Reklama

Bezdomni coraz bardziej agresywni

14/04/2021 18:30

W centrum miasta widać coraz więcej nietrzeźwych osób. Niektóre z nich są agresywne wobec przechodniów. Szef złotowskiej policji potwierdził, że jest z tym problem.

– Przy odmowie na prośbę o datki, potrafią być agresywni – radna Agnieszka Jęsiek–Barabasz przyznała w trakcie ostatniej sesji, że coraz więcej osób zgłasza jej takie problemy.

– Wielokrotnie miałam zgłoszenia o agresywnych zachowaniach tych panów. Wiem, że mieliście w takich sprawach niejedną interwencję. Najczęściej jest to w godzinach rannych przy PKP, gdy przyjeżdża pociąg z osobami, które idą do pracy – radna zwróciła się do uczestniczącego w ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa komendanta powiatowego policji. Prosiła o reagowanie na te sytuacje, które oprócz stacji, najczęściej mają miejsce w pobliżu złotowskich marketów. Już po sesji radna doprecyzowała nam, że wiele osób na gorąco informowało ją o zajściach w trakcie pracy w aptece.

Reklama

– Jedna z kobiet była u mnie po środki uspokajające – mężczyźni mieli nie dawać jej spokoju przy jednym z banków. Trudno jej powiedzieć, czy i tym razem pieniądze próbowali wymusić kręcący się po Złotowie bezdomni, czy inni mężczyźni, ale wszystko wskazuje na tych pierwszych. Jęsiek–Barabasz sama miała okazję przekonać się, jak bezdomni uprzykrzają życie.

– Ukradli nam klucze od kotłowni i zrobili sobie w niej nocleg – mówi o przychodni przy ulicy Norwida, gdzie mieści się apteka, w której pracuje. Jednego pogoniła, gdy ten postanowił w korytarzu obiektu załatwić fizjologiczną potrzebę.

Reklama

Tylko sąd

– Potwierdzam te słowa. Mamy bardzo dużo zgłoszeń jeżeli chodzi o osoby bezdomne – przyznał w trakcie sesji komendant policji, inspektor Robert Chwedczyk.

– Przede wszystkim wymuszają drobne kwoty pieniędzy od przechodniów i w ślad za tym później kupują alkohol. Po spożyciu większej ilości następuje przedawkowanie. Później te bezdomne osoby, w stanie upojenia alkoholowego, trafiały do komendy do wytrzeźwienia. Mieliśmy osobę, która w okresie zimowym, gdy były silne mrozy, była kilkanaście razy – komendant podkreślił, że grupa ponad dziesięciu takich osób była zatrzymywana po kilka razy, regularnie przewijali się przez komendę. Przypomniał też, że w ostatnich tygodniach dochodziło do pożarów w obiektach PKP. W jednym przypadku całkowicie pijanych mężczyzn wyciągnięto z pożaru – gdyby nie reakcja policji i straży, zginęliby w płomieniach.

Reklama

– W stanie głębokiego upojenia alkoholowego nie byli w stanie stamtąd się wydostać – ocenił zdarzenie. Jak podkreślił, nic nie dało im to jednak do myślenia, bo problem powracał.

– Cały czas są naszymi „gośćmi”. Dalej piją i z tamtego zdarzenia nic sobie za bardzo nie robią. Problem jest, staramy się podejmować działania nie tylko prawne, ale też prewencyjne.

W ubiegłym roku policja doprowadzała nietrzeźwe osoby do komendy ponad trzysta razy. Robert Chwedczyk przyznał, że na mężczyzn nie działają pouczenia czy mandaty, nie są w stanie ich płacić. W grę wchodzą tylko wnioski o ukaranie do sądu. Radna Jęsiek–Barabasz podkreśla, że problem najczęściej dotyczy tych, którzy nie chcą nocować w noclegowni, a nie chcą, bo warunkiem jest stan trzeźwości.

Reklama

Z przyjezdnymi największy kłopot

Kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Złotowie Piotr Brewka (noclegownia podlega pod MOPS) zapewnia, że szczególnie w okresie mrozów pomoc społeczna i straż miejska sprawdzały, co dzieje się z bezdomnymi. Przyznaje, że część z nich rzeczywiście próbuje wyłudzać pieniądze od ludzi, ale sądzi, że problem agresywnych zachowań dotyczy tych, którzy zaczęli pojawiać się w Złotowie w ostatnich miesiącach.

– Z miejscowymi takich problemów nigdy nie mieliśmy. Pojawili się natomiast nowi, często to młodsze osoby, zdarza się ponoć, że zachowują się agresywniej – przyznaje. Piotr Brewka przypuszcza, że mogą to być osoby, które trafiły do innego, znajdującego się w okolicy ośrodka pomocy, który opuścili, bo nie stosowali się do obowiązującego w nim regulaminu.

Reklama

– Łamali tam ponoć zasady i chodzą po Złotowie – takie sygnały do kierownika Brewki również dotarły.

– Trzy razy wręczyliśmy bilety takim osobom, żeby trafiły w miejsca, skąd pochodzą, gdzie mieszkają. Jedna z takich osób jednak wróciła – wyjaśnia.

Komendant Chwedczyk zapewnił, że policja będzie kontrolować miasto.

Piotr Steffen, fot. Karol Potapowicz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gocha - niezalogowany 2021-04-14 18:59:09

    Tu nie chodzi o rybę (czy kij) raczej o wędkę,a tego nikt im nie proponuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Piotr - niezalogowany 2021-04-14 19:38:29

    Nie pij jeżeli nie możesz to nie te czasy jak q latach 90.

    • Zgłoś wpis
  • Xxxc - niezalogowany 2021-04-14 21:02:56

    Pracowałam z jednym z nich. Wierz mi dla niego wędka to tylko problem bo trzeba ją trzymać. To takie wszy tylko żerować na innych potrafią. Do o wyższych celów stworzeni

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama