Nie wzdychają do współczesnych gwiazd jednego przeboju. Cenią za to ponadczasowe brzmienie w stylu Anny Jantar bądź Czesława Niemena. Ich utwory postanowiły śpiewać w nowych aranżacjach
For Dreams – tak nazywa się zespół, który tworzą dziewczyny.
Nazwa nie powstała od razu. Inspiracją dla niej był cytat, na który natrafiłam: „To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące”. Moje życie to muzyka, chcę więc spełniać swe marzenia
– mówi Sonia Madej. Wspólnie z Agnieszką Bień szerszej publiczności zaprezentowały się m.in. podczas finału tegorocznych Dni Krajenki oraz w trakcie podsumowania wiosenno–letniej edycji projektu Busem do Kultury, realizowanego przez Krajeński Ośrodek Kultury. Kim są, dlaczego śpiewają, dlaczego wybrały taki repertuar oraz o czym marzą?
Rodzice mówią, że zawsze wszędzie było mnie pełno
– rozpoczyna Sonia. Gdy miała zaledwie 3 lata uwielbiała podróże pociągami z babcią.
Zabierała mnie do swoich koleżanek. To była moja pierwsza publiczność, przed którą dawałam pierwsze koncerty. Na szczycie śpiewanych utworów był kawałek „Gdzie strumyk płynie z wolna...” Polubiłam go tak bardzo, że w 2000 roku zaśpiewałam go na Festiwalu Czerwonokrzyskim w Krajence. Wtórowała mi moja kuzynka. Nie do końca wyszło to tak jak miało wyjść. Dlatego drugą zwrotkę zaśpiewałam już sama, ku sporemu zaskoczeniu publiczności, że taki maluch ma w sobie tyle odwagi, by śpiewać w pojedynkę
Reklama
– wspomina Sonia. To ośmieliło ją do rozwijania muzycznego talentu oraz do udziału w kolejnych konkursach i przeglądach, gdzie zdobywała liczne nagrody i wyróżnienia.
Uwielbiałam i uwielbiam piosenki Anny Jantar i Anny German. To trochę nietypowe, biorąc pod uwagę mój wiek, jednak we współczesnej muzyce nie ma tego czegoś, co kryje się w tamtych utworach. One miały przesłanie, charakter, były tak napisane, że można ich słuchać i słuchać
– mówi Sonia.
Ze mną było trochę inaczej
– wtrąca Agnieszka. Przyznaje, że też od dziecka lubiła śpiewać, jednak niekoniecznie przed dużą publicznością.
Moja mama pracuje w szkole. Nieco wypychała mnie na scenę. Mniej więcej w gimnazjum, po występach z zespołem „Biedronki” z Podróżnej, odpuściłam. Chyba zabrakło mi pewności siebie, że śpiewam dobrze. Podśpiewywałam sobie za to w domu
– wspomina. O tym, czy ma talent, czy nie postanowiła się przekonać, poddając się pod ocenę internetowej publiczności.
Istnieje specjalistyczny portal społecznościowy, gdzie nagrywa się swoje wykonania utworów. Internauci głosują, oceniają, komentują. Mało kto z okolicy wiedział, że się tam udzielam. Wyniki, które osiągnęłam ośmieliły mnie, zachęciły, by znów zacząć śpiewać
Reklama
– mówi Agnieszka, która uwielbia Czesława Niemena i Pink Floyd.
To nas łączy, to podejście do starych, dobrych kawałków
– dodaje.
Skończyłam liceum ogólnokształcące o profilu policyjnym. Stwierdziłam, że zakończenie szkoły średniej to idealny moment, żeby zrealizować swoje marzenie, założyć zespół
– wspomina Sonia. Agnieszkę poznała przez wspólnych znajomych.
Z wykształcenia jestem technikiem renowacji elementów architektury. Gdy dostałam propozycję współtworzenia For Dreams doszłam do wniosku, że czas przestać się krępować i zrobić coś dla siebie
Reklama
– mówi Agnieszka.
Przez pewien czas w składzie był też Dominik Kołodziejczak. Pierwsze próby rozpoczęły się w styczniu tego roku.
Zaczynaliśmy w domu. To nie do końca się udawało, z uwagi na braki sprzętowe i akustykę pomieszczenia. Postanowiłam więc zapytać, czy możemy ćwiczyć w studiu Krajeńskiego Ośrodka Kultury – dostaliśmy zielone światło. Wtedy rozpoczęła się praca, żeby zgrać nasze głosy. Agnieszka śpiewa niżej, ja wyżej
– wspomina Sonia. Od początku pewnym było, że w repertuarze zespołu nie będzie nowości.
To nie jest tak, że nie umiemy zaśpiewać czegoś co jest nowością, jednak lubimy stare piosenki i chcemy je śpiewać w nowych, naszych aranżacjach. To taki nasz znak rozpoznawczy
– mówi Agnieszka. Dziewczyny zapytane, czy mają też w zanadrzu swoje teksty, uśmiechają się.
Jest tego trochę w szufladach, ale to jeszcze nie ten moment, by ujrzały one światło dzienne
– stwierdzają. Póki co są zadowolone, że pomimo młodego wieku trafiają swoimi wykonaniami w gusta wielu pokoleń.
Mamy za sobą kilka publicznych wystąpień, gdzie po koncercie podchodzili do nas ludzie w różnym wieku, mówiąc, że to co tworzymy to świetny pomysł. Podobało im się, że utworom sprzed lat nadajemy nowe brzmienie, że coś przy nich zmieniamy, jednak nie na tyle, by mocno odchodzić od oryginału
Reklama
– mówi Sonia.
Czy dziewczyny zakładają, że to hobby zamieni się w zawód?
Byłoby świetnie. To też moje marzenie
– mówi Sonia, dodaje jednak, że nie stanie się to od razu. Póki co zespół For Dreams ma wakat w postaci instrumentalisty.
Od pewnego czasu zostałyśmy w zespole same. Mamy pewne umiejętności jeśli chodzi o grę na instrumentach, jednak nie na tyle duże, żeby móc je prezentować przed publicznością
– mówi Sonia, która ćwiczy grę na klawiszach. Domeną Agnieszki jest gitara.
Przydałby się ktoś jeszcze
Reklama
– mówią dziewczyny i zachęcają wszystkich chętnych, którzy chcieliby zasilić nowy skład z gminy Krajenka.
Może to być chłopak, może to być dziewczyna. Dobrze by było, gdyby czuł/a muzykę tak jak my. Jest wiele utalentowanych osób, które boją się pokazać, wstydzą się wystąpić w pojedynkę. Wiemy, bo z nami też tak było. Założenie zespołu wiele w tym względzie zmieniło, dlatego zapraszamy – przyłączcie się do nas. Dajcie sobie szansę!
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta Pani w spodniczce nawet nawet Pozdrawiam :)
Ekstra
Ekstra więcej sukcesów
No ta Pani w okularkach ładna . Oby na koncercie każdym miała taką spódniczkę na sobie albo nawet krótszą.. nie obrażę się . Powodzenia
Pani w spódniczce. i tylko to zauważyliście? Tak, pani w spódniczce ładna, ale zapewniam, że i Soni NIC A NIC nie brakuje, trzeba ją zobaczyć na żywo ;) Na zdjęciu wyszła jakoś inaczej.
Super. Bardzo się cieszę z sukcesu i spełnia marzeń. Polecam
Ta Pani w spodniczce nawet nawet Pozdrawiam :)
Ekstra
Ekstra więcej sukcesów