Tak twierdzi poirytowany Karol Skrentny ze sklepu na Kaczym Dołku. Jego słowa to reakcja na zamieszanie z ostatnich dni wokół przebudowy ulicy Zamkowej. Remontu, który uderzył w lokalnych przedsiębiorców. Muszą dokładać do interesu. Oprócz Skrentnego krytyki nie kryją też Sylwia Palicka z Lewiatana i Tomasz Miedziński z piekarni Chrupek
– Ze mną nie było żadnej konsultacji na temat tego remontu – słyszymy od Karola Skrentnego podczas naszego spotkania.
– Gdybym wcześniej wiedział o tym remoncie, pół roku prędzej zamknąłbym sklep – nie pozostawia złudzeń. Przyznaje bowiem, że trwająca od kilku miesięcy inwestycja zabija jego interes przy Kaczym Dołku.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 97% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!