UKS „Kometka” z Jastrowia stanowi sportową alternatywę dla dzieci z całej gminy, a ich zawodnicy osiągają coraz większe sukcesy.
Uczniowski Klub Sportowy „Kometka” powstał z inicjatywy rodziców pierwszych zawodników klubu, którzy po prostu szukali alternatywnego sportu dla swoich dzieci.
– Kiedy córka była w pierwszej klasie szkoły podstawowej, chciałem znaleźć dla niej jakiś sport w Jastrowiu i, szczerze mówiąc, nie było nic dla dziewcząt oprócz sportów walki – wspomina Błażej Redzimski, trener UKSu. Do jego uszu doszła informacja, że ktoś w mieście rozpoczął zajęcia z badmintona.
Tym kimś był trener Jan Dulat, należący do Wielkopolskiego Stowarzyszenia Społeczno–Gospodarczego, legenda złotowskiego badmintona. Panowie bardzo szybko nawiązali współpracę i w 2016 roku powstała „Kometka”.
– Wcześniej w ogóle nie miałem żadnego doświadczenia z tym sportem – śmieje się Błażej.
– Dlatego od początku mocno pomagał tu pan Jan. Ja zrobiłem kurs trenerski, trenowałem młodsze grupy, a on starsze – mówi. Jednak pod koniec ubiegłego roku „Kometka” zakończyła współpracę z Janem Dulatem i Błażej został trenerem wszystkich grup, oprócz tej przedszkolnej, którą zajmuje się Joanna Czyżewska.
Początki, jak w każdym nowym projekcie, były trudne.
– Najpierw mieliśmy sporo dziewczynek. Chłopcy, którzy nie chcieli grać w piłkę, też do nas przychodzili. Zaczynaliśmy od sześciorga dzieci, głównie znajomych – wspomina Błażej. Z biegiem czasu UKS wyrobił sobie własną markę, która jest już rozpoznawalna w Polsce. Obecnie pod skrzydłami trenera Błażeja znajduje się kilka grup wiekowych.
– Mamy grupę przedszkolną, żaków, dwie grupy młodzików i dorosłych. W sumie pięć grup wiekowych – mówi.
– Wykorzystaliśmy potencjał w postaci pomocy rodziców, doświadczonego trenera, zaangażowanych zawodników i dostępności obiektów sportowych. Na tej bazie powstało stowarzyszenie Uczniowski Klub Sportowy Kometka w Jastrowiu. Z biegiem czasu okazało się, że ten badminton to strasznie fajna dyscyplina, w którą wbiliśmy się w idealnym czasie – śmieje się Joanna.
Początki były trudne również z tego względu, że zawodnicy „Kometki” musieli jeździć do Polanowa, Sianowa czy Przeźmierowa, żeby w ogóle pograć w turniejach badmintona ze swoimi rówieśnikami.
– Z młodzikami musieliśmy jeździć jeszcze dalej, nawet pod same Katowice, bo tam jest to miejsce, gdzie są najlepsze kluby.
Dalekie wyjazdy i ciężkie treningi w końcu się opłaciły – zawodnicy i zawodniczki „Kometki” zaczęli odnosić sukcesy sportowe. Klub zaczął liczyć się w województwie wielkopolskim, w którym nawiązał równorzędną walkę z bardziej utytułowanymi rywalami, a do Jastrowia co chwilę napływają informacje, że któryś z ich podopiecznych osiągnął wysokie miejsce w turniejach rangi wojewódzkiej, a nawet i ogólnopolskiej.
– W zeszłym roku nasze zawodniczki Zosia i Natalia, prowadzone jeszcze przez Jana Dulata, zajęły wysokie miejsca w Mistrzostwach Polski Młodzika Młodszego w Kędzierzynie Koźlu – mówi Błażej. Zosia zajęła 5. miejsce w singlu oraz 5. miejsce w deblu razem z Natalią.
Taki sukces wymaga wielu godzin treningu. Te osoby, które chcą w tym sporcie coś osiągnąć, trenują pięć razy w tygodniu po dwie godziny. A badminton jest sportem niezwykle technicznym i szybkim, prawdopodobnie najszybszym spośród wszystkich sportów rakietowych.
Podczas pojedynku dorosłych lotka potrafi osiągać prędkość nawet 400 km/h! U młodzików jest trochę wolniej, ale mocniejsze zagrania i tak sięgają nawet 200 km/h. W badmintona najlepiej zaczynać grać w wieku między 6 a 10 lat, chociaż w przodujących w tej dyscyplinie Chinach dzieci swoje rakietki po raz pierwszy chwytają, mając 3 lata. Treningowa sytuacja zrobiła się ciężka w dobie pandemii, gdyż w Jastrowiu hale sportowe były zamknięte, więc trener i zawodnicy musieli radzić sobie inaczej. Póki pogoda dopisuje, trenują regularnie na świeżym powietrzu m. in. w pobliżu jastrowskiej dzikiej plaży. Kiedy jednak mogą trenować pod dachem, to mogą liczyć na pomoc Szkoły Podstawowej nr 2, SOSW czy jastrowskiego magistratu, którzy nieodpłatnie udostępniają zarządzane przez siebie obiekty.
„Kometka” działa jako stowarzyszenie bez prowadzenia działalności gospodarczej, a co za tym idzie, klub nie może pozyskiwać sponsorów. Dlatego swoje finanse w głównej mierze opiera na dotacjach z gminy Jastrowie (obecnie jest to ok. 20 tys. zł).
– To już jest ładna kwota – mówi B. Redzimski.
– Do tego staramy się o środki z Ministerstwa Sportu, z Polskiego Związku Badmintona, Wielkopolskiego Stowarzyszenia Sportowego czy Fundacji Narodowy Badminton – wylicza.
O wszystkich sukcesach zawodniczek i zawodników UKS „Kometka” z pewnością przeczytacie na naszym portalu.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!