Mieli spokojnie żyć, na osiedlu pod lasem, w wymarzonym domu przy ulicy Uroczej. Kilkanaście lat temu przestrzegali, by sąsiedzi nie prowadzili zakładu wulkanizacyjnego za płotem, że łamią przepisy. W tym roku, jak mówią państwo Różalscy, tylko cud sprawił, że ich dom całkowicie nie spłonął. I pokazują zdjęcia z pożaru wiaty, w którym, zdaniem poszkodowanych, przechowywane były opony. - Nikomu nic złego nie zrobiliśmy, chcemy żyć w zgodzie – mówi Ryszard Dąbrowski, właściciel zakładu wulkanizacyjnego
Ulica Urocza w Jastrowiu. Około 20 domów jednorodzinnych. Swój dom Różalscy postawili w latach 80–tych; wymarzony, pod lasem. Cisza, spokój, mimo że niedaleko droga. W prawą stronę można jechać do Złotowa, w lewą do centrum Jastrowia.
– Z sąsiadami też żyło nam się przez lata dobrze. A teraz? Teraz nie odzywają się, mają do nas pretensje, że nie zgadzamy się na to, co robią na podwórku – mówi Waldomierz Różalski.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pożary zdążają się wszędzie i gdyby takowy się zdarzył u skarżącego się sąsiada to pan z wulkanizacji też miałby napisać że to cud?na pewno nie tylko bieglby pomóc.A nieszczęście się zdażyło i większe straty poniósł pan Dąbrowski.
Pan Różalski choruje, bo nażarł się (z chytrości) trujących grzybów, a ma pretensje o stan zdrowia do Bogu ducha winnych sąsiadów. Każdy kto go zna to wie, że jemu byłby potrzebny jeszcze jeden lekarz...
Panstwo Rozalscy Narobili guwno burzy i mysla ze zablysna niech panstwo wstawia zdjecie z waszej strony podworka pokazac wasze straty bo jakos tylko widac na zdjeciach ze plot wam splonol nic nie stracilisicie a nie to co panstwo dabrowscy wiata z oponami i duzo innych zeczy byscie sie wtydzili ze az do gazety napisalicie taki bzdury napiszcie jeszcze do TVN Patologia karma wraca ;)
Normalnie temat dla uwagi...tylko kto jest bardziej pokrzywdzony?komu przeszkadza sąsiedztwo za płotem?kto poniósł większe straty ?Kto się czepia? który z sąsiadów tak naprawdę jest bardziej uciążliwy?
Korzystam sporadycznie z usług tego zakładu, słyszałem o tym konflikcie, znam osobiście obu sąsiadów i nie rozumiem w czym problem. Usługi tam czynione jeśli chodzi o decybele nie są tak uciążliwe (więcej uciążliwe są spowodowane pojazdami poruszającymi się znajdującej się obok ul Wojska Polskiego). Pożar może się zdarzyć w każdym miejscu i w każdym momencie, więc największym poszkodowanym jest p. Dąbrowski i jemu należy współczuć. Waldek poniósł minimalne straty materialne, więc powinien dać sobie na luz, a nie szukać okazji do eskalacji konfliktu (że na stare lata jemu wojenka w głowie? wnuki bawić i odmawiać różaniec). Ptaszków w naturalnym środowisku dzisiaj na lekarstwo, niech kupi kanarka i będzie miał wesoło, albo od sąsiada zza drogi kilka par gołębi, będzie natura i zajęcie.
Śmiechu warte ! Ludzie nie mają się czego czepiać i szukają dziury w całym. Nie rozumiem jak można być takim człowiekiem ludzie powinniście się cieszyć ze nikomu nic się nie stało i zrozumieć ze nieszczesliwe wypadki każdemu moga się przytrafić i nie trzeba odrazu biec do gazety tylko znalesc nic porozumienia. Ja osobiście znam Państwa Dąbrowskich z bardzo dobrej strony i nie są ludźmi konfliktowymi wręcz przeciwnie I dzwiwi mnie postawa sąsiadów ze zamiast próbować szukać rozwiązania z sąsiadami lepiej oczerniać publicznie i robic z siebie gwiazdę. Starość nie radość....
Do wyżej.Brawo.Napisane w punk.Az przykro się czyta takie wymyślone żale.Jeszcze trochę pan Rozalski będzie sugerował że sami się podpalili...
