Reklama

830 tysięcy złotych na walkę z uzależnieniami. Ale gdzie są dowody, że to działa?

07/07/2026 16:46

Radni nie kwestionują potrzeby pomagania osobom uzależnionym. Coraz głośniej pytają jednak o skuteczność wydawania publicznych pieniędzy. Podczas dyskusji nad sprawozdaniem z realizacji Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych padły pytania o narkotyki, dopalacze i efekty prowadzonych działań. Sam raport pokazuje liczbę zorganizowanych przedsięwzięć. Znacznie trudniej znaleźć w nim odpowiedź na pytanie, czy mieszkańcy są dzięki nim mniej narażeni na uzależnienia.

Nie ma praktycznie tygodnia, aby policja nie informowała o zatrzymaniu osoby posiadającej narkotyki albo kierowcy prowadzącego pod ich wpływem. Jeszcze kilka lat temu takie informacje budziły duże emocje – dziś stały się niemal codziennością. Dopiero zabezpieczenie narkotyków o wartości kilku milionów złotych, jak miało to miejsce w Blękwicie, przebija się do świadomości ludzi. Nic więc dziwnego, że podczas posiedzenia komisji Rady Miejskiej pojawiło się pytanie, czy system profilaktyki nadąża za zmieniającymi się zagrożeniami.

Radny Stanisław Wojtuń zwrócił uwagę, że współczesna młodzież znacznie częściej eksperymentuje z narkotykami i dopalaczami niż z alkoholem. W jego ocenie właśnie tam powinien być dziś położony największy nacisk. Takie wątpliwości mogło dodatkowo wywołać samo sprawozdanie. W części finansowej przy pozycji „Przeciwdziałanie narkomanii” widnieje kwota 0 zł, podczas gdy na działania związane z przeciwdziałaniem alkoholizmowi wydatkowano ponad 831 tys. zł.

Reklama

Wiceprzewodniczący Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Staniewski tłumaczył jednak, że[paywall] nie oznacza to rezygnacji z działań dotyczących narkotyków. Jak podkreślał, współczesna profilaktyka obejmuje jednocześnie alkohol, narkotyki, hazard, a szkolenia prowadzone w szkołach dotyczą wszystkich substancji psychoaktywnych. Sam, jako psychoterapeuta uzależnień, przyznał, że w swojej pracy obserwuje coraz więcej pacjentów uzależnionych właśnie od narkotyków. Zaznaczył jednocześnie, że problem alkoholu nie zniknął, a oba uzależnienia bardzo często występują równocześnie.

Raport pełen liczb, ale nie odpowiedzi

Sprawozdanie szczegółowo opisuje, co zrealizowano w 2025 roku. Zorganizowano warsztaty profilaktyczne w szkołach, prowadzono konsultacje terapeutyczne, działały świetlice socjoterapeutyczne, finansowano Punkt Interwencji Kryzysowej oraz Klub Abstynenta „Ostoja”. Komisja odbyła 12 posiedzeń, zespół ds. pomocy osobom uzależnionym spotkał się 23 razy, przeprowadzono trzy kontrole punktów sprzedaży alkoholu i skierowano cztery wnioski do sądu o zastosowanie obowiązku leczenia odwykowego.

Reklama

Raport pokazuje również, że środki przeznaczane są nie tylko na działania edukacyjne, ale także na pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom. Finansowane są m.in. konsultacje terapeutyczne, wsparcie psychologiczne, działalność świetlic socjoterapeutycznych czy Punktu Interwencji Kryzysowej. To pokazuje, że system nie opiera się wyłącznie na pogadankach w szkołach czy jednorazowych akcjach profilaktycznych.

Problem polega jednak na tym, że raport pokazuje głównie skalę działań, a nie ich skuteczność. Czy warsztaty zmniejszyły liczbę młodych sięgających po narkotyki? Ilu uczestników programów profilaktycznych po roku nie eksperymentowało z używkami? Czy spadła liczba osób wymagających terapii? Na takie pytania dokument nie odpowiada. Znajdziemy w nim liczbę uczestników szkoleń i konsultacji, ale nie ma mierników pozwalających ocenić, czy wydane pieniądze przyniosły trwały efekt.

Reklama

Wielkie pieniądze z koncesji

Radni nie kwestionowali potrzeby prowadzenia profilaktyki ani funkcjonowania komisji. Pytali raczej, jak ocenić, czy wydawane środki rzeczywiście ograniczają problem uzależnień. Nie jest to łatwe. Efekty działań profilaktycznych często widoczne są dopiero po wielu latach i trudno je sprowadzić do prostych statystyk. Z drugiej strony samorząd wydaje na ten cel znaczące środki publiczne, dlatego naturalne wydaje się oczekiwanie mieszkańców, że poza informacją o liczbie warsztatów, koncertów czy spotkań pojawią się również dane pokazujące, czy sytuacja rzeczywiście się poprawia.

Bo o ile raport szczegółowo rozlicza każdą wydaną złotówkę i każde przeprowadzone działanie, o tyle znacznie trudniej znaleźć w nim odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy ponad 830 tysięcy złotych, wydanych na profilaktykę, sprawiło, że mieszkańcy Złotowa są dziś mniej zagrożeni uzależnieniami niż rok wcześniej?

Reklama

Warto przy tym podkreślić, że pieniądze przeznaczane na realizację programu nie pochodzą z ogólnego budżetu miasta ani z podatków mieszkańców. Źródłem finansowania są opłaty za wydawanie zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, które, zgodnie z ustawą, muszą być przeznaczane na działania związane z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów uzależnień. W 2025 roku z tego tytułu do miejskiej kasy wpłynęło blisko 647 tys. zł, a dodatkowe 153 tys. zł pochodziło z opłat od tzw. „małpek”. Razem z niewykorzystanymi środkami z poprzedniego roku do dyspozycji programu było 892.884,61 zł, z czego wydatkowano 831.756,73 zł.

Warto dodać, że środków tych nie można przeznaczyć na inne cele, np. budowę dróg czy remonty chodników. Jeśli nie zostaną wykorzystane w danym roku, przechodzą na rok następny.

Reklama

Podczas dyskusji nikt nie podważał sensu pomagania osobom uzależnionym ani prowadzenia działań profilaktycznych. Skoro jednak sami terapeuci mówią o rosnącym problemie narkotyków, a policja regularnie informuje o kolejnych zatrzymaniach osób posiadających środki odurzające, mieszkańcy mają prawo oczekiwać nie tylko informacji o liczbie zorganizowanych warsztatów, koncertów czy spotkań. Chcieliby również wiedzieć, czy za kilka lat problem uzależnień będzie rzeczywiście mniejszy niż jest dzisiaj.

Mariusz Leszczyński

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pierdu - niezalogowany 2026-07-07 18:30:21

    Walka z narkomanią i alkoholizmem to wielka ściema. Tak naprawdę to więcej ludzi rezygnuje samodzielnie z alkoholu i narkotyków niż na skutek terapi. Tu chodzi o złupienie budżetu. A kto kradnie. Ci pseudouczelniach. Typu psychologia much.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama