Czwartkowy wykład w Pałacu Działyńskich w Złotowie był wydarzeniem towarzyszącym wystawie "Mistrzowskie jak rzadko które… Ogrody Petera Josepha Lenné w Polsce".
Mariusz Szczepański zaprosił słuchaczy do fascynującego świata zabytkowych parków i ogrodów w Polsce, dzieląc się aktualnymi danymi na temat parków z GUS. Goście poznali m.in. dokładną liczbę parków w Polsce, w województwie wielkopolskim, w powiecie złotowskim oraz w gminie Złotów. Muzealnik przybliżył również postacie dwóch znakomitych architektów krajobrazu (Peter Joseph Lenne oraz Karl Friedrich Schinkiel), odpowiedzialnych m.in. za projekty realizacji parkowych w Złotowie. Poruszył także temat samego pałacu, podpierając się dostępną literaturą i dawnymi zdjęciami. Głównym obiektem zainteresowania był jednak zabytkowy park pałacowy w Złotowie. Mariusz Szczepański sporą część swojej prezentacji poświęcił jego dendroflorze, czyli najcenniejszym okazom drzew i krzewów. Zarówno w teorii jak i w praktyce. Po prezentacji uczestnicy mieli okazję zaznajomić się z najciekawszymi okazami oko w oko, podczas wspólnego spaceru po terenie parku. Organizatorami wydarzenia były: WZLOT, Muzeum Ziemi Złotowskiej oraz Nadleśnictwo Złotów. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z tego wydarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękne miejsce. W normalnym kraju , w normalnymmieście, przynormalnej mentalności władz taki pałac byłby okoliczną perełką. A widzę to tak: pięknypark z fontanną dla specerujacych, dziedziniec na którym odbywa się np kilkudniowy jarmark bożnoarodzeniowy z grzanym winemi piernikiem, pokoje dla gości, restauracja w witrynie dziedzińca. Mamy natomiast: wylęgarnię patologii, dzieci biegające bez opieki i niszczejący budynek.
W Złotowie to i to miejsce w którym teraz zachwyt przykryty dziadostwem a za pałacem naprawdę przepiękne ogrody po pachy w chaszczach i nikt ich nie widzi. Znamy historię tego miejsca a czy z nazwy powinno stanowić o jego wartości pomimo że wokół potoczne ,, gówno ", które od dziesiątków lat nikogo nie obchodzi. Tu nic ,, Nie Moje " a w środku zachwyt, pytanie ; nad czym?. Warto ograniczyć swoje zachwyty i czas zabrać się za mądre zarządzanie miejscami, terenami, które jeszcze mogą być pięknymi przykładami do przedstawiania nie tylko obcych ogrodów.
ludzi wyrzucili juz tam na bruk , co tam bedzie teraz , sama ruina tam w srodku jest nic wiecej a placic jak ja zboze kazali ciekawe co tam bedzie teraz ?
Kup sobie mieszkanie i przestań narzekać
Wujek dobra rada, jak ty byś miał na kupno mieszkania to nigdy tego byś nie napisał. Jak widać człowiek dla ciebie nic nie znaczy, no bo co by miał znaczyć skoro płyniesz z nurtem chamstwa i draństwa. To teraz modne wśród takich jak ty, ale przyjdzie czas że zaczniesz myśleć o tym co teraz mówisz, piszesz. Przyjdzie i wiedz że już niedługo bo, czas szybko płynie. Przekonasz się.
Piękne miejsce. W normalnym kraju , w normalnymmieście, przynormalnej mentalności władz taki pałac byłby okoliczną perełką. A widzę to tak: pięknypark z fontanną dla specerujacych, dziedziniec na którym odbywa się np kilkudniowy jarmark bożnoarodzeniowy z grzanym winemi piernikiem, pokoje dla gości, restauracja w witrynie dziedzińca. Mamy natomiast: wylęgarnię patologii, dzieci biegające bez opieki i niszczejący budynek.
W Złotowie to i to miejsce w którym teraz zachwyt przykryty dziadostwem a za pałacem naprawdę przepiękne ogrody po pachy w chaszczach i nikt ich nie widzi. Znamy historię tego miejsca a czy z nazwy powinno stanowić o jego wartości pomimo że wokół potoczne ,, gówno ", które od dziesiątków lat nikogo nie obchodzi. Tu nic ,, Nie Moje " a w środku zachwyt, pytanie ; nad czym?. Warto ograniczyć swoje zachwyty i czas zabrać się za mądre zarządzanie miejscami, terenami, które jeszcze mogą być pięknymi przykładami do przedstawiania nie tylko obcych ogrodów.
ludzi wyrzucili juz tam na bruk , co tam bedzie teraz , sama ruina tam w srodku jest nic wiecej a placic jak ja zboze kazali ciekawe co tam bedzie teraz ?