Taki ma być tytuł książki Kosmy Kołodzieja. Chce zbadać lokalną tożsamość, to, czy w dalszym ciągu jesteśmy podzieleni. – Dla wielu ludzi te historie wciąż nie są pozamykane – przyznaje na podstawie wielu wywiadów. Przerażają go wciąż żywe traumy niektórych mieszkańców. – Nie jest moim celem rozpoczęcie konfliktu – zapewnia, choć przyznaje, że lubi rozliczać historię
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To było , ale dawno się skończyło, m.in. w małżeństwach wmieszanych. Nie warto więc do tego wracać, a nawet nie wypada.
tym dla ktorych to nie jest wygodne to najlepiej nie wracać... jeszcze wyjdzie kto z jakiej rodziny
Tu jest mój dom,Z moim życiem w tle,Tutaj mogą mnie lubić,Ale mogą i nie...
Mieszkancy Zlotowa ! Wy historie tego miastam, tej ludnosci niczego nie znacie . Prosze w ksiegach koscielnych zobaczyc historie ludnosci a takze w ratuszu miasta Zlotow .Bardzo mnie takie komentarze strasza . Bym chetnie sie spotkal z ludzmi jak Pan Kolodziej i Leszczynski .
Prawdziwy Bolek Lolek, jesteś z tych co ci napiszą w to uwierzysz. Otóż w Złotowie są jeszcze rodziny właśnie tutejsze, które historię miasta znają od podszewki, więc nie obrażaj Złotowian. Oni nie uciekli stąd w latach pięćdziesiątych ani nie wyjechali w latach sześćdziesiątych do Rajchu, oni zostali tu na miejscu, gdzie nie było zachodniego miodu. Napłynęło dużo przyjezdnych z różnych akcji przesiedleńczych, ale to nie tylko byli Hadziaje. Miasto długo było podzielone społecznie a że mimo iż obszarem takie samo to jednak ludnościowo znacznie mniej liczne co stanowiło dodatkowy problem pogłębiający konflikty sąsiedzkie. Ale co tam historia, słusznie zauważył jeden z komentujących że to już było i się zmieszało, teraz mamy nowy etap młodych napływowych rodzin najmujących deweloperki w betonowym mieście bez jego rozwoju gospodarczo-przemysłowego. Obecnie to tylko miasto zakupowo mieszkalne bo praca daleko za lub w innych gminach. To efekt powrotu do zera, niech no tylko mieszkańcom zabraknie pracy i dochodu co wtedy będzie i co im da historia a to też historia z tym że nowa na własne życzenie.
Halo Wanda ! Ze w Zlotowie ludzie pochodzenia niemieckiego jeszcze zyja to wiem , rodziny mieszane tez. Ludzie i cale rodziny pochodzenia niemieckiego nie mogli w latach 50 , 60 , 70 uciec bo byly GRANICE . I tych ludzie w Zlotowie az do lat 1989 przesladowano a moze i teraz jeszcze . Teraz nazwiska sa spolszczone jak tez Pan Kolodziej pisal .Naprzyklad Sieg - teraz Zych albo Schmidt - teraz Szmyt itp.Zlotow teraz tez organizacje ma to sa 4 % ludnosci Zlotowa Pochodzenia niemieckiego ktorzy w niej sa .Zycze tobie wszystkiego najlepszego .
Bolek dużo nie napiszę ale to że i rodziny tych ludzi wymienionych też znałem i znam, jednak i w latach 60 tych i 70 też wyjeżdżali. W latach sześćdziesiątych, kiedy w Złotowie jeszcze na Mickiewicza był na ten czas duży zakład BEP to i pracownicy tego zakładu wyjeżdżali z rodzinami i to za zgodą W. Jaruzelskiego. Wyjechali wtedy też moi krewni a w latach siedemdziesiątych za tą samą zgodą wyjeżdżali dpoznieni mieszkańcy Złotowa. Wyjeżdżali całymi rodzinami z wszystkim co mieli, nie tak jak teraz z walizką. Pod koniec lat siedemdziesiątych w związku z rozruchami wolnościowymi w całej Polsce wstrzymano zgody na wyjazdy na stałe do Niemiec w celach łączenia rodzin aż do 1985r. Nie wymienię tobie nazwisk ze względu na RODO. Tak więc częściowo masz rację ale warto pogłębić wiedzę o wcześniejsze lata, które były warunkowane wyborem czy obywatele dawnych Niemiec, chcą zgłosić chęć wyjazdu, czy zostać a tak było do 1969r.
Wanda i jeszcze jedno ! Po 1945 roku zadnego Rajchu w NRF nie bylo !!! Rajchu jak piszesz tak sie nie pisze -Reich - to tak sie pisze . Histori nie znasz .
Bolek Lolek , nie pisano mówiąc, tylko po polsku mówiono jak podano. Podobnie jak na podkładkę pod śrubę mówiono po polsku " szajbę " choć po niemiecku pisze się Scheibe.
Kandydat hadziajów już tu był. Będzie łączył.
Do Dziwki ! Prosze nie takich wulgarnych slow . Dziekuje.
Do Historia i Historia ! Szanowny Kolego albo Kolezanko . BEP byl przeciwko Stadionu Sparty Zlotow . W latach szezdziesiatych nikt z Zlotowa do Niemiec nie wyjezdzal bo nikogo nie wypuszczali ! W ciagu 3 dni musieli ludzie Zlotow opuscic i wszystko zostawic . Ludzie musieli ciagle na Milicje Tajna bylym Szefem byl Spiewak ! Za jeden Paszport musieli zaplacic 5000 Zlotych rozumiesz. Ja tez jednym z nicht jestem i nie pisz ze sie nieznam na tym . Urodzony jestem w Zlotowie .
Zygmunt, widać nie jesteś stąd bo od strony boiska był Jastrobet z wjazdem od dzisiejszej ul. Sienkiewicza. Jastrobet był ostatnią firmą w tym zresztą dla potrzeb firmy powiększonym miejscu. Natomiast BEP był do 1964r i zawsze miał wjazd i wyjazd od ul Mickiewicza. To co piszesz o trzech dniach to powojenny epizod, natomiast ci, którzy wiedzieli się że ich rodziny przeżyły wojnę w Niemczech, starali się o wyjazd i wyjeżdżali tak jak podano.
I jeszcze, masz rację że w latach osiemdziesiątych do wyjazdu osób czujących się Niemcami potrzebny był paszport. W opisanych powyżej latach nie, czekano na pismo od I sekretarza KC PZPR asygnowane zgodą Generała Jaruzelskiego. Zgoda musiała być poprzedzona zgodą władz RFN i to nie była ucieczka ani nic wspólnego z " Wypędzonymi ", to inna historia.
Koledzy i Kolezanki z Zlotowa ! Jak juz pisalem jestem z Zlotowa i w Zlotowie urodzony . Moja rodzina od roku 1945 chciala zawsze do Niemiec wyjechac ale ich nie puszczono . Jesli ktos chcial wyjechac to Musical miec zaproszenie z Niemiec i to pieniadze kosztowalo !!! I to zawsze od nowego ! To szlo w tysiace Marek ! Zebyscie wiedzieli 50 takich zaproszen moja Rodzina zrobila . Wszystko co Ludzie pochodzenia niemieckiego zostawili takze domy to miasto Zlotow rekwirowalo I potem sprzedawali i Miasto Zlotow kase robilo !!! Jak pisalem Paszporty na stale kosztowaly 5000 zlotych ! Prosze nie pisac ze nie jestem z Zlotowa jestem troche starszy chodzilem do Dwujki na 8 Marca Jestem w Zlotowie znany przyjezdzam prawie co rok ! Co duzo pisac Zlotow znam jak wlasna kieszen . Rodzina moja musiala Zlotow w ciagu 3 dni opuscic i musiala 30000 tysiecy zlotych za Paszporty zaplacic Inni tez i to bylo w czasie 1972 ! W 1970 roku zaczeto ludzi do NRD wypuszczac , a od 1972 do NRF u !!! Ulice Zlotowa sa mi znane i to bardzo dobrze Mama i Ojciec chodzili do Jedynki !!! Wyjechalismy z Poznania dokad nas Taxi Pana Dudziaka zawjozla . Dlatego nie piszcie Bajek . Dowidzenia was S.
I ty dalej swoje. Przepraszam ale nie sam jesteś ze Złotowa od urodzenia. Dobrze że już przyznajesz iż i w latach siedemdziesiątych, mieszkańcy wyjeżdżali do Niemiec. Moi krewni, którzy spóźnili się z deklaracją wyjazdu z początku lat siedemdziesiątych i na zgodę czekali aż do 1987r, czyli ok.18-cie lat od wyjazdu swojego rodzeństwa z rodzinami. Nikt nie pisał o wyjazdach do NRD ani o łączeniu rodzin po 1989r, kiedy to rzeczywiście załatwienie tego z początku kosztowało spore pieniądze tak jak i konieczność wyrobienia paszportu. W latach sześćdziesiątych to nie był paszport a tzw Glejt z niemieckiego Geleit, dający bezpieczeństwo życia, przejazdu jak i mienia w jedną stronę. Cały czas była mowa o wcześniejszych wyjazdach rodzin ze Złotowa między innymi do Dusseldorfu, Hamburga, Frankfurtu itd a to nie było NRD. Nie wiem ile masz lat i czy byłeś świadkiem takich wyjazdów "Furgonetkami" z całym dobytkiem. To w szczególności dotyczyło ówczesnych mieszkańców ulic Domańskiego, Piotra, Skargi, Podolskiej, Garncarskiej, Stary Rynek, Obr Warszawy, Grochowskiego, Szpitalna i innych, nazwisk można by wymieniać masę lecz z podanych powodów nie można. Co do milionów marek to już przegięcie, bowiem tu nikt z robotników bo tak nazywano pracowników fizycznych, nie zarabiał milionów a wyjazdy opłacane były przez władze i stowarzyszenia niemieckie. Płatność w Polsce dotyczyła wynajmu samochodu i kierowcy do granicy. Zresztą wiele ,, przeprowadzek ", nie przebiegała przez NRD. Ale co tam możesz mieć swoją historię, tylko proszę bez odezwy do rodowitych mieszkańców Złotowa, świadków tamtych lat. Nie musisz przyjmować moich świadectw i możesz zostać przy swoim.
Ostatnie zdanie nijak nie zrozumiałe bo skąd pochodziła mama, tata i skąd i gdzie " Dudziak " nie od początku lat sześćdziesiątych, jako taryfiarz a być może prywatnie ich zawiózł. W ostatnim zdaniu masło maślane.
W 45 r. to twoja rodzina mogła jeszcze uciekać a po to tylko marzyć o wyjeździe jeśli nie miała nikogo w RFN kto wiedział, gdzie to załatwić. Bez tego w Polsce nikt z komunistów, nawet na tomy próśb tego by nie uwzględnił. Na tym polega cała sprawa. Poza tym dużo błędów w twoim wywodzie jak i niespójności w tym co piszesz. To że znasz ulice, nie znaczy że znasz tamte czasy ale może napiszesz mi, gdzie w Złotowie jest pl. 31 Stycznia, Krótka czy Niecała.
Pozdrawiam ! Niezalogowany. Od urodzenia jestem z Zlotowa ! Do Dwojki chodzilem potemw TME Bialogard. Wypuscili nas w roku 1972 ,w dniu 7.03. na 8.03 ! Jak juz pisalem . Mieszkalem w Okregu Ulic Zamkowa , Czarna Droga , Jastrowska , Gorzelniana , Dwor Zlotowski nadine Jeziorem Miejskim , Zalewskim , Baba , Burmistrzowskim , nad rzeka Glomia . Chodzilem na Stadion Sparty na Lodowisko i Hokej na Lodzie .Bylem w Zlotowie mistrzem Powiatu w rzucie Oszczepem mam jeszcze wiecej pisac czy to starczy ? No to czesc i napisz i spytaj sie cos porzadnie ok ?
Zygmund, ile ty właściwie masz lat bo ja mieszkałam na szpitalnej, Westerplatte , Skłodowskiej-Curie i znam te ulice o które byłeś pytany. Tak więc nie ma co się nadrukować bo jak nie wiem to nie wiem otyłe a nie mącić. Zresztą ul jastrowska, dawną Jeziorną, 8 marca przed i po 1950r. zasiedlano rodzinami z dawnej Polski, czyli kierunku na Więcbork czy Sępólno Krajeńskie. Poza tym zasiedlane były też mieszkańcami ze wschodu. Tak więc Złotów się znało cały choćby z tego powodu że miał niewiele ulic. Nie potrafisz odpowiedzieć to nie tłumacz się, to jest najlepsze wyjście.
Już nic nie PiS bo jak zaczniemy pisać ci kto zdobył to już całkiem się zbłaźnisz. Po co ci to.
Halo Zlotowianka ! Jesli nie zrozumialas to pisze ; Ojciec i Mama pochodza z Flatow teraz Zlotow . Matka Mamy i Ojciec pochodza z Radawnitz teraz Radawnica . Mama Ojca jest z Rogazen teraz Rogozno Ojciec z Lommen teraz Lomy ! Taksowkarz Dudziak nas zawiozl do PKP Poznan do pociagu ktory z Moskwy do Paryza przez Berlin lecial. Jesli Pani chcialaby cos jeszcze wiedzic to napisze .Zycze dobrej nocy.
Dość tej błazenady. Moja mama że Złotowa urodzona w Falatow, jej mama też urodzona w Flatow i jej mama też a samolotem nie latały bo tu mieszkały i uczyły nieuków by nie wybiegali przed szereg. Acha, mój pradziadek był Polakiem urodzonym w Złotowie i też mieszkał w Niemczech. Sala, on też nie latał samolotem. Uf.
Ale to dobry Temat dziekuje Panu Kolodziejowi i Leszczynskiemu !!! i Zlotowiance .
Halo pani Wiola z Zlotowa ! Ulica Krotka na Nowy Rynek albo na Aleje Mickiewicza przeciwko jest Ekonom 31. Stycznia z Ulicy Ksiedza Domanskiego potem na Wojska Polskiego Ulice Niecala nieznam . Starczy albo ? Milo mi Pania tak poznac dzieki !!!
Te dwie ulice znalazłeś w Internecie, natomiast; Ulica Niecała do lat dziewięćdziesiątych mieszkańcy zza rzeki chodzili do pracy w mieście codziennie.
Te dwie ulice znalazłeś w Internecie, natomiast; Ulicą Niecałą do lat dziewięćdziesiątych mieszkańcy zza rzeki chodzili do pracy w mieście codziennie.
Halo, halo panie Zygmund !! Ulica krótka, też nie na Nowy Rynek. Proszę uważniej szperać w internecie, tam jest napisane gdzie się znajduje. To naprawdę proste.
Pozdrawiam ale z Furgonetkami nikt z Zlotowa do Niemiec nie wyjezdzal !!! 2 Skrzynki mozna bylo tylko zabrac samemu je dla naszej Rodziny robilem i bylem wtedy 18 lat stary to teraz wiesz ile lat mam !!!
Jednak mało wiesz bo piszesz to co poznałeś już post faktum. Małą widziałeś Furgonetkę, jednak były francuskie, które mieściły więcej niż podajesz, zresztą zostań przy swoim. Prawdy Tisznerowskie są trzy, jedna jest twoja i niech tak zostanie.
Halo Zlotow musze odpisac bo to interesantnie jest co wy tak piszecie . Nie mam niczego przeciwko wam dlaczego tez . Co w Zlotowie przezylem to tez nie opisuje albo ?. Mam lat 70 , mieszkalem na Lesnej Nr. 5 . Mamy jeszcze czesc rodziny nietylko w Zlotowie . Uwazam do tej pory ze Miasto Zlotow moja Ojczyzna jest ale nie Polska . Dlamnie to Pomorze jest a nie Woj. WIELKOPOLSKIE ! Zycze wszystkim z Zlotowa i Okolic milego dnia.
Zygmunt, walczysz jak lew ale widzisz, gdybyś z tej Leśnej trochę się ruszył to widział i wiedział byś więcej. 70 tka to wiek w którym już powinieneś być mądrzejszy i bardziej wyrozumiały dla innych być może starszych, bardziej doświadczonych i więcej widzących jak i pamiętających. Cóż to jest różnorodność, tak było z hanysami tak jest i teraz z mieszańcami, więc nie stawiaj kropki nad i tylko do przodu do przodu bo czas leci.
Do Podpowiedz ! Do tego nie potrzebuje Internetu Zlotow mam w kieszeni bo stad jestem .
Jeśli tak, to napisz gdzie swój prywatny sklep miał Hening.
Halo Pomysl . Metryke Urodzenia mam tez przyslac ??? Co przedtem wszystko pisalem ? nie zrozumiales ? Dowidzenia - Doswidania - Aufwiedersehn - Goodbay .Il
Dygaj młody.
Pomysl gdzie bal Sklep Rodziny Seelert ? Gdzie byl Fryzier Stacewicz ? Gdzie byl Latko ? Gdzie byl Internat Szkoly Zawodowej ? Gdzie bylo stare , zerwane Kino Rodlo ? Jescze cos ?
Uparty Zygmund, gdzie to było, wszyscy wiedzą ale ty nie wiesz, gdzie Jodłowiec miał salon masażu.
To było , ale dawno się skończyło, m.in. w małżeństwach wmieszanych. Nie warto więc do tego wracać, a nawet nie wypada.
tym dla ktorych to nie jest wygodne to najlepiej nie wracać... jeszcze wyjdzie kto z jakiej rodziny
Tu jest mój dom,Z moim życiem w tle,Tutaj mogą mnie lubić,Ale mogą i nie...