Nerwowe spojrzenia, unikanie kontaktu wzrokowego i kurczowe trzymanie plecaka. To wystarczyło, by policjanci nabrali podejrzeń. Gdy zajrzeli do środka, nie było już wątpliwości – 36-letni mieszkaniec Złotowa miał przy sobie pokaźną ilość narkotyków.
Wieczorny patrol jednego ze złotowskich osiedli zakończył się zatrzymaniem 36-letniego mężczyzny. Policjanci z Wydziału Kryminalnego zwrócili uwagę na jego nienaturalne zachowanie – mężczyzna odwracał głowę, unikał kontaktu wzrokowego i sprawiał wrażenie wyraźnie zdenerwowanego.
W plecaku, który miał przy sobie, policjanci znaleźli kilka woreczków strunowych z białym proszkiem, woreczek ze zbryloną substancją oraz worek z tabletkami w kolorze zielonym i różowym. Po sprawdzeniu okazało się, że są to amfetamina, mefedron oraz tabletki ecstasy – łącznie około 130 porcji dilerskich.


36-latek został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków psychotropowych i odurzających. Zastosowano wobec niego policyjny dozór, a o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
Grozi mu kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Konfidentów w Złotowie nie brakuje. Pewnie sprzedał go kolega od którego przed chwilą wracał.
Pamiętam jak 2 - 3 dekady temu dzieci z bogatych domów kupiły sobie szacunek i poważnie na ulicy. Także poprzez narkotyki. Mimo to bardzo daleko im było do młodzieży z filmu ,,Kids"
Nie umiesz działać to w y p i e r d a l aj ulica szybko zweryfikowała won przypałowca mówimy nie
maksiu dobrze daje na kom3ndxie
Kto to taki?
Teraz ten wypłosz posprzedaje wszystkich ćpunów w okolicy
Popuścileś ,przebierz gacie.
Nawet najmniejsze światło pomaga ludziom wyjść z ciemności.Nie bój się prawdy...
Ćpunów i dilerów powinno się kasować/utylizować.
Chłopaka leczyć bo pewnie uzależnienie kazało mu zajać mu się sprzedażą ale jeżeli to sposób na zarobek tylko to dać mu.max 10 lat żeby nie niszczył innym życia, a swoje
maksiu dobrze daje .... no cos za cos . Jak sie nie chce na celi wypinac i lepiej kolege na stancji dymac za to ze moze mieszkac za free i kreske proszku do pieczenia to trzeba strzelac z hemorojda hahahaha
Konfidentów w Złotowie nie brakuje. Pewnie sprzedał go kolega od którego przed chwilą wracał.
Pamiętam jak 2 - 3 dekady temu dzieci z bogatych domów kupiły sobie szacunek i poważnie na ulicy. Także poprzez narkotyki. Mimo to bardzo daleko im było do młodzieży z filmu ,,Kids"
Nie umiesz działać to w y p i e r d a l aj ulica szybko zweryfikowała won przypałowca mówimy nie