2 promile alkoholu w organizmie zrobiły swoje. Złotowianin niszczył na swej drodze wszystko, do czasu kiedy nie wpadł w ręce Policji
Dziś w nocy pijany młodzieniec odwiedził Szpitalny Oddział Ratunkowy w Złotowie. Tam wdał się w awanturę z personelem medycznym, zaczął się rozbierać w poczekalni, rozłożył się na krzesełkach, głośno dyskutował, używał wulgaryzmów. Obsługa oddziału uznała, że nie ma co tolerować dłużej agresywnego zachowania, decydując się na wezwanie Policji. Mężczyzna gdy dowiedział się, że jadą po niego stróże prawa, błyskawicznie uciekł ze Szpitala.
Policjanci nie odpuścili, postanowili odnaleźć delikwenta w okolicy. W trakcie poszukiwań trafili na stację paliw przy ulicy Nieznanego Żołnierza, gdzie okazało się, że i stację pijany mężczyzna nawiedził. Wdał się w awanturę się z obsługą po tym jak próbował zniszczyć tablicę informacyjną. Za długo tam miejsca nie zagrzał, ruszył w dalszą drogę. Jego szlak wytyczały powywracane śmietniki i kubły. Po kilkunastu minutach mógł spróbować w końcu swoich sił z policjantami, którzy go ujęli. Tu już nie był taki wyrywny. Policjanci zawieźli agresywnego mężczyznę do Komendy, do wytrzeźwienia. Jak już „wydobrzeje” postawiona zostanie mu długa lista zarzutów, które za pewnie będą go dużo kosztować.
Na podstawie informacji z KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze