Mieszkańcy Złotowa mogą dostać od samorządu przydział mieszkania komunalnego lub socjalnego. Miasto ma ich obecnie 536, w tym 40 to socjalne. Aby otrzymać mieszkanie, ludzie wpisują się na listę oczekujących. Obecnie na przydział czeka około siedemdziesiąt osób.
Na listach przydziału mieszkań na rok 2016 ujętych było 18 rodzin na lokal socjalny i 4 rodziny na lokal komunalny. Na dzień 18 listopada na lokal socjalny oczekuje nadal 11 rodzin, a na lokal komunalny 2 rodziny
– informuje kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami i Ekologii w Urzędzie Miejskim w Złotowie Sylwia Muzioł.
Na kąt od samorządu ludzie czekają od kilku miesięcy do kilku lat.
Kiedy nie oddajemy nowych mieszkań głównie są to mieszkania odzyskiwane ze zgonów, niekiedy z dobrowolnego zdania lokalu przez poprzedniego najemcę. W związku z tym nie można przewidzieć czasu oczekiwania na przydział
– podaje urzędniczka. Wielu mieszkańców jednak nie zamierza po prostu czekać na swoją kolej. Piszą listy i osobiście tłumaczą burmistrzowi Złotowa, jak bardzo i pilnie potrzebne są im te mieszkania.
To są bardzo osobiste, emocjonalne rozmowy
Reklama
– 27 października, podczas sesji Rady Miejskiej w Złotowie, mówił Adam Pulit. Najczęściej wnioskujący powołują się na niepełnosprawność swoją lub członka rodziny, przewlekłe, ciężkie choroby, złe warunki mieszkaniowe w obecnym miejscu zamieszkania, np. ciasnotę, mieszkanie z rodzicami na niewielkim metrażu, wilgoć panującą w mieszkaniu, wysokie opłaty za wynajem lokalu na wolnym rynku, niskie dochody lub ich brak oraz samotne wychowywanie dziecka (często niepełnosprawnego).
Kto ma pierwszeństwo? - Zdarza się, że urzędnicy przydzielają mieszkanie osobie, która zajmuje dalsze miejsce na liście. Zwykle budzi to oburzenie osób zapisanych wcześniej, ale takie jest prawo. Z ominięcia kolejki skorzystać mogą osoby, które...
Będą budować - W październiku tego roku Rada Miejska w Złotowie uchwaliła Wieloletni Program Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym Gminy Miasto Złotów, co urzędnicy uważają za krok w dobrą stronę. Zyskali dzięki niemu...
Zdarza się, że urzędnicy przydzielają mieszkanie osobie, która zajmuje dalsze miejsce na liście. Zwykle budzi to oburzenie osób zapisanych wcześniej, ale takie jest prawo. Z ominięcia kolejki skorzystać mogą osoby, które zamieszkują w warunkach przegęszczenia lub w budynkach nie nadających się do zamieszkania (tu potrzeba opinii zarządcy lub nadzoru budowlanego), a także pozbawione domu, np. w wyniku pożaru. Prawo to ma również młodzież opuszczająca placówkę opiekuńczo–wychowawczą lub rodzinę zastępczą w wyniku osiągnięcia pełnoletniości. Przydziału poza kolejnością gmina nie może odmówić komuś, kto zmuszony jest mieszkać ze swoim katem. Jeśli np. mąż znęca się nad żoną i jest za to skazany, kobieta ma prawo żądać lokalu od miasta. Takie same warunki obowiązują w przydziale mieszkań komunalnych i socjalnych. Przed przydzieleniem mieszkania urzędnicy pytają o opinię Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
Zdarzały się przypadki, że propozycję mieszkania otrzymała osoba, która nie była pierwsza na liście, ponieważ w przeciwieństwie do osoby, która była wyżej na liście, nie nadużywała alkoholu i miała lepszą opinię wynikającą z wywiadów przeprowadzanych przez MOPS. Zdarzały się też sytuacje, gdy mieszkanie otrzymała osoba, która nie jest pierwsza na liście, ponieważ ta pierwsza odmówiła przyjęcia zaproponowanego jej lokalu
– mówi S. Muzioł. Zaznacza przy tym, że wymagania złotowian co do standardu mieszkań rosną.
