Mieszkańcy będą musieli uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości. W środę miał odbyć się kolejny odbiór techniczny nowego kompleksu rekreacyjnego nad Jeziorem Zaleskim przy ul. Jeziornej. Choć najpoważniejszy problem został już usunięty, inwestycja wciąż nie otrzymała zielonego światła do otwarcia.
Kilka tygodni temu największe zastrzeżenia dotyczyły wieży prowadzącej na szczyt zjeżdżalni. Konstrukcja wpadała w wibracje, co wywoływało u użytkowników nieprzyjemne wrażenie niestabilności. Jak udało nam się ustalić, ten problem został już wyeliminowany. Wieża nie wpada w drgania i spełnia oczekiwania pod względem komfortu korzystania.
Podczas środowego odbioru technicznego pojawiła się jednak nowa przeszkoda. Okazało się, że przy schodkach, którymi osoby korzystające ze zjeżdżalni wychodzą z niecki basenowej, brakuje wymaganej poręczy. To właśnie ten element sprawił, że odbiór ponownie nie został zakończony pozytywnie. Dla inspektorów kwestie bezpieczeństwa i zgodności z przepisami BHP są najważniejsze i muszą zostać spełnione przed udostępnieniem obiektu mieszkańcom.
Następny odbiór techniczny zaplanowano na poniedziałek. Jak się dowiedzieliśmy, poza poręczą występują jeszcze drobne mankamenty związane z estetyką wykonania kompleksu. Te jednak będzie można usunąć już po zakończeniu procedury odbiorowej i nie mają one wpływu na bezpieczeństwo użytkowników. Jeżeli w poniedziałek wszystkie wymagania zostaną spełnione, niewykluczone, że już w przyszłym tygodniu mieszkańcy będą mogli skorzystać ze wszystkich atrakcji przygotowanych w nowym kompleksie rekreacyjnym nad Jeziorem Zaleskim.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy za nie oddanie obiektu do użytku zapłaci wykonawca i Pan Dyrektor ZCAS?
BĘDZIE ODBIÓR JAK LATO SIĘ SKOŃCZY
Okrucieństwem było by udawanie,że wszystko jest w porządku.
Jak wszystko. Po ch... te inwestycje, fajfy wystarczą
Czy przeczytałeś artykuł że zrozumieniem. Nadzór budowlany decyduje o odbiorze inwestycji i nie może być najmniejszych wad. Gdyby oddali do użytku w takim stanie i komuś coś by się wydarzyło to znowu być pisał krytycznie. Bezpieczeństwo jest najważniejsze.
To jak sprawdzali za pierwszy razem to nie mogli od razu powiedzieć, że poręczy brakuje. Co to za technicy.
Brzydka kolorystycznie i tandetnie wyglada ta zjeżdżalnia. Ta w Kujankach jest duzo ładniejsza i stabilna. A ta przy gorącym słońcu popęka.
A co tam...Łap Szczęście za Rogi!!! Ta na ulicy Jeziornej jest Norweska- to i inne kolory!!! Tej się boje,bo dziwne dżwięki wydaje...jakieś takie obcojęzyczne.Czy to był dobry pomysł to się dopiero okaże...Jakby były brązy i zielenie...to tak "nasza" ona by była.A takie kolory to tylko Norweska jest...
Gdyby to się wydarzyło za Pulita to pod tym artykułem byłoby 200 hejterskich komentarzy. A teraz cisza. Dlaczego?
Czy za nie oddanie obiektu do użytku zapłaci wykonawca i Pan Dyrektor ZCAS?
BĘDZIE ODBIÓR JAK LATO SIĘ SKOŃCZY
Okrucieństwem było by udawanie,że wszystko jest w porządku.