Reklama

Bądź czujny w sieci, oszuści są coraz sprytniejsi

10/12/2020 16:30

W internecie wciąż pojawiają się coraz to nowsze metody i sposoby, którymi przestępcy próbują nas pozbawić pieniędzy. Co robią i jak się przed tym bronić?

W ostatnim czasie internetowi oszuści wykazują się coraz większą wyobraźnią, znajdując nowe metody oszukiwania ludzi przez internet. Coraz częściej podszywają się pod firmy kurierskie czy inwestorów, a swoje metody działania stale modyfikują. Przykładowo wysyłają SMS-y z informacją o konieczności dopłaty do przesyłki. “Twoja paczka wymaga dopłaty, brak wpłaty wymaganej kwoty oznacza zwrot przesyłki do nadawcy” – SMS o takiej treści może trafić na każdy numer telefonu i jest tylko przynętą. Czy coś ostatnio zamawiałem? A może żona albo dzieci i mi o tym nie powiedzieli? Zamiast prześledzić historię zamówień, często po prostu wolimy dopłacić.
Szczególnie, że zazwyczaj kwoty, jakie należy wpłacić, są bardzo niskie - w granicach 1 zł. W wiadomości podany jest także link, który przekierowuje potencjalną ofiarę na stronę łudząco podobną do strony banku bądź operatora płatności, gdzie nieświadoma osoba wprowadza wrażliwe dane dotyczące konta, takie jak login czy hasło. Umożliwia tym samym przechwycenie tych danych przez oszustów.

Oszustwo może polegać także na skłonieniu potencjalnej ofiary do zainstalowania złośliwego oprogramowania, które ukrywa się pod zasłoną znanych aplikacji, jak chociażby „Paczkomat”. Złodziej, podszywając się pod znaną firmę kurierską, nakłania swoją ofiarę do kliknięcia w link i pobrania fałszywej aplikacji. Jest to w rzeczywistości złośliwe oprogramowanie, które pozwala na czytanie i wysłanie SMS-ów bez naszej wiedzy. Najczęściej wiadomości te można dostać z nieznanego numeru bądź takiego opisanego jako TEST, ale zdarza się, że nadawca wyświetla się jako nazwa prawdziwej firmy. Jeśli zorientujemy się, że padliśmy ofiarą takiego oszustwa, należy jak najszybciej wyłączyć telefon, kartę SIM przełożyć do innej komórki, skontaktować się z bankiem i zmienić wszystkie hasła.

Reklama

Następną metodą, która ma za zadanie oczyścić z pieniędzy nasze konta bankowe, są wyłudzenia kodu BLIK. Przy okazji tego sposobu można stracić również dostęp do konta na portalu społecznościowym. Schemat takiego ataku jest banalnie prosty. Jakaś strona przyciąga nas artykułem lub obietnicą ciekawego wideo, jednak, by je otworzyć, musimy się zalogować np. do serwisu Facebook. Jeśli to zrobimy, przestępca przejmuje nasze konto i za pomocą czatu wysyła do naszych znajomych wiadomości z prośbą o szybką pożyczkę za pomocą kodu BLIK.

Kolejną metodą oszustów, która ostatnio zyskuje na popularności, jest sposób „na zdalny pulpit”. Tu przestępca stara się nakłonić ofiarę na zainstalowanie w pełni legalnego i uczciwego programu do zdalnej obsługi komputera, a następnie wymusić zalogowanie się do banku. Zwykle jest tak, że osoba taka najpierw namawiana jest do skorzystania z jakiejś usługi finansowej, ale potem występują „problemy techniczne” i do akcji wkracza „konsultant”. Ten “wspiera” ofiarę przez zdalny pulpit. W tym momencie ofiary dosłownie patrzą, jak ich konta pustoszeją. Nie reagują, bo wierzą, że to warunek skorzystania z atrakcyjnej oferty lub pozbycia się jakiegoś problemu.

Reklama

Te metody to tak zwany phishing, czyli po prostu podszywanie się czy też „łowienie” ofiary. Oszuści często nawet nie wiedzą, do kogo wysyłają SMS-y, nie wiedzą, czy rzeczywiście użytkownik oczekuje na przesyłkę lub czy posiada konto w wymienionym serwisie.

Co robić? Jeśli otrzymaliśmy taką wiadomość, ale nic z nią nie zrobiliśmy, to oczywiście jesteśmy bezpieczni. W przypadku kliknięcia w taki link i przelania dowolnej kwoty, natychmiast należy skontaktować się z bankiem.

Jak można się zabezpieczyć? Przede wszystkim zachować ostrożność i przeanalizować, czy korzystamy z usług danej firmy kurierskiej albo banku. Ponadto większość firm dostarczających paczki oprócz wiadomości tekstowych wysyła również potwierdzenia mailowe.

Reklama

Jeśli już klikniemy w link, nasze wątpliwości powinny wzbudzić chociażby problemy z płatnościami w bankach. Dlaczego? Oszustom najczęściej nie chce się podrabiać wszystkich witryn bankowych, dlatego widnieje tam albo wyłącznie płatność kartą, albo tylko kilka stron banków, które najłatwiej jest podrobić.

Stracone pieniądze w nielicznych wypadkach można odzyskać, jak chociażby w przypadku płatności kartą. Posiadają one tzw. chargeback, dzięki któremu wystarczy złożyć reklamację w banku i możemy spodziewać się zwrotu pieniędzy. Tymczasem wielu ludzi nie jest nawet świadomych istnienia takiej opcji. Bank może również anulować nasz przelew, jeśli nie minęło od niego wiele czasu.

Reklama

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta „Media bliżej ludzi”, finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama