To miał być zwyczajny wypad na ryby. Jednak to, co wyciągnęli z wody, sprawiło, że ta sobota na długo pozostanie młodym ludziom w pamięci
W sobotnie popołudnie, około godziny 15:00, nad Jeziorem Zaleskim w Złotowie doszło do niecodziennego i zarazem bulwersującego zdarzenia. Dwóch chłopców, którzy łowili ryby w pobliżu ulicy Jeziornej, zaczepiło wędką o coś nietypowego. Zamiast ryby – ciężki worek.
Zaniepojeni jego zawartością, wezwali straż pożarną. Na miejsce błyskawicznie przyjechał wóz bojowy. Jak relacjonują świadkowie, strażacy wydobyli z jeziora plastikowy worek, w którym znajdowało się ciało rozkładającego się zwierzęcia oraz cegła, najwyraźniej mająca posłużyć jako obciążenie.
Po chwili na miejscu pojawił się patrol policji, a niedługo potem także weterynarz. Ten potwierdził przypuszczenia – wewnątrz worka znajdowało się ciało kota.
Martwe zwierzę zostało zabrane do utylizacji. Choć nie wiadomo, jak długo worek znajdował się w wodzie, jedno jest pewne – ktoś chciał, by to, co w nim ukryte, zniknęło na zawsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dozowanie napięcia jak u Hitchcoca.....na początku trzęsienie ziemi....a potem reszta
No.Pachnie tu trochę brukowcem niestety....a może stety?
Żeby nie powiedzieć SMACZNEGO dla jedzących ryby z tego jeziora. Okropne to.
Takie zachowanie pasuje do psychopaty. Najgorsze, że za chwilę będzie siedzieć w pierwszej ławce na mszy
Czarnej mszy oczywiście.
A na targowisku obok Hali Targowej syf. Dlaczego nikt nie posprzątał? Na Sparcie piknik, obok śmietnik
Przeszkadza ci to weź posprzątaj, służby w złotowie za co innego otrzymują wynagrodzenie
Cialo to było w Oleśnicy,a tu jest padlina.Prosze redakcję o niewykorzystywanie słownictwa dla swoich korzyści..
Pytanie podstawowe. Utopiony był żywy kot czy padlina?
Liczy się to co znaleziono? Żywego kota? Rozumiem że Cię to drażni.ake nawet prof. Bralczyk mówi że zwierzę.....zdycha ...
A proszę sobie wyobrazić jaką traumę przeżyli ci młodociani!!!Zwierzę zdechło z wiadomej przyczyny...czego zapewne nikt nie popiera!!!
Z jakiej WIADOMEJ PRZYCZYNY? Kto stwierdził, że w wodzie jeszcze żył?. Mógł zakończyć żywota np dzien wcześniej i wlasciciel po prostu pozbył się padliny
Mysle, ze powinniśmy wzorem Trzcianki zlikwidować Straż Miejska, nie widzę sensu wydawania na to pieniędzy miejskich, chyba, że zaczną na siebie zarabiać. Brak mandatów za brudzące pieski przy dumnym wlascicielu, Wyprowadzanie psow bez smyczy, kagancow I płacenia za nie podatków. Uwazam, ze powinni zarabiać na siebie i to z dobrą górką. Oczywiście nie liczcie w to zbierania pieniędzy na rynku od straganiarzy. Tam mozna wprowadzić miesięczne oplaty i z głowy, a nie chodzenie jak w minionej epoce po koletcie.
Jak bardzo bym chciał żeby za takie coś były surowsze kary. Mam nadzieję,że karma wróci x 3 dla tego kto się tego dopuścił. Nikt nikogo nie zmusza do posiadania zwierząt a matoły kurde biorą na potęgę a potem się pozbywają .
Chamstwo żeby tak robić ze zwierzęciem Takie coś powinno być karane
Dozowanie napięcia jak u Hitchcoca.....na początku trzęsienie ziemi....a potem reszta
No.Pachnie tu trochę brukowcem niestety....a może stety?
Żeby nie powiedzieć SMACZNEGO dla jedzących ryby z tego jeziora. Okropne to.