– W domu to ludzie umierają! – mówi Andrzej Martin

16/02/2026 16:00

95 osób. Nazwiska, które w Krajence zna niemal każdy. Strażacy emeryci, ale też ich żony i mężowie – ludzie, których przez lata widywano w mundurach, dziś spotyka się ich w teatrach, na wyjazdach i wspólnych biesiadach. Strażacki Klub Seniora „Florian” pokazuje, że emerytura wcale nie musi być nudna.

Ewenement na skalę krajową

Założenie pięć lat temu Stowarzyszenia „Florian” w Krajence było czymś wyjątkowym – nie tylko lokalnie, ale i w skali kraju. Do dziś podobne inicjatywy można policzyć na palcach jednej ręki. 

– W naszym przypadku była to inicjatywa 17 osób, które przez lata pełniły funkcje w OSP Krajenka oraz na szczeblu gminy, powiatu i województwa. W straży powstają drużyny młodzieżowe, nawet dziecięce, a o weteranach pożarnictwa w pewnym momencie się zapomina – tłumaczy Andrzej Martin.

Powód jest prosty. Zgodnie z przepisami po ukończeniu 65. roku życia strażacy nie mogą już brać udziału w akcjach ratowniczo–gaśniczych. To jednak nie oznacza końca strażackiej tożsamości. Członkami OSP mogą pozostać do końca życia, niektórzy otrzymują także tytuły honorowe. Dla wielu to jednak za mało. Tak było również w Krajence. Z potrzeby bycia razem, aktywności i nadrobienia czasu, którego w życiu zawodowym brakowało, powstało stowarzyszenie.

Zobaczyli morze po raz pierwszy

Głównymi założycielami Klubu były trzy osoby – wieloletni działacze OSP Krajenka: Andrzej Martin, były prezes, Piotr Gniot, były wiceprezes, oraz Jerzy Kania, były skarbnik.

– Początki były trudne, ale szybko uznaliśmy, że...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 77% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/02/2026 16:02

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wycieczowiczom radości życzę - niezalogowany 2026-02-16 22:55:58

    W domu Ludzie umierają piszecie ? Ale ostatnio bardzo dużo w domach zabijanych jest młodych kobiet przez byłych partnerów lub mężów. Powiedźcie dlaczego ? W Stanach Zjednoczonych małżeństwa sie rozwodzą i nikt nikogo nie zabija.Ewenement poniewaz w Polsce jest odwrotnie.Panowie zabijają jak zona/partnerka chce rozwodu a on nie chce to dlaczego ją zabija ???? dlaczego są tak mściwi i zaborczy ??? Przecież mężczyźnie łatwiej jest znaleźć następną kobietę i rozpocząc nowe życie. uważam ,że ci zazdrośni powinni zażywać lekarstwo na uspokojenie,jakiś nerwosol czy mocniejsze i pozwolic partnerce odejśc i puścic ją wolno a nie zabijać.Ludzie opanujcie się ze swoimi nerwami bo to jest nienormalne trzymac przy sobie kogoś na siłę.To nie może byc niewolnictwo,przymuszac do siebie kogoś.to wstrętne,nieludzkie być zaborczym.To nie przedmiot a partnerka kobieta,która chce kochac kogo ona chce a nie przymusowo,za darmo przymuszać do siebie jak psa za jedzenie a partnerke za co.Ona z toba nie chce s e k s u bo nie ma przyjemnosci z tego żadnej.Czy ty zastanawiałes sie nad tym ,jeden z drugim,że kobieta to tez człowiek i chce mic przyjemnosc przebywania z tobą a jeśli jej nie ma to rozwód ale ,w kulturalny sposób.I Pomyśl o niej ,żeby była szczęśliwa z innymi ludźmi. NIE ZABIJAJ W ŻYCIU NIKOGO NAWET NAJWIEKSZEGO WROGA. ANI ŻONY ANI PSA. SIEBIE TEZ NIE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Halina - niezalogowany 2026-02-16 22:58:25

    Święte słowa.nie zabijaj.Szanuj bliźniego jak siebie samego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mają niską kulturę - niezalogowany 2026-02-17 10:09:40

    Nie rozumiem mentalnosci tych msciwych,zazdrosnych meżczyzn. Może wypowiedzieliby się dlaczego są tak zaborczy i zazdrośni ? To trzeba leczyć.Przypadłość zwierzęca a nie ludzka.Przecież kobiet jest więcej niż mężczyzn.Mają w czym wybierac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.