Coraz częściej z tego powodu zdarzają się odmowy przyjęcia lokalu i w związku z tym czas oczekiwania na lokal wydłuża się
– twierdzi.
Aby ubiegać się o mieszkania miasta trzeba spełnić kryterium dochodowe. W przypadku lokali komunalnych dochód nie może przekraczać 1323,84 zł w gospodarstwie jednoosobowym i 882,56 zł w wieloosobowym. W przypadku lokali socjalnych jest on odpowiednio niższy. Wynosi 661,92 zł dla osoby samotnej, 441,28 zł na osobę w rodzinie wielodzietnej, natomiast w gospodarstwie wieloosobowym, w skład którego wchodzi co najmniej 3 dzieci lub osoba niepełnosprawna lub dziecko przewlekle chore, dochód nie może przekroczyć 573,66 zł na osobę. Wspólna łazienka i wc dla kilku mieszkań obniża stawkę czynszu lokalu komunalnego o 10%.
W październiku tego roku Rada Miejska w Złotowie uchwaliła Wieloletni Program Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym Gminy Miasto Złotów, co urzędnicy uważają za krok w dobrą stronę. Zyskali dzięki niemu możliwość wypowiadania umów lokatorom, którzy nie będą chcieli wykupić zajmowanych mieszkań. Tym samym miasto ma się pozbywać nierentownych lokali.
Zamierzamy prowadzić racjonalny proces prywatyzacji zasobu, aby nie dopuścić do jego rozsprzedania w sposób chaotyczny
– zaznacza jednak kierownik Sylwia Muzioł. Zdaniem władz miasta w Złotowie powinny powstawać nowe mieszkania. O zadowalającym standardzie, ale przystępne cenowo. Dlatego w przyszłym roku przy placu Kościuszki stanąć ma nowy budynek. W projekcie budżetu na 2017 rok zaplanowano na ten cel 960 tys. złotych.
Będziemy także wspierać rozwój Złotowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego
– zapowiada S. Muzioł.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do roboty kurwa a nie zebrac. Praca daje pieniadze.
Chcesz zobaczyć jak wygląda praca na chleb? To zapraszam na wiosnę.
Widać że zazdrościsz Józefowi tego czego tobie brakuje.
Wziąłeś już socjal i 500+ z opieki?
Dlaczego pomaga sie tylko darmozjadom-młodym ,w sile wieku,którzy mogliby pracowac ale wolą sie opir***** bo tak rodzice ich robili ?
Miało być w "wierze" :-) .
Też Cię kocham bracie/siostro w wirze. Amen. Pozdrawiam
Nie obrażajcie czlowieka pracowitego, Wy bando nierobów.
Nie dość że egocentryk ale i sadysta. Liczysz, że czytając twoje wypociny z zazdrości krew mnie zaleje a tobie w portfelu się podwoi? Raczej w twej pysze i samochwalstwie kiedyś ciebie dopadnie skręt kiszek i nie pomoże tobie ani zapał do mnożenia swego (nie daj boże innych) majątku. Grabarzowi wszyscy jesteśmy równi, może gdy twoja rodzina z twoich pieniędzy da jemu trochę więcej i z większą werwą przyklepie twoje reszt łopatą.
Płacz, płacz i zgrzytaj zębami, a dobrze jakbyś nauczył się czytać że zrozumieniem. Pozdrawiam i żegnam
Miło było. Pozdrawiam
Nie pierwszy raz produkujesz się ze swoimi wypocinami, jesteś klasycznym egocentrykiem, dyskusja z tobą to jak kopanie się z koniem. Żegnam.
Za "NaTemat" "Przyszła właśnie do mnie mieszkanka miasta z żądaniem remontu mieszkania komunalnego. Okazało się, że zaległości w opłatach sięgają już 5 tys. zł, przy ok. 200 zł czynszu miesięcznego" – pisze na Facebooku Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, pytając, co ma zrobić i sam sobie odpowiada. Mocno. Tyszkiewicz za pośrednictwem Facebooka opisuje sytuację, w jakiej się znalazł. Obywatelka miasta, która nie pracuje, ale otrzymuje wysokie świadczenia (500+ i inne zasiłki), chce by wyłożył kolejne pieniądze - tym razem na remont mieszkania komunalnego. Co podkreśla prezydent, mieszkania za które nie uiszcza opłat. Wytłumaczenie ze strony kobiety wbiło włodarza w ziemię. Mimo że w mieszkaniu żyje 9 osób i mogłyby utrzymywać je 4 z nich, to tego nie robią. Najstarsza, 57-letnia nestorka rodziny jest chora, ale prawa do renty, bo nigdy zajęcia nie miała. "Rodzi się pytanie, jak będą żyły dzieci wychowane w domu, w którym nikt nie pracuje, ale jakoś wszyscy sobie radzą"– zastanawia się Tyszkiewicz. – Czy nie jest tak, że nieprzemyślana, źle kierowana pomoc społeczna prowadzi do dziedziczenia patologii i biedy?" – dodaje. Sprawa stała się dla włodarza okazją do podważenia idei zasiłków. Pisze, że nie rozumie, jak można pomagać komuś, kto nie wykazuje chęci do zmiany swojej sytuacji i żeruje na tych, którzy tę chęć wykazują. "Czy rządzący zapominają o tym, że ten, który więcej zarabia (oprócz kilku procent wyjątków) całe życie się uczył i ciężko pracuje, często po kilkanaście godzin na dobę, w odróżnieniu od tych biednych, często z własnej winy?". Dla Tyszkiewicza Polska, która przyzwyczaja ludzi do brania, to "dziwny kraj".
Zapomniał wół jak cielęciem był, polepszyło się jemu i nie pamięta jak chodził za stodołę za potrzebą i jadł suchy chleb dla konia moczony w wodzie. Jedni szybko zapominają ciężkie czasy wmawiając sobie że od zawsze byli kimś a drudzy od początku mają życie ,,słane różami"" nie wiedząc co to głód i chłód. Jednym i drugi życzę choć na chwilę by głodni poszli spać z pomieszczeniu z minusową temperaturą, dla pierwszych dla przypomnienia, dla drugich ku przestrodze, Dla wszystkich mam litość i zrozumienie, oprócz takich bezwzględnych, bezdusznych pyszałków, mających przed czubkiem swego nosa jedynie swe ego. Takiś zaradny życiowo ale proponujesz od siebie gościowi jedynie herbatę, bo ciasto (droższe) każesz jemu przynieść sknero. Nie chcę ciebie znać, nie po drodze mi z takimi krwiopijcami i bezdusznikami.
Nie zatrudniam pracowników, życzysz mi żebym był na dnie, fajnie pewnie jesteś katolikiem. Byłem na dnie jak się budowałem nastał prof Balcerowicz wiadomo jak wtedy było, nie miałem co sprzedać żeby spłacić szybko kredyt, a rósł w zastraszającym tempie. Byłem dopiero co po ślubie, tak naprawdę często nie mieliśmy co jeść, no to pracowałem jeszcze ciężej. Wyjechałem trochę na budowę do Niemiec cudem spłaciłem kredyt. Nigdy nie żebrałem. Zanim poszedłem do wojska pracowałem jako malarz budowlany i odłożyłem na działkę budowlaną. nie piłem, nie paliłem odkładałem każdy zarobiony grosz. Ty chcesz mnie uczyć co to jest bieda, to źle trafiłeś. Na pierwsze prawdziwe wakacje (cały tydzień w Mielnie) wyjechaliśmy z dziećmi jak miały po 11 lat. Nie jeżdżę na Majorkę bo mnie nie stać ale nie narzekam i nie marudzę jak mi to źle i państwo powinno mi dać. Trzeba rozróżnić tych ludzi którym trzeba pomóc bo sobie nie radzą bo im się nie chce od tych którzy nie mogą. Jak byś chciał poznać moją historię to wpadnij z dobrą herbatą i koniecznie ciastem to ci opowiem i będziesz wiedział i nie będziesz pisał o mnie dziwnych rzeczy jak mnie nie znasz. Pozdrawiam
Przeraża mnie takie myślenie jak wasze. Osobiście nie mam problemów finansowych by stać pod drzwiami opieki społecznej, mam przyzwoity dach nad głową, ale potrafię ,,być człowiekiem"" by jak trzeba wczuć się w sytuacje osób mających problemy materialne. Niejednokrotnie upadek na dno nie jest wynikiem cech dziedzicznych czy środowiska, ale niejednokrotnie zbiegiem różnych okoliczności. Dziś oboje patrzycie na innych z góry bo jak na razie wam szczęście dopisuje, ale życze wam byście znaleźli się choć na chwilę na dnie by zasmakować tego na własnej skórze, zobaczymy jak będziecie później ,,śpiewali"". Jednym z podstawowych zadań Państwa i samorządów jest pomoc socjalna i mieszkaniowa. Dzisiejsze przepisy gwarantują psu odpowiednie warunki ,,mieszkaniowe"" i żywieniowe, a wg. was człowiekowi już nie? Wasze pieski karmicie może kawiorem a za oknem ludzie przeszukują śmietniki by znaleźć żywność (może wylizują wasze słoiki po kawiorze dla pieska?). Jesteście przykładem zwierzęcenia człowieka. PS - Józef K, jako prywaciarz płacisz swym pracownikom najniższą krajową czy na umowę o dzieło? Interesujesz się stanem bytowym swych pracowników czy gdy oni ciężko pracują (na ciebie) ty opalasz się na plażach Majorki?
Tak, zawdzięczam sobie i mojej mamie że mnie tak wychowała. Pewnie że jest łatwiej czekać aż się dostanie, czekajcie dalej. Dla mnie zdobycie wykształcenia było dużym wyzwaniem ale zaparłem się i dałem radę. Oczywiście że mogłem się poddać i czekać i czekać i jeszcze czekać aż mi manna spadnie z nieba. Jak się olało za młodu szkołę albo się wybrało idiotyczny zawód to nie ma co narzekać że nie ma pracy albo słabo płatna. Pracowałem firma się rozpadła to założyłem własną działalność i nie narzekam starcza mi do pierwszego. Ale oczywiście wszyscy źli a co ty zrobiłeś żeby było dobrze tobie i twoim dzieciom, możesz powiedzieć że zrobiłeś wszystko co było możliwe czy czekasz na 500+. Pozdrawiam
Zazdroscisz?prawde napisal. Radzi sobie i takich ludzi chwale.
Tak jest !! Dokładnie Józef,do pracy!! Najlepiej w pieczarkarni,do łopaty albo innych hojnych przedsiębiorców.Tym prostym sposobem można nie jedząc i nie pijąc odłożyć nawet 13 tysiące rocznie a to już prawie 1/6 działki budowlanej . Tak naprawdę to większość młodych ma pod górkę.Zalozenie rodziny to duże wyzwanie bo chyba że jest się tak wspaniałym jak Józef który wszystko zawdzięcza tylko i wyłącznie sobie
Może by się wzięli do roboty, abo książki pisali i na tym zarabiali. Mnie nikt nic darmo nie dał ani zawodu ani domu, sam musiałem własnymi pazurami wygrzebać pieniądze i zbudować dom. Najłatwiej jest tylko żądać, rozumiem ludzi chorych którzy nie mogą pracować, ale jeśli mam dwie zdrowe ręce to nie żebrzę tylko zakasam rękawy i do roboty. Pozdrawiam
Do roboty kurwa a nie zebrac. Praca daje pieniadze.
Chcesz zobaczyć jak wygląda praca na chleb? To zapraszam na wiosnę.
Widać że zazdrościsz Józefowi tego czego tobie brakuje.