Jedni czerwoni, inni spoceni, ale wszyscy dobiegli do mety. W Okonku odbyła się kolejna edycja "Biegajmy razem"
Pistolet nie wystrzelił. Huku pękającej papierowej torebki też nie było. Zawodnicy po prostu ruszyli. Siedmio- i dwunastolatkowie, chłopcy i dziewczęta. Wszyscy razem pognali za rowerzystą w odblaskowej kamizelce. W ogonie stawki Paweł Kucharski – dyrektor Wydziału Promocji, Sportu i Turystki w mieście. Podtrzymywał słabszych na duchu.
Po kilkunastu minutach do mety dobiegli pierwsi lekkoatleci. Kilka minut później karteczkę ze swoim nazwiskiem do tekturowego pudła włożył ostatni zawodnik. Niepełnosprawny chłopiec był pewny, że wygrał. Miał rację, bo w tym biegu nie było pokonanych.
[[reklama]]
Nagrody (plecaki, koszulki, czapki) trafiły do tych, którym dopisało szczęście w losowaniu.
Szkoda tylko, że swoich sił w biegu spróbowało tylko nieco ponad dwadzieścia osób. W końcu w Okonku bieganie ma długa tradycję.
Imprezę, która odbyła się 20 września w okolicy szkoły podstawowej zorganizował Uczniowski Klub Biegacza „Maratończyk” oraz Urząd Miejski w Okonku.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze