Mamy nowy rekord na złotowskiej promenadzie!
Dzisiaj na terenie miasta Złotowa obchodzony był Europejski Dzień Bez Samochodu. Dzień ten rozpoczął się o 6:40 wspólną rowerową rundą dookoła złotowskiej Promenady.
Na parkingu Urzędu Miejskiego w Złotowie (od strony podwórza) policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie znakowali rowery. Od godziny 13:00 do godziny 18:00 złotowianie "kręcili" rowerami kółka po złotowskiej promenadzie.
Celem było wspólne pobicie rekordu z roku 2019 czyli 315 kółek - 1260 km w 5 godzin wokół Promenady. Tegoroczną edycję imprezy muzycznie wsparła Orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej ze Złotowa.
W tym roku udało się ustanowić nowy rekord - 536 kółek=2144km. W biciu rekordu brało udział 117osób. Najwiecej kółek (26) przejechała Wiktoria Stachowiak. Po podsumowaniu wydarzenia odbyło się losowanie nagród wśród wszystkich uczestników.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to dzięki burmistrzowi mamy wreszcie naturalny tor kolarski na promenadzie. Rzeczywiście to chyba rekord głupoty a dlaczego, bo teraz tylko pędzić by go pobić. Wracając do imprezy to już kolejny, nie do zaliczenia sukces obecnej władzy w udawaniu że w mieście dla miasta i mieszkańców coś się dzieje. W całej Interii i nie tylko piszą że ten ów jeden dzień bez samochodu to ,, bezsens " który jest bez znaczenia. Ponadto wręcz przeciwnie zaraz na drugi dzień powoduje wzrost kolizji i wypadków. Ciekawe jak uznać ten rekord skoro w tym czasie kiedy go ustanawiano, najlepsi kolarze byli w pracy by zarobić na coroczną zabawę urzędników.
Po sylwetce burmistrza przypuszczam że raz do roku dosiada roweru. Czego sie nie robi dla lansu.
Jak w mieście nic się nie dzieje to źle, a jak się dzieje to też źle! No aż żal, a tak poza tym to kręcenie kółek było aż do 18, więc każdy mógł się załapać, ale trzeba chcieć!
Nie jestem zwolennikiem wszystkiego co się u nas dzieje, ale też nie znoszę tej ciągłej krytyki. Po prostu jak komuś nie odpowiadają godziny czy też inne okoliczności, proste - zachowuję dystans. Jeśli miał ktoś ochotę to po pracy do osiemnastej też kilka kółek zrobił, brawo dla Wiktorii - gratulacje.
RW, i dobrze że masz dystans do wszystkiego, tylko czy uważasz że promenada jest po to aby Burmistrz mógł promować swoje Ja. Dlaczego jako Leśnik nie pojechać zarośniętą, pełną liści typową ścieżką rowerową od Zwierzyńca w kierunku NADLEŚNICTWA. Czyżby wstyd nim kierował a nie myśl o rowerzystach. Ile jest takich miejsc gdzie nikt z mieszkańców a co dopiero turystów, chciałby pójść czy pojechać. Idzie zima, być może śnieg przykryje cały ten bałagan ale w pamięci mieszkańców pozostanie to co pod nim będzie. Ogólnie można przyjąć że Złotów się zmienił szczególnie w zakresie promocji burmistrza który jest wszędzie tam gdzie nic oprócz jego radości i satysfakcji z sprawowania urzędu, mieszkańcom i miastu nie przyniesie. RW, nie wiem czy zauważyłeś że mieszkańcy miasta są już bardzo zmęczeni wojażami burmistrza tam gdzie powinni być, prezesi, dyrektorzy, komendanci, kapłani. Ich nie ma ale jest on i to jest jego żywioł. Mieszkańcy, co tam, jak coś mają to niech się drapią i dziwią z czym i kim przez ostatnie lata mają do czynienia. Nikt nie ma zamiaru czegokolwiek się czepiać ale czy rolą Burmistrza nie jest wdrażanie nowych inwestycji, poprawa ciągów komunikacyjnych w mieście, czy pomoc w sprawach ważnych dla mieszkańców którzy najlepiej wiedzą co dla ich społeczności jest najważniejsze. Co ja piszę, przecież on o tym wiedział osiem lat temu, ale podczas długoletniego nauczania burmistrzowania zapomniał. Jak teraz spojrzeć ludziom w oczy, trza patrzeć w ziemię a rower doskonale się do tego nadaje. Cóż RW, jaki burmistrz taka ocena jego działania i nic w tym dziwnego.
Bardzo dziękuję ????starałam się ????
Teraz niech jeżdżą tydzień głównymi ulicami Zlotowa. Ot taki kaprys. Puknijcie się w kierownice
No to dzięki burmistrzowi mamy wreszcie naturalny tor kolarski na promenadzie. Rzeczywiście to chyba rekord głupoty a dlaczego, bo teraz tylko pędzić by go pobić. Wracając do imprezy to już kolejny, nie do zaliczenia sukces obecnej władzy w udawaniu że w mieście dla miasta i mieszkańców coś się dzieje. W całej Interii i nie tylko piszą że ten ów jeden dzień bez samochodu to ,, bezsens " który jest bez znaczenia. Ponadto wręcz przeciwnie zaraz na drugi dzień powoduje wzrost kolizji i wypadków. Ciekawe jak uznać ten rekord skoro w tym czasie kiedy go ustanawiano, najlepsi kolarze byli w pracy by zarobić na coroczną zabawę urzędników.
Po sylwetce burmistrza przypuszczam że raz do roku dosiada roweru. Czego sie nie robi dla lansu.
Jak w mieście nic się nie dzieje to źle, a jak się dzieje to też źle! No aż żal, a tak poza tym to kręcenie kółek było aż do 18, więc każdy mógł się załapać, ale trzeba chcieć!