I po co te sąsiedzkiej waśnie, po co napuszczanie tego śmiesznego radnego , który nawet nie potrafi logicznie sklecić kilku zdań ? Teraz to już na lata będziecie między sobą toczyć wojnę , płot w płot....
Dobrze o swoje trzeba walczyć. Jeśli ktoś się stosuję się do panujących przepisów
Wszyscy tacy mądrzy i sypią radami, że po co te kłótnie, po co awantury, że przesadza, bo ich to nie dotyczy, a jeśli sami byliby w takiej sytuacji to by szli na noże, tacy hipokryci, udający spoko europejczyków.
Po co kłótnie ,awantury?Mamy jedno życie które nie wiadomo w którym momencie się skończy.
Prawda jest taka że osobiście byłem i widziałem bo jestem dobrym znajomym Waldemara. 4 okna pęknięte do wymiany, elewacja na połowie domu do zerwania bo jest stopiona pod spodem. Kafelki na tarasie i barierki dostały od temperatury. Wszystko od strony Pana Dąbrowskiego do wymiany ucierpiała nawet studzienka pod ziemią.... A odszkodowanie nie pokrywa nawet połowy kosztów które poniesie pan Waldek. Prawda jest taka że to była celowa utylizacja starych opon... Należy współczuć tylko Panu Waldkowi że na stare lata musi borykać się z takimi problemami gdzie dom był wyremontowany kompleksowo rok wczensiej....
Może należy sprawdzić co to za firma krzak robiła remont Pana Różalskiego i z materiałów jakiej wartości, skoro ubezpieczenia nie wystarczy?
Wygląda na to że Różalski szuka okazji aby dokonać gruntownego remontu swego starego (z lat 80-tych) domu na czyjś koszt, bo pożar zza płotu doprowadził podobno jego dom i całą posesję (włącznie ze studnią) do ruiny. Posądzanie kogoś o celowe podpalenie graniczy z publicznym pomówieniem, więc z takimi ocenami bym się powstrzymała.
Celowa utylizacja??tylko imbecyl mógł coś takiego napisać... Sylwester..pan z wulkanizacji postanowił zutylizować opony,felgi pozostawione przez klientów na przechowywanie... Zutylizowal sobie nowe opony, sprzęt bo chciał uszkodzić budynek sąsiada..bo chciał okupować ludziom opony.. Ludzie to był pożar! Przykro z powodu zniszczeń u sąsiada ale takie wypadki się zdarzają . Ubezpieczenie, trochę porozumienia, zrozumienia i na pewno to co zniszczył ogień byłoby naprawione.
Weź się rozbiegnij,piszesz takie głupoty,aż się w głowie nie mieści. tfu
Chyba ktoś sobie nie zdaje sprawy że będzie pociągnięty do odpowiedzialności za te treści i hejt na tego Pana
Michał, obyś w portki nie nakichał
Brawo dobrze napisał ze zaczną się oskarżenia ze sami podpalili . Donald świadkiem ze tak było .
Marian lepszy.
Pożar to bardzo duża tragedia jak dla właściciela wulkanizacji i sąsiada ludzie powinni się cieszyć że oprócz opon i wiaty i ściany domu sąsiada nikomu nic się nie stało . Więc w tym roku jadę tam wymienia opony słyszałem że jest tam bardzo miła obsługa i profesjonalnie wykonują wymiany każdy z nas lubi ludzia pomagać. A sąsiadowi życzę dużo zdrowia .
Z tego co wiem co dla państwa Rózalskich,każdy sąsiad jest uciążliwy,na każdym kroku wszystko im przeszkadza,współczuję Panu Dąbrowskiemu z tego co się stało,i strat jakie wyrządził pożar. Ale obwinianie i wypisywanie w gazecie,publicznie to jest smieszne zachowanie ze strony państwa R. Nie pozdrawiam,a Państwu Dąbrowskim życzę,żeby swój zakład prowadzili i rozwijali się jak najlepiej, powodzenia:)
Zdjęcie zrobione podczas tego przykrego zdarzenia widać ewidentnie ze strony sąsiada,czyli zamiast pomagać lepiej robić zdjęcia. żal
Pożary zdążają się wszędzie i gdyby takowy się zdarzył u skarżącego się sąsiada to pan z wulkanizacