Czy to będzie antidotum na uliczne korki w Złotowie?
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Złotowie to na 100% POmysł Burmistrza.
No a jak będzie fajnie, wręcz komicznie jak po ul Norwida i Mickiewicza będzie przystawał co trzydzieści metrów bo i przejść dla pieszych na tych ulicach razem to chyba będzie ze 12-cie. No jak to zmniejszy korki w mieście. A może by tak jeszcze parę budynków deweloperskich w centrum tak na 150 rodzin, to i z trzysta samochodów przybędzie. Miejsca jeszcze są a i na parkingi się znajdą. Ot i budowlaniec na rozwój motoryzacji się przerzucił. Jaki będzie tego efekt? Pewnie jak z wszystkim, gówniany.
Trochę się zawiodłam na takiej decyzji. Od kilku lat mieszkam w Blękwicie i nigdy nie brałam pod uwagę, aby moje dzieci uczyły się w Świętej. Dzieci od początku były dowożone do złotowskiej jedynki i do ekonoma. Niestety sporo czasu spędzają w świetlicy lub na własnych nogach wracają do domu. Przy dobrej pogodzie rowerami, ale ja jadę do pracy na 9, a dzieci na 8, co niestety ze sobą nie współgra i nie raz jechałam zawieźć dzieci, wracałam do domu, aby po 40 minutach znów jechać samochodem tą samą trasę - ekologia tu nie działa. Autobus rozwiązałby wtedy sporo problemów komunikacyjnych. Nawet gdyby w zwykłych PKSach był jakiś opiekun dzieci, to by rozwiązywało część problemów, gdzie rodzic funkcjonuje jako szofer. Niby 2 km od miasta, ale zajęcia dodatkowe - trzeba dojechać, do kolegi/koleżanki - trzeba dojechać. Rozumem, że część osób powie mi zaraz, że taki mój wybór, ale mam siostrę po Poznaniem i tam gmina z miastem się dogadała - transportów jest mnóstwo rano i po południu. Rozmawiałam z sąsiadami, który mają dzieci w Świętej i dzieci w szkołach zlotowskich - żaden nie mówił, że chętnie by przeniósł dzieci, bo byłyby dojazdy do Złotowa. Dziecko w szkole ma swoje koleżanki, kolegów, swoją panią i ot tak, bo autobus podstawią, to zmienimy dziecku szkołę. Głupie myślenie wg mnie. Z ekologicznego punktu widzenia to jest dużo lepsze, aby autobusy jeździły przez Blękwit zabierając dzieci, które potrzebują do Złotowa. A jakie ułatwienie dla rodziców, to nawet nikt o tym nie pomyślał. W drugą stronę trzeba myśleć - na takiej usłudze można ściągnąć ludzi do Blękwitu, aby tam się wybudowali, bo jak będą mięli opcję, aby dzieci do szkół i ze szkół nie trzeba odbierać, to ogromny plus dla mieszkania właśnie tu w Blekwicie. Moje dzieci już powoli kończą edukację, ale jest sporo małych, które dopiero zaczęły lub zaczną. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Blękwitu.
Autobus do Sp. W Świętej jeździ, ma Pani wybór. Podatki płaci Pani do gm. Złotów, trzeba tam szukać pomocy, może podstawia autobus do jedynki?
Autobusy już jeżdżą. Kasa ba to idzie z funduszy norweskich. A w autobusie tezy osoby. Ot. Interes życia.
Sory za literówkę. Autobusy już jeżdzą. Kasa na to idzie z funduszy norweskich. A w autobusie trzy osoby. Ot interes życia.
No niestety jeździ i zastanawiam się czy ktoś to konsultował, takie zapotrzebowanie? Autobus blokuje caly wjazd/wyjazd na parking przy szkole,który już był utrudniony. Autobus nie ma opiekuna dla dzieci więc ta 3 dzieci manewruje miedzy samochodami. Poza tym mam dziecko w przedszkolu, bez opieki nie puszcze 8i6 latka autobusem, ot i mamy sedno. Dużo rodziców ma młodsze dzieci i musi je zaprowadzić do przedszkola to i starsze zawiezie do szkoły a nie na autobus.
W kwestii ilości dzieci, to od znajomej wiem, że dziś ze Staszica jechała 10-tka dzieciaków do Trójki, więc zainteresowanie rośnie i bardzo dobrze. Druga sprawa, że oprócz kierowcy jest pani opiekunka z listą dzieci, więc masz niesprawdzone lub stare informacje.
Nikt nie będzie budował się w Blękwicie z tak błahego powodu jak dojazd autobusu szkolnego do szkoły xD
Piszesz tak, bo zapewne nie masz dzieci.
Przecież w tytule wyraźnie napisano że ,, Autobusy dla uczniów ruszą ulicami Złotowa ". Minęło kilka tygodni i trzeba powiedzieć nam mieszkańcom miasta bo to do nich napisano; Gdzie one są?. Uczniowie nadal do szkół jeżdżą rodziców lub swoimi samochodami.
W Złotowie to na 100% POmysł Burmistrza.
No a jak będzie fajnie, wręcz komicznie jak po ul Norwida i Mickiewicza będzie przystawał co trzydzieści metrów bo i przejść dla pieszych na tych ulicach razem to chyba będzie ze 12-cie. No jak to zmniejszy korki w mieście. A może by tak jeszcze parę budynków deweloperskich w centrum tak na 150 rodzin, to i z trzysta samochodów przybędzie. Miejsca jeszcze są a i na parkingi się znajdą. Ot i budowlaniec na rozwój motoryzacji się przerzucił. Jaki będzie tego efekt? Pewnie jak z wszystkim, gówniany.
Trochę się zawiodłam na takiej decyzji. Od kilku lat mieszkam w Blękwicie i nigdy nie brałam pod uwagę, aby moje dzieci uczyły się w Świętej. Dzieci od początku były dowożone do złotowskiej jedynki i do ekonoma. Niestety sporo czasu spędzają w świetlicy lub na własnych nogach wracają do domu. Przy dobrej pogodzie rowerami, ale ja jadę do pracy na 9, a dzieci na 8, co niestety ze sobą nie współgra i nie raz jechałam zawieźć dzieci, wracałam do domu, aby po 40 minutach znów jechać samochodem tą samą trasę - ekologia tu nie działa. Autobus rozwiązałby wtedy sporo problemów komunikacyjnych. Nawet gdyby w zwykłych PKSach był jakiś opiekun dzieci, to by rozwiązywało część problemów, gdzie rodzic funkcjonuje jako szofer. Niby 2 km od miasta, ale zajęcia dodatkowe - trzeba dojechać, do kolegi/koleżanki - trzeba dojechać. Rozumem, że część osób powie mi zaraz, że taki mój wybór, ale mam siostrę po Poznaniem i tam gmina z miastem się dogadała - transportów jest mnóstwo rano i po południu. Rozmawiałam z sąsiadami, który mają dzieci w Świętej i dzieci w szkołach zlotowskich - żaden nie mówił, że chętnie by przeniósł dzieci, bo byłyby dojazdy do Złotowa. Dziecko w szkole ma swoje koleżanki, kolegów, swoją panią i ot tak, bo autobus podstawią, to zmienimy dziecku szkołę. Głupie myślenie wg mnie. Z ekologicznego punktu widzenia to jest dużo lepsze, aby autobusy jeździły przez Blękwit zabierając dzieci, które potrzebują do Złotowa. A jakie ułatwienie dla rodziców, to nawet nikt o tym nie pomyślał. W drugą stronę trzeba myśleć - na takiej usłudze można ściągnąć ludzi do Blękwitu, aby tam się wybudowali, bo jak będą mięli opcję, aby dzieci do szkół i ze szkół nie trzeba odbierać, to ogromny plus dla mieszkania właśnie tu w Blekwicie. Moje dzieci już powoli kończą edukację, ale jest sporo małych, które dopiero zaczęły lub zaczną. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Blękwitu.