Kwotą 7.500 zł zarząd powiatu złotowskiego ma wesprzeć wydanie najnowszego albumu zespołu Boogie Boys. Dlaczego zdecydowano się wesprzeć komercyjne przedsięwzięcie, choć wcześniej prywatnym osobom odmawiano przyznania pomocy finansowej, dociekał Jerzy Podmokły
W trakcie ostatniej sesji Rady Powiatu Złotowskiego Jerzy Podmokły i Romuald Duszara zainteresowali się wsparciem zakrzewskiego zespołu Boogie Boys. Radny Podmokły chciał wiedzieć, dlaczego zdecydowano się dofinansować prywatną inicjatywę, mimo iż wcześniej konsekwentnie tłumaczono, że osoby prywatne na taką pomoc ze strony powiatu nie mogą liczyć. Radny prosił o jasne określenie reguł, według których rozpatrywane są wpływające do starostwa wnioski o finansowe wsparcie. [[reklama]]
-Chodzi o to, by zasady były równe – powiedział, dopytując, czy w związku z przychyleniem się do wniosku zespołu powiat może liczyć na jakieś korzyści. Romuald Duszara poruszył natomiast kwestię występu, na który mieszkańców Okonka w trakcie kampanii wyborczej zaprosił jego kontrkandydat, Mieczysław Rapta, członek Platformy Obywatelskiej. Według wiedzy R. Duszary Boogie Boys mieli wystąpić nieodpłatnie i właśnie ten fakt zastanowił radnego. R. Duszarę odnosząc się do partyjnych zależności PO i otwarcie przyznał, iż można odnieść wrażenie, że przyznając dofinansowanie próbuje się Boogie Boys nagrodzić. Przypomnijmy, kapelę tworzą m.in. Bartek i Szymon Szopińscy. Ich ojciec, Henryk Szopiński, pracownik Domu Polskiego w Zakrzewie również należy do PO.
Wicestarosta Tomasz Fidler (również członek PO) wyjaśnił, że Boogie Boys otrzymali za swój występ wynagrodzenie. W kwestii pytań J. Podmokłego wypowiedział się Ryszard Goławski. Starosta zwrócił uwagę, że zespół, o którym mowa, należy do klasy światowej, dlatego warto było postawić na wspólną promocję. R. Goławski utrzymywał, że dzięki tej współpracy o powiecie złotowskim może usłyszeć nie tylko kraj, ale i świat. - Od kilku sesji próbuję dociekać, czy osoby fizyczne mogą otrzymywać dofinansowanie. Proszę mi konkretnie odpowiedzieć na to pytanie – nie ustępował radny Podmokły. [[reklama]]
- Nie da się odpowiedzieć, czy jeden podmiot może, a drugi nie. Zależy, czy prywatny obywatel może się przyczynić do promocji powiatu i czy jest to promocja na szczeblu gminy, powiatu, kraju czy świata. Nie upatrujmy we wszystkim polityki – powiedział R. Goławski. T. Fidler wyjaśnił natomiast, że Boogie Boys zaproponowali 3 warianty współpracy. Pierwszy zakładał dofinansowanie w kwocie 15 tys. zł, drugi 10 tys. zł, trzeci - 3 tys. zł. Starostwo przychyliło się do drugiego progu i rozpoczęło negocjacje – ich efektem jest suma 7.500 zł.
Wynikiem współpracy mają być m.in. umieszczenie logotypu starostwa na płycie, materiałach promocyjnych i plakatach koncertowych, a także przekazanie 100 sztuk płyt, które zostaną przez samorząd wykorzystane jako tzw. gifty (trzeba jednak nadmienić, że umowa cały czas jest negocjowana, jej warunki mogą się więc jeszcze zmienić). Wicestarosta sprostował również, że zamiast słowa „przyznanie” kwoty 7.500 zł w sprawozdaniu powinien się pojawić wyraz „zabezpieczenie”, ponieważ oczywiste jest, że ustalenia dotyczą umowy sponsorskiej. [[nowa_strona]] Bezzasadna x2
W trakcie sesji podjęto uchwały w sprawie dwóch skarg. Pierwszą z nich, na działalność dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy, złożył złotowski zakład Metalplast Karo Złotów S.A., w drugim przypadku działalność starosty zaskarżyła okonecka Wspólnota Mieszkaniowa „Zgoda”. Wspólnota, zwróciła się do wojewody wielkopolskiego o przyjęcie przez organ ochrony środowiska zgłoszenia o wystąpieniu bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub szkody w środowisku (mowa o zagrożeniu związanym z poletkiem bioremediacyjnym, o którym już pisaliśmy). Wojewoda pismo skierował do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, który uznał je w części za noszące znamiona skargi na działanie starosty złotowskiego, w związku z czym przekazał je do rozpatrzenia Radzie Powiatu Złotowskiego. [[reklama]]
Komisja rewizyjna uznała skargę wspólnoty za bezzasadną. - Nie możemy zarzucić staroście żadnych uchybień. Procedura, prowadzenie i rozstrzygnięcie sprawy są zgodne z prawem – mówił jej przewodniczący, Jerzy Podmokły. - Dziwne, że zezwolono na tę lokalizację poletka, nikt by nie chciał takiego sąsiedztwa, nawet jeśli to zgodne z prawem – przyznał jednak radny, dodając, że z punktu widzenia społecznego pretensje są uzasadnione. Radni, 15 glosami „za” przy jednym wstrzymującym się uznali skargę wspólnoty mieszkaniowej za bezzasadną.
15 głosami „za” przy jednym przeciw za bezzasadną uznano też skargę złożoną przez Metalplast Karo. Dyrektor PUP zarzucono naruszenie interesu skarżącej oraz osób trzecich poprzez biurokratyczne załatwianie sprawy. O co dokładnie chodzi? Spółka złożyła do PUP wniosek o przyznanie stażu dwóm osobom, ze względu na uchybienia formalne nie został on jednak rozpatrzony pozytywnie. Jak mówił J. Podmokły, w opinii spółki urząd mógł się zwrócić do Metalplastu o uzupełnienie danych, a nie od razu odrzucać wniosek. [[reklama]]
Droga, jaką przebyła skarga, jest podobna – radca prawny firmy skierował ją do wojewody wielkopolskiego, który przekazał ją radzie powiatu. Komisja rewizyjna przeprowadziła postępowanie wyjaśniające i stwierdziła, że zarzuty nie znalazły potwierdzenia, skargę uznano więc za bezzasadną. - Metalplast Karo jest jednym z większych pracodawców w Złotowie. Źle się stało, że tak wyszło – w trakcie sesji przyznał J. Podmokły, dodając, że dyrektor PUP Łucja Greczyło zapewniła, że w następnym rozdaniu staży dołoży starań, by sytuacja już się nie powtórzyła. - Traktujemy to jako incydent – powiedział radny. - Mam nadzieję, że będzie to nauka na przyszłość.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze