Smród nie dawał żyć. Kilka kontenerów zgniłego jedzenia, słoiki wypełnione odchodami, góry złomu, opony i smród, który od lat wciskał się do mieszkań sąsiadów. Specjaliści usunęli część nagromadzonych w lokalu odpadów. Sąsiadów przeraża to, że koszmar może powrócić.
Kontenery zgniłego jedzenia, butelki i słoiki z odchodami, złom, opony oraz fetor, który od lat przedostawał się na klatkę schodową i do sąsiednich lokali – tak mieszkańcy jednego ze złotowskich bloków opisują sytuację dotyczącą mieszkania zajmowanego przez dwóch mężczyzn, z którego to lokalu przed kilkoma dniami wyniesiono nieczystości. Weszła tam specjalistyczna firma. Jak przyznaje zarządca nieruchomości, usunięto jednak zaledwie 30-40 procent znajdujących się tam rzeczy.
Problem, jak relacjonują mieszkańcy, trwa od kilku lat. Niedawno sytuacja miała się gwałtownie pogorszyć, kiedy z mieszkania – jak opisują – zaczęło zalewać sąsiadkę.
Według relacji sąsiadów mężczyźni od lat znosili do mieszkania wszelkie odpady. – Bomby biologiczna – określa sytuację jeden z mieszkańców bloku przy Krzywoustego.
Miejscowi twierdzą, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A "świstak" siedział i zawijał w...gazetę!!!
A "świstak" siedział i zawijał w...gazetę!!!