Reklama

Aneta Kaufka nie chce ujawnić ile zarabiają lekarze w szpitalu w Złotowie

24/07/2026 16:02

Lekarskie pensje z publicznej kasy wyszły na jaw, ale nie wszystkie. Trzy publiczne szpitale z Piły, Trzcianki i Wągrowca ujawniły wypłacone lekarzom kwoty, tylko placówka w Złotowie zamknęła drzwi do informacji

Temat wynagrodzeń lekarzy pracujących w publicznych placówkach ochrony zdrowia od dłuższego czasu wywołuje w Polsce coraz większe emocje. Dyskusja staje się jeszcze bardziej gorąca w przypadku wysokich kwot wypłacanych na podstawie kontraktów i umów zawieranych ze szpitalami finansowanymi z publicznych pieniędzy.

Do sprawy nawiązał w ostatnim czasie Eligiusz Komarowski, radny Rady Powiatu w Pile i były starosta pilski. W opublikowanym przez siebie piątkowym poście przedstawił informacje dotyczące wynagrodzeń lekarzy kierujących Szpitalnymi Oddziałami Ratunkowymi w Pile, Wągrowcu i Trzciance. Jednocześnie poinformował, że Szpital Powiatowy w Złotowie odmówił mu udostępnienia analogicznych danych dotyczących lekarza kierującego lub koordynującego pracę złotowskiego SOR.

Reklama

Radny informuje, że skierował do czterech szpitali identyczne pytania dotyczące wynagrodzeń lekarzy kierujących oddziałami ratunkowymi. Wnioski miały obejmować okres od stycznia 2025 roku do maja 2026 roku oraz dotyczyć umów zawartych w formule B2B (to skrót od business-to-business oznaczający, że kontrakt podpisują dwie niezależne firmy, a nie pracownik i pracodawca, stronami takiej umowy są zazwyczaj osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą oraz inny podmiot gospodarczy).

 

Dyrektorzy udostępnili informacje

Reklama

Jak wynika z danych przytoczonych przez E. Komarowskiego, trzy szpitale przekazały mu informacje o wysokości wynagrodzeń. W przypadku Szpitala Specjalistycznego w Pile lekarz kierujący SOR, dr Paweł Peryga, miał w ciągu siedemnastu miesięcy otrzymać łącznie 1 337 665 zł (według podanych przez radnego wyliczeń daje to średnio około 78 686 zł miesięcznie).

W Szpitalu Powiatowym w Wągrowcu wynagrodzenie lekarza Sławomira Białobłockiego miało wynieść 1 145 885 zł (czyli średnio około 67 405 zł miesięcznie).

Reklama

Z kolei w Szpitalu Powiatowym w Trzciance dr Aleksander Czulewicz miał otrzymać w analizowanym okresie 845 382 zł, co odpowiada średnio około 49 728 zł miesięcznie. W przypadku ostatniego z tych lekarzy E. Komarowski zaznaczył jednak w poście, że rzeczywista średnia miesięczna mogła być nieco wyższa, ponieważ lekarz przez kilka tygodni miał być zastępowany przez inną osobę i w tym czasie nie otrzymywać wynagrodzenia. Radny wskazał również, że lekarz pracuje dodatkowo na dwóch innych oddziałach tego szpitala.

Zdaniem autora postu dyrektorzy placówek w Pile, Wągrowcu i Trzciance nie mieli zastrzeżeń co do udostępnienia danych. Podobnie, jak twierdzi E. Komarowski, informacje dotyczące wynagrodzeń lekarzy miały być przekazywane również przez szpitale w Poznaniu.

Reklama

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie. Eligiusz Komarowski wystąpił do placówki o udostępnienie informacji dotyczących wynagrodzenia lekarza Krzysztofa Jarzyńskiego. Dyrektor szpitala Aneta Kaufka odmówiła jednak przekazania danych.

 

Aneta Kaufka odmówiła

Jak relacjonuje radny, w decyzji odmawiającej mu udzielenia informacji z 6 lipca 2026 roku, dyrektor szpitala miała stwierdzić, że Krzysztof Jarzyński nie jest lekarzem kierującym oddziałem, nie pełni funkcji kierowniczej, nie jest osobą uprawnioną do gospodarowania środkami publicznymi oraz nie pełni funkcji publicznej.

Reklama

E. Komarowski zakwestionował tę argumentację, powołując się na dokumenty i informacje publikowane przez sam szpital.

Pierwszym wskazanym przez niego źródłem jest oficjalna strona internetowa Szpitala Powiatowego w Złotowie, na której Krzysztof Jarzyński ma być wymieniony jako lekarz kierujący oddziałem.

Drugim dokumentem jest konkurs ofert oznaczony numerem SWKO 214/2024. Jego przedmiotem miało być „kierowanie/koordynowanie SOR”.

Trzecim dokumentem jest rozstrzygnięcie tego konkursu z 15 stycznia 2025 roku, podpisane – według informacji podanych przez radnego – przez dyrektor Anetę Kaufkę. Z dokumentu ma wynikać, że oferta Krzysztofa Jarzyńskiego została wybrana w związku z pełnieniem funkcji lekarza kierującego lub koordynatora SOR.

Reklama

E. Komarowski wskazuje, że treść tych materiałów pozostaje w sprzeczności z uzasadnieniem późniejszej decyzji odmawiającej udostępnienia informacji. Radny podkreśla, że osoba, która w styczniu 2025 roku podpisała dokument dotyczący wyboru lekarza do pełnienia funkcji kierującej lub koordynującej SOR, w lipcu 2026 roku stwierdziła, że lekarz ten nie pełni funkcji kierowniczej.

 

Radny powołuje się na orzeczenia sądów

E. Komarowski argumentuje, że informacje dotyczące wynagrodzeń lekarzy kierujących oddziałami w publicznych szpitalach powinny być jawne. W swoim poście powołał się na art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z którym obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.

Reklama

Przywołuje także kilka orzeczeń sądów administracyjnych. Wskazuje wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 27 stycznia 2026 roku, który – według przedstawionego przez niego opisu – miał dotyczyć uznania faktur lekarzy pracujących na kontraktach za informację publiczną.

Radny Komarowski powołuje się również na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 września 2025 roku, odnoszące się do wydatków szpitala na współpracowników oraz na orzeczenie NSA z 12 kwietnia 2018 roku dotyczące jawności wynagrodzenia ordynatora lub lekarza kierującego oddziałem.

Reklama

Zdaniem Eligiusza Komarowskiego z przywołanego orzecznictwa wynika, że lekarz kierujący oddziałem pełni funkcję publiczną, a jego wynagrodzenie wypłacane z pieniędzy publicznych może stanowić informację publiczną. Radny wskazuje również, że forma współpracy w postaci kontraktu B2B nie zwalnia z jawności informacji dotyczących wydatkowania publicznych pieniędzy.

 

Zapowiedź kolejnych działań

Radny pyta w opublikowanym poście, dlaczego trzy szpitale zdecydowały się przekazać informacje, a placówka w Złotowie odmówiła ich udostępnienia. Stawia również pytania o zgodność decyzji dyrekcji z dokumentami obowiązującymi w szpitalu.

Reklama

Eligiusz Komarowski zapowiada również podjęcie dalszych kroków prawnych i administracyjnych. Informuje, że złożył już wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W dalszej kolejności zamierza skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W swoim poście wskazuje art. 149 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz możliwość wystąpienia z żądaniem nałożenia grzywny.

Radny zapowiada też złożenie zawiadomienia do prokuratury, powołując się na art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 231 Kodeksu karnego. Kolejne działania mają obejmować także skargę do Rady Powiatu Złotowskiego oraz wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Reklama

E. Komarowski przypomina również, że art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej przewiduje odpowiedzialność za nieudostępnienie informacji publicznej wbrew obowiązkowi. Wskazany przepis mówi o możliwości wymierzenia grzywny, kary ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W swoim wpisie E. Komarowski podkreśla, że mieszkańcy powiatu złotowskiego powinni mieć możliwość sprawdzenia, na co przeznaczane są publiczne pieniądze. Zapowiada informowanie o kolejnych etapach postępowania. Na obecnym znane są dane przekazane przez szpitale w Pile, Wągrowcu i Trzciance oraz stanowisko radnego dotyczące odmowy wydanej przez Szpital Powiatowy w Złotowie.

Zapytaliśmy Eligiusza Komarowskiego, dlaczego występuje o te informacje i dlaczego w odniesieniu do tych lekarzy? – Zainspirowała mnie sprawa Dawida Kacprzyka. To ona pokazała mi, jak ważna jest jawność publicznych pieniędzy. Postanowiłem sprawdzić zarobki szefów SOR w naszym regionie i w całej Wielkopolsce – skierowałem kilkanaście wniosków o informację publiczną w Poznaniu i w subregionie pilskim. I co się okazało? W naszym regionie tylko dyrektor szpitala w Złotowie odmówiła odpowiedzi. Reszta odpowiedziała uczciwie. Pytanie brzmi: dlaczego?

Red.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anetka mów prawdę - niezalogowany 2026-07-24 16:31:55

    Ludzie a nie wiecie czemu odmówiła? Xd wiadomo czemu. Szpital ma ogromne długi i wyszłoby na jaw że mimo tego płacą im stawki niewyobrażalne które pewnie tylko pogłębiają zadłużenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Polo - niezalogowany 2026-07-24 16:37:36

    Wstyd. A to nie jest do wiadomości publicznej i każdy może złożyć zapytanie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Waliza - niezalogowany 2026-07-24 16:40:53

    Widziałaem Panią Anetę K. Jak szła z walizka pełnych pieniędzy do auta koło szpitala

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości