Lech Stelmach ze Złotowa wybrał się w czwartek łódką na połów na Jezioro Zaleskie w okolicach Zalesia. Jego zamiarem było łowienie okoni, tymczasem żyłkę pociągnęło coś o wiele większego.
Jak się okazało, inna ryba zaczepiła o kotwicę woblera ogonem. Holowanie niespodziewanej zdobyczy do brzegu zajęło wędkarzowi sporo czasu. Po szczęśliwym dotarciu do brzegu oczom wędkarza ukazała się ogromna tołpyga, ważąca 27 kg i mierząca ponad 125 cm.
Złowiona tołpyga prezentuje się okazale
To jeden z największych okazów, jakie kiedykolwiek złowiono w akwenach powiatu złotowskiego. Tołpyga jest uznawana za tzw. chwast w gospodarce rybackiej, żywi się głównie planktonem i drobnym pokarmem roślinnym.
Dorosłe osobniki polują głównie na robaki, mięczaki, są zagrożeniem dla drobniejszych gatunków ryb. Tołpygi, podobnie jak amury, zostały sprowadzone do Polski w celu zredukowania roślinności w wodach silnie zarastających, niestety popełniono błąd, gdyż odchody tych ryb są bogate w związki, które powodują odwrotne skutki do zamierzonych, powodując przyspieszenie eutrofizacji naszych wód. J. Justyna
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze