Podczas spotkania członków koła PZW „Delfin” w Okonku wędkarze narzekali, że część osób łowiących w jednym miejscu na Gwdzie traktuje połowy jako łatwy zarobek
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego PZW nie może, nie umie działać tak jak w minionym wieku. Przecież w tamtym systemie nie wszystko było złe. Wędkarstwo pod znakiem PZW pozwalało na połowy w całej Polsce, dopłaty były ale do rzek górskich a statut był dla wszystkich jasny. Nikt z wędkarzy hobbystów, miłośników wędkarstwa nie wędkował dla wielkiego zarobku a ówczesna Straż Wodna robiła swoje z kłusownikami czy wędkarzami zarobkowymi. Opłata za Kartę Wędkarską, była równoznaczna z zezwoleniem na połów ryb i nie było żadnych jak obecnie wygórowanych opłat z których nic dobrego nie wynika. To coraz wyższe opłaty powodują że takich, którzy z wędkarstwem nie mają nic wspólnego, jest coraz więcej bo ich sposoby na duży zarobek są coraz bardziej wymyślne a za to obwinia się wszystkich członków PZW. Ta sytuacja ma się podobnie do tego co zrobiono z zmianą wysokości mandatów. Miały być one karą na piratów a stały się batem na wszystkich kierowców, którzy w coraz większym stresie jadą polskimi drogami.
Wreszcie mądra decyzja.
Nadejdzie taki czas ,gdy beda zatruwac rzeki lub jeziora ,pilnujcie swoich akwenow , to co dzieje sie na calym swiecie jesli chodzi o wedkarstwo to przechodzi ludzkie pojecie.U mnie w rejonie jest zakaz wedkowania od kilku lat.Jestesmy gojami i nie mamy prawa korzystac z dobrodziejstw natury dane nam od Boga.
Kto dał prawo komukolwiek do tego by to co stworzyła natura, brał w swoje władanie. Jeziora, rzeki, lasy należą do wszystkich i nikt nie ma prawa zabraniać nikomu korzystania z tych nadprzyrodzonych dobrodziejstw. Są cwaniacy zarabiający miliony, którzy chcą zatrzymać świat a co najdziwniejsze to to że ludzie uwierzyli w ich moc. Czystość od wieków była priorytetem, jakoś teraz budzi zdziwienie.
Zdrowyś?
Brawo za komentarz.Ludzie się nie obudzą, bo głupcy muszą czuć bat aby żyć, nigdy nie zrozumieją że to ich świat
Osobiście uważam, że każdą złowioną rybę powinno się wypuszczać. Wędkowanie powinno być traktowane jak sport, hobby , wypoczynek. W cywilizowanych krajach to standard. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy.
*********"*Masz rację, takie zgniłe ryby jak ty po złapaniu trzeba wypuszczać bo teraz po mordzie nie wolno prać.
W jednym miejscu na Gwdzie Grudna oraz Jastrowie Wstyd od 5cm wzwyż ląduje wszystko w siatce. Dzięki mięsiarzom ze Złotowa niedługo nic w wodzie nie będzie
Nie pisz głupot. Poza tym większość piszących o wędkarzach w obraźliwy sposób, nigdy nie widziało ich, nigdy tezę nie wędkowali a pewnie byli towarzyszami kłusowników. Wędkarze to cierpliwi ludzie, ceniący sobie spokój w naturalnym środowisku. Niech nikt nie pisze o nich tego czego nie można im przypisać. Jeśli ktoś już to robi to pewnie opisuje siebie i to chyba jest podstawą negatywnych komentarzy.
Dlaczego PZW nie może, nie umie działać tak jak w minionym wieku. Przecież w tamtym systemie nie wszystko było złe. Wędkarstwo pod znakiem PZW pozwalało na połowy w całej Polsce, dopłaty były ale do rzek górskich a statut był dla wszystkich jasny. Nikt z wędkarzy hobbystów, miłośników wędkarstwa nie wędkował dla wielkiego zarobku a ówczesna Straż Wodna robiła swoje z kłusownikami czy wędkarzami zarobkowymi. Opłata za Kartę Wędkarską, była równoznaczna z zezwoleniem na połów ryb i nie było żadnych jak obecnie wygórowanych opłat z których nic dobrego nie wynika. To coraz wyższe opłaty powodują że takich, którzy z wędkarstwem nie mają nic wspólnego, jest coraz więcej bo ich sposoby na duży zarobek są coraz bardziej wymyślne a za to obwinia się wszystkich członków PZW. Ta sytuacja ma się podobnie do tego co zrobiono z zmianą wysokości mandatów. Miały być one karą na piratów a stały się batem na wszystkich kierowców, którzy w coraz większym stresie jadą polskimi drogami.
Wreszcie mądra decyzja.
Nadejdzie taki czas ,gdy beda zatruwac rzeki lub jeziora ,pilnujcie swoich akwenow , to co dzieje sie na calym swiecie jesli chodzi o wedkarstwo to przechodzi ludzkie pojecie.U mnie w rejonie jest zakaz wedkowania od kilku lat.Jestesmy gojami i nie mamy prawa korzystac z dobrodziejstw natury dane nam od Boga.