Całe miasto zablokowane z powodu wypadku, który kilkadziesiąt minut temu miał miejsce na ul. Chojnickiej w Złotowie
Wypadek w którym uczestniczyły prawdopodobnie dwa pojazdy miał miejsce na wysokości wyjazdu z ul. Kocika na ul. Chojnicką. Do zderzenia czołowego doszło pomiędzy busem ciągnącym przyczepkę oraz samochodem osobowym marki opel zafira.
Jedna osoba ucierpiała i została odwieziona do szpitala karetką pogotowia.
Trwa ustalanie przyczyny wypadku. Na miejscu działają służby: straż pożarna i policja.
Jedyny objazd z jakiego można skorzystać niestety prowadzi częściowo drogami gruntowymi.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skoro nie było ofiar śmiertelnych to dlaczego nie usuneli pojazdów z drogi? Strażacy mogli użyć do tego swoich wozów i zholować na pobliski ugór. Tym bardziej, że obydwa pojazdy koła miały sprawne. Policja zamiast załatwiać sprawy mandatu powinna najpierw zadbać o to by inni mogli jechać. Kierowcy ciężarówek mają tachografy a czasu nie przybywa gdy stoją. Jak zwykle szoł służb. Reszta niech czeka.
Po raz kolejny zlotowskie służby zademonstrowały jak potrafią myśleć, czyli nijak do zaistniałej sytuacji jaka miała miejsce.
Bo policja nie ma kompetencji do pomagania w takich przypadkach a straż tym bardziej.
10 zdjęć nic nie wnosi ...bez sensu to publikować.
Z tymi zdjęciami to prawda, wystarczyło by zamieścić tylko zdjęcie numer 9
Ile jesteś w stanie wyciągnąć z ubezpieczalni
Może odwyk ci pomoże...oby nie było za późno
Skoro nie było ofiar śmiertelnych to dlaczego nie usuneli pojazdów z drogi? Strażacy mogli użyć do tego swoich wozów i zholować na pobliski ugór. Tym bardziej, że obydwa pojazdy koła miały sprawne. Policja zamiast załatwiać sprawy mandatu powinna najpierw zadbać o to by inni mogli jechać. Kierowcy ciężarówek mają tachografy a czasu nie przybywa gdy stoją. Jak zwykle szoł służb. Reszta niech czeka.
Po raz kolejny zlotowskie służby zademonstrowały jak potrafią myśleć, czyli nijak do zaistniałej sytuacji jaka miała miejsce.
Bo policja nie ma kompetencji do pomagania w takich przypadkach a straż tym bardziej.