Prezes Wojciech Buczek mówi wprost: w Okonku spółdzielcy wydają na ogrzewanie najwięcej. Co ciekawe, płacą więcej na własne życzenie.
Mówi się, że to nie jest żadna tajemnica – ludzie w blokach w Okonku nie oszczędzają na cieple. Nie dość, że życzą sobie, by ogrzewanie włączać już na początku września i palić przez kolejne 256 dni, to jeszcze ciepła nie szanują. Efektem są wysokie rachunki, jakie musi płacić spółdzielnia.
– Gdyby jeszcze spółdzielcy płacili na czas – bezradnie rozkłada ręce prezes Wojciech Buczek, który przyznaje, że ma zaległości od okoneckich spółdzielców, z których spora część i owszem, ciepło w domu lubi mieć, lecz już ze zdecydowanie mniejszą ochotą płaci za rachunki, wystawiane przez Spółdzielnię Mieszkaniową Piast.
W Okonku spółdzielnia ma nieruchomości przy ulicy Niepodległości i Szczecińskiej, a także Leśnej i Wodnej, na których stoi w sumie osiem bloków – to 210 mieszkań na Niepodległości/Szczecińskiej i ponad 60 na Wodnej i Leśnej.
Do zeszłego roku obowiązywał trzyletni system rozliczania za ciepło. Teraz takie rozliczenie musi nastąpić w okresie rocznym. Dzięki temu jest przejrzyściej. Mieszkańcy z ulicy Niepodległości i Szczecińskiej muszą dopłacić za ubiegły rok na ponad 2,5 złotego za metr kwadratowy.
– Dużo! – wołają mieszkańcy. Wojciech Buczek pokazuje inną stronę medalu.
– Mieszkańcy Niepodległości i Szczecińskiej zużywają znacznie więcej ciepła aniżeli ludzie mieszkający na terenie podobnych nieruchomości w Złotowie. Tu w Okonku w czterech blokach o powierzchni 9400 metrów kwadratowych w ubiegłym roku zużyto prawie 6100 GJ. Na podobnej nieruchomość przy alei Piasta w Złotowie, gdzie mamy również cztery bloki o powierzchni ok. 9200 metrów kwadratowych, zużyto w tym samym okresie 4140 GJ! Jest różnica? – stawia retoryczne pytanie prezes.
Z czego to wynika?
– Ze struktury zamieszkania, z oporu i niechęci mieszkańców do zmian, do oszczędzania, do indywidualnego rozliczania. To mieszkańcy Okonka dzwonią na początku września do nas, by włączyć ciepło bez względu na to, ile by to kosztowało, bo, tu cytat: nie chcą być chorzy, chodzić do lekarza i wydawać pieniądze na recepty – mówi W. Buczek.
– I to nie jeden telefon, to jest lawina telefonów. Kiedyś sezon grzewczy trwał od 15 października do 15 kwietnia. W ubiegłym roku włączyliśmy ogrzewanie w Okonku 15 września. W 2018 roku w Okonku grzaliśmy przez 226 dni, co i tak było dużo. Koszt to 535 tys. złotych. W 2019 roku sezon grzewczy wydłużył się o 30 dni do 256 dni! Koszt ogrzewania: 547 tys. złotych. Średni koszt ogrzania osiedla Niepodległości/Szczecińska za 1 dzień wynosi 2.136 złotych! – rzuca liczbami prezes Piasta.
Wojciech Buczek informuje, że na zebraniach gospodarczych mieszkańców osiedla ludzie żądają włączenia ogrzewania bez względu na cenę. Tyle że administrator osiedla podczas wizytacji widzi pootwierane okna mieszkań.
– Ludzie nie oszczędzają – mówi prezes i podaje jeszcze jeden ciekawy przykład.
– Nie tak dawno zapadła decyzja, by w mieszkaniach zamontować podzielniki ciepła, by każdy płacił za ciepło tyle, ile faktycznie go zużywa. Wywiesiliśmy komunikaty, w jakich dniach odbędzie się montaż. Mieliśmy umowę z firmą, wszystko było ustalone. Co z tego, jak na kilka dni przed przyjazdem firmy zajmującej się montażem ruszyła społeczna akcja przeciw montażowi urządzeń. Większość mieszkańców kategorycznie sprzeciwiła się montażowi podzielników – wyjawia.
Prezes Buczek poprosił o spotkanie burmistrza Andrzeja Jasiłka. Co ma burmistrz do ogrzewania w bloków spółdzielczych w Okonku? Okazuje się, że ma – kotłownię. Kotłownia, którą zarządza, należy do Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku, będącej zakładem komunalnym gminy.
– Za pośrednictwem burmistrza chciałem się spotkać z nowym dyrektorem ZGKiM – wyjaśnia Wojciech Buczek.
– Mówiąc wprost, nie podoba nam się wyliczenie stawki GJ, który jest droższy o 10–12 złotych niż w Złotowie – wyjaśnia powody spotkania.
– Poza tym mieszkańcy robią sobie koncert życzeń. Dzwonią do pracowników kotłowni, by podnieśli temperaturę na piecu, bo im za zimno w mieszkaniu. Tak być nie może i tę kwestię też poruszyliśmy, bo w końcu spółdzielnia płaci za zbiorczy rachunek i to my zlecamy ogrzewanie – mówi prezes Buczek, który przyznaje, że to są tak oczywiste rzeczy, że aż wstyd mu o tym mówić.
Ktoś mógłby powiedzieć: w czym rzecz – skoro mieszkańcy chcą płacić, to niech płacą nawet za ogrzewanie przez 365 dni. Tyle że tak naprawę to za wyprodukowane ciepło musi zapłacić terminowo spółdzielnia Piast, a dopiero potem ściągnąć pieniądze od mieszkańców. A to nie jest już ani takie oczywiste, ani łatwe. Wielu spółdzielców trzeba windykować poprzez sąd.
Wojciech Buczek mówi, że w najbliższym czasie dojdzie do ponownego spotkania z szefem okoneckiego ZGKiM.
– Podwyżek nie było od czterech lat, ale ilość GJ budzi już poważne wątpliwości, tak samo jak koszt obsługi kotłowni – prezes wyjaśnia, czego będą dotyczyły rozmowy. Wojciech Buczek dodaje, że Danuta Perłowska, członkini rady nadzorczej SM Piast, która zaangażowała się w temat, zgłosi na najbliższym zebraniu gospodarczym, by sezon grzewczy trwał od 1 października do 30 kwietnia, chyba że pogoda w sposób radykalny się zmieni – co skróci okres grzewczy o ok. 30–40 dni, czyli będzie o ok. 65–85 tys. zł taniej.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O jakim ogrzewaniu jest mowa- węglowe czy gazowe?
W jastrowiu mieszkańcy spółdzielni-spryciarze zdejmuja na zime pomierniki z grzejników i tym sposobem maja oszczednosci!!! Latwo to sprawdzic porownujac zuzycie w mieszkaniu na podstawie sredniej innych mieszkań. I nikt z tym nic nie robi.kazdy ma cieplo w domu.
Co to wogóle za polityka, prawdziwy dziki zachód. SM PIAST Złotów i bloki w Okonku a także na wsiach. O ile wiadomo mieszkania, grunty stanowią własność właścicieli więc niech zakładają swoje wspólnoty a nie obciążają nas w Złotowie. To dlatego w SM PIAST Złotów woda, opłaty za śmieci takie drogie. Dlaczego pan ,,Pan" Buczek rozkłada ręce, to my powinniśmy rozkładać ręce a może je zacisnąć i pogonić pana Buczka z taką spółdzielczością. To co opisano i uzasadniano w felietonie to chore, to wrzód biurokracji który jak najszybciej trzeba przeciąć. My mieszkańcy Złotowa nie chcemy ponosić kosztów ani długów Okonka czy innych miejscowości. Albo mamy do czynienia z świętą własnością zachodnią albo wschodnią gdzie wsio nasze i wasze.
Ja jako mieszkaniec Okonka,mieszkający w bloku w Okonku,popieram Prezesa Spółdzielni mieszkaniowej Piast w Złotowie pana Buczka.Te mieszkańcy w Okonku,którzy mieszkają w tych blokach,myślą że żyją jeszcze w PRL.
"Tyle że administrator osiedla podczas wizytacji widzi pootwierane okna mieszkań" Po pierwsze. Gdzie jest napisane, że nie wolno wietrzyć mieszkania? Po drugie. Z tego, że okno jest otwarte nie wynika czy grzejniki są zakręcone czy nie. Po trzecie. Nie trzeba mieć studiów by wiedzieć, że nie wietrzone mieszkanie jest siedliskiem wilgoci, a to sprzyja rozwojowi grzybów (pleśni). Po czwarte. Świerze powietrze nagrzewa się szybciej niż zawilgocone. Google nie boli. Skoro pan nie masz wiedzy na ten temat to proszę skorzystać z Google i wpisać hasło "Czy powinno się wietrzyć mieszkania zimą" i nie mydlić redaktorowi więcej oczu.
Podzielniki w blokach to oszustwo. Najmniej zapłacą i co są w środku bo do okoła nich są mieszkania, które są siłą rzeczy ogrzewane. Najdrożej płacić będą ci na szczytach budynku, a rekordzistą będzie ten na rogu czwartego piętra, bo nie dość, że ciepło ucieka przez szczyt to jeszcze przez dach. Przez mieszkania na parterze do sąsiadów wyżej idą rury (piony) z gorącą wodą C.O., które w żaden sposób nie są opomiarowane. I ten na parterze może mieć zakręcony grzejnik, a i tak będzie miał ciepło. Podzielnik to oszustwo.
O jakim ogrzewaniu jest mowa- węglowe czy gazowe?
W jastrowiu mieszkańcy spółdzielni-spryciarze zdejmuja na zime pomierniki z grzejników i tym sposobem maja oszczednosci!!! Latwo to sprawdzic porownujac zuzycie w mieszkaniu na podstawie sredniej innych mieszkań. I nikt z tym nic nie robi.kazdy ma cieplo w domu.
Co to wogóle za polityka, prawdziwy dziki zachód. SM PIAST Złotów i bloki w Okonku a także na wsiach. O ile wiadomo mieszkania, grunty stanowią własność właścicieli więc niech zakładają swoje wspólnoty a nie obciążają nas w Złotowie. To dlatego w SM PIAST Złotów woda, opłaty za śmieci takie drogie. Dlaczego pan ,,Pan" Buczek rozkłada ręce, to my powinniśmy rozkładać ręce a może je zacisnąć i pogonić pana Buczka z taką spółdzielczością. To co opisano i uzasadniano w felietonie to chore, to wrzód biurokracji który jak najszybciej trzeba przeciąć. My mieszkańcy Złotowa nie chcemy ponosić kosztów ani długów Okonka czy innych miejscowości. Albo mamy do czynienia z świętą własnością zachodnią albo wschodnią gdzie wsio nasze i wasze.