Kilka miesięcy temu skatowali 45-letniego rowerzystę. Bracia mają odpowiedzieć za to brutalne pobicie. Starszy, dziewiętnastoletni, stanie przed sądem karnym. Nie wiadomo jeszcze, co z młodszym albowiem biegły ma odmienne zdanie aniżeli prokuratura. Szesnastolatek nie daje o sobie zapomnieć.
To dramatyczne zajście miało miejsce w kwietniu. W jeden z piątkowych wieczorów mężczyzna wracał z kolegami z przejażdżki rowerowej. Mężczyźni byli w okolicach Złotowa. Między Jeziorem Piaskowym a Płoskowem rozdzielili się, jeden pojechał skrótem, żeby szybciej być w domu. Mieli się tam spotkać. Gdy grupa dojechała, kolegi nie było na miejscu....
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!