"Restrukturyzacja zakładów opieki zdrowotnej", "Leczenie uzależnionej osobowości" czy "Przez Syberię na gapę" - to tylko niektóre tytuły goszczące na półkach złotowskich VIPów
Dawniej książki czytał każdy, a dziś ? Wydaje się, że na luksus czytania coraz droższych książek mogą sobie pozwolić nieliczni. No tak, ale przecież istnieją biblioteki czy antykwariaty, czytanie nie jest więc problemem, dla chcącego nic trudnego. Jak się jednak okazuje, czytanie książek w wolnym czasie nie jest kwestią zamożności, a wyłącznie dobrych chęci.
Zainspirowana audycją w radiowej Trójce postanowiłam sprawdzić, jak to jest z czytaniem wśród wysoko postawionych osób naszego miasta. I, jak się okazuje, niestety nie jest za dobrze. Niektórzy, zaskoczeni, zbywali mnie i prosili o telefon w późniejszym czasie, aby w rezultacie wcale go nie odebrać albo byli niemili, bo przecież nie jest to pytanie na miejscu do wysoko postawionego urzędnika. Spośród prawie dwudziestu osób, które wybrałam, odpowiedziało mi siedmioro. [[reklama]]
Jerzy Janiak, zastępca dyrektora Szpitala Powiatowego w Złotowie na pytanie o przeczytaną w ostatnim czasie książkę udzielił mi zaskakującej odpowiedzi. Nie romanse, nie fantasy, a konkretna literatura fachowa, na podniesienie kwalifikacji: „Restrukturyzacja zakładów opieki zdrowotnej w Polsce” A. Kozierkiewicza to dzieło ciężkie, ale napisane w słusznej sprawie.
Następnym rozmówcą był kierownik MOPS-u w Złotowie, Piotr Brewka. I tutaj również zaskoczenie, ale już milsze, bo wychodzi na to, że można jednocześnie dokształcać się i rozwijać własne wnętrze. „Zabójcze transakcje” Norba Vonnegut oraz dzieło mogące pomóc w pracy: „Leczenie uzależnionej osobowości” Lee Jumpolsky. Prócz tego P. Brewka przyznał się, że czytuje publikacje żeglarskie i motorowodne.
Mirosław Jaskólski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg wskazał na „ Rebelię” Nory Roberts - to książka opowiadająca właściwie o wszystkim. O wartościach życia, o przyjaźniach, miłościach, o rodzinie, o ideałach, marzeniach, o polityce. [[nowa_strona]]
Miłym zaskoczeniem była odpowiedź wicedyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Lucyny Janiak, która z radością opowiedziała mi o książce „Marzenia i tajemnice” Danuty Wałęsy. I to była jedyna osoba, w głosie której wyczułam prawdziwą fascynację. Lucyna Janiak poleca tę książkę każdemu. Dzieciom, aby poznały dawny świat rodziców, starszym, aby przypomnieli sobie czasy tak specyficzne i bliskie, wszystkim, bo D. Wałęsa opisuje zarówno życie przeciętnej rodziny jak i historyczne chwile z życia społecznego Polaków.
Dorota Staszewska, kierownik WTZ w Złotowie wydaje się iść z duchem czasu, bo lubi słuchać audiobooków, w szczególności Briana Tracy. Jest to, jak mówi, sposób na dokształcenie i rozwój osobisty, w sam raz na wolne wieczory. [[reklama]]
Naczelnik Wydziału Prewencji Policji w Złotowie, podinsp. mgr Jarosław Dobrzyński okazał się prawdziwym miłośnikiem powieści przygodowych. „Syberia: zimowa odyseja” i „Przez Syberię na gapę” Romualda Koperskiego to fantastyczna wartka fabuła o nieodkrytych przez człowieka miejscach na Ziemi.
I na koniec Ryszard Macanko, komendant Straży Miejskiej, z „Kodem Leonarda da Vinci” D. Browna. Pozytywne zaskoczenie nie dlatego, że dzieło jest dość obszerne i naładowane wszelkimi ozdobnikami, metaforami, symbolami, a dlatego, że Ryszard Macanko po przeczytaniu zadał sobie pewne pytanie, które do dziś dnia w nim wybrzmiewa: - Czy to jest prawda, czy też nie? Bardzo autentyczne i wnikliwe.
Choć większość lokalnych Vip-ów nie jest z książkami za pan brat, część z nich potrafi wykorzystać chwilę sam na sam z literaturą. Pamiętajmy też, że nie wystarczy raz w roku hucznie promować akcję „Cała Polska czyta dzieciom”, przykład należałoby dawać w każdy dzień.
Agnieszka Piec
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze