Rowerzyści, którzy jadą dla Marysi i Jasia Steffen, w sobotni ranek ruszyli w trasę. Najwytrwalsi spędzą na rowerze ponad dobę!
Możecie śledzić to wydarzenie na Facebooku
Wydarzenie, które spontanicznie skrzyknął w ostatnich dniach Krzysztof Kudyba to jego prywatna inicjatywa, którą chce uczcić tegoroczny jubileusz Złotowa. Do wspólnej jazdy zaprosił przyjaciół i znajomych, którzy dzielą z nim rowerową pasję, a także każdego, kto ma ochotę na jubileuszową przejażdżkę. Start miał miejsce przy Urzędzie Gminy Złotów na ulicy Leśnej. Grupa przejechała wspólnie przez miasto, a po tym ruszyła w trasę, którą wytyczono na liczącej około 35 km pętli (Złotów – Krajenka – Bartoszkowo – Piecewo – Górzna – Nowy Dwór – Złotów). Każdy może przejechać dowolny dystans. Są uczestnicy, którzy celują w przejechanie pełnych 650 km! Co pętlę będą mieć krótką przerwę, a nieco dłuższą wieczorem, która poprzedzi nocną jazdę. Na rowerach spędzą ponad dobę, bo zakończenie trasy i oficjalne całego wydarzenia planowane jest na niedzielę około południa, w miejscu startu. Jeśli ktoś nie był na starcie (stawiło się tutaj 68 osób), w każdej chwili może przyłączyć się do jazdy, nawet w niedzielę rano, i pokonać choćby niewielką część jubileuszowej trasy. Każdy przejechany odcinek będzie liczył się do tego, jaki łącznie dystans pokonają wszyscy uczestnicy. Ci, którym uda się pokonać pełne 650 km, przejadą wytyczoną pętlę ponad osiemnaście razy! Życzymy powodzenia.
Charytatywną część wydarzenia stanowi zbiórka pieniędzy dla podopiecznych Fundacji Złotowianka, Marysi i Jasia Steffen. Datki można ofiarować do przygotowanej w biurze zawodów puszki, a także na konto:
Fundacja Złotowianka, SBL Zakrzewo o/Złotów
25 8944 0003 0002 7430 2000 0010
w tytule: Darowizna dla Marysi i Jasia Steffen S/86
(dla operacji zagranicznych SWIFT CODE GBWCPLPP)
Marysia od urodzenia nie widzi na jedno oczko (hipoplazja nerwu wzrokowego). Aktualnie nie ma możliwości przywrócenia w nim widzenia, ale w przyszłości, kto wie, medycyna postępuje. Dlatego zbierane pieniądze być może pozwolą na dokonanie czegoś, co dzisiaj byłoby tak naprawdę cudem. Z tego też powodu przy narodzinach Jasia, przed blisko trzema laty, pobrano komórki macierzyste, które w przyszłości być może pomogą w przywróceniu widzenia w oczku jego siostry.
Niestety Jasiu również ma zdrowotne, poważne problemy. Od kilku miesięcy ma zdiagnozowaną idiopatyczną skoliozę wczesnodziecięcą. Skrzywienie kręgosłupa oceniono na około 34 stopnie. Ponieważ wystąpiło w tak młodym wieku, jest niestety bardzo duże prawdopodobieństwo, że skrzywienie może postępować. Od miesięcy rodzice Marysi i Jasia konsultują się z kolejnymi lekarzami, dzięki czemu chcą wybrać najlepszy i możliwie najmniej uciążliwy sposób leczenia. Jedno jest pewne – czeka ich wiele lat pracy nad kręgosłupem chłopca: noszenie gorsetów, rehabilitacja. Mają nadzieję, że uda się uniknąć operacji. To wszystko będzie kosztować wiele czasu i niestety pieniędzy. Za każdą pomoc serdecznie dziękują.
Obok zdjęcia, a także materiał wideo z sobotniego startu. Zapraszamy do udziału w wydarzeniu.
Red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziekuje za informacje czyli do nowego dworu dzis nie jadę bo jezdnia bedzie cala zajeta
Pojazdy co będą jechac do zlotow krajenka szlag trafi jechac za rowerami. Ale 650km rowerem to szacun.. i brawa dla tego kto wymyslil
ten dystans nie dla amatora
Brawo.Jedni pojechali a inni przyjechali do Złotowa.Przechodzili grupą koło Zagrody i zaczęli się głośno śmiać z tych zardzewiałych kan na mleko i tych rupieci w kącie i zardzewiałego roweru.To ich nie zachęciło do zwiedzania bo wyśmiewali "co to za sołtys-brudas tu mieszka z sołtyską?"A dziewczyna mówi: "mają Złotów,Wielkopolskie Zdroje" i śmiech..ha ha ha Szok.
To polscy Niemcy tak się zachowują. Wyjechali, żeby teraz przyjeżdżać i szydzić. Cokolwiek się organizuje w Zlotowie, to wszystko jest krytykowane. I po co to?! Szydzi tylko prostak.... Pomysł z tym rajdem to świetna sprawa. Brawa dla wszystkich uczestników. Są jeszcze ludzie o dobrym sercu.
Dziekuje za informacje czyli do nowego dworu dzis nie jadę bo jezdnia bedzie cala zajeta
Pojazdy co będą jechac do zlotow krajenka szlag trafi jechac za rowerami. Ale 650km rowerem to szacun.. i brawa dla tego kto wymyslil
ten dystans nie dla amatora