O śmieciach zalegających na ul. Niepodległości, tuż przy Bibliotece Publicznej w Okonku, pisaliśmy już niejednokrotnie. Wydaje się, że władza w końcu znalazła rozwiązanie tego problemu
Przy niskich wiatach, na wewnętrznej ulicy okoneckiego blokowiska, jeszcze do niedawna była swoista Sodoma i Gomora. Wielkogabarytowe śmieci, wśród których można było znaleźć nie tylko elementy wyposażenia salonu, ale również całe toalety czy zużyte opony, były zmorą okolicznych mieszkańców i władz miasta. Burmistrz Okonka wielokrotnie straszył, że będzie wyciągał konsekwencje, jednak na grożeniu palcem się kończyło. W końcu miarka się przebrała.

...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!