat i ukazały emocje dawnych dni oraz rozterki życiowe bohaterów. Reżyser Anna Wachowiak–Rybarczyk zaznaczyła, że był to ostatni moment, aby utrwalić historię opowiedzianą przez uczestników tych wydarzeń, ponieważ ludzie ci dobiegają już sędziwego wieku. Żałuje też, że nie rozpoczęła prac kilka lat wcześniej, kiedy żyło jeszcze sporo osób mogących podzielić się swoją historią.

Reklama

Pełne skupienie. Dziewczynki pierwszy raz zobaczyły siebie w rolach głównych na ekranie


– Na pewno jest to rzecz, która z każdym rokiem będzie zyskiwać na wartości. Stale przybywa kolejnych pokoleń, które będą mogły zobaczyć jak wyglądała tamtejsza rzeczywistość. Nie wiemy co będzie kiedyś, a świat pędzi w takim tempie, że warto gdzieś tą historię zatrzymać – mówi reżyserka.

– Wszystkie ważne dzieje i wiedza, cała historia została zamknięta w jednym filmie. Miejmy nadzieję, że młodzi to docenią – skomentował sołtys Andrzej Massel.

Reklama

Seans zakończyły gromkie brawa publiczności, a twórcy filmu nie kryją, że nie jest to ostatni dokument, jaki planują zrealizować w tym regionie. Być może w najbliższym czasie powstanie kontynuacja filmu albo na ekranie pojawi się inna, równie ciekawa miejscowość?

Film zrealizowany został przy pomocy środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu. Producentem ekranizacji jest „Stowarzyszenie Nasz Czas’’.

Daniela Senska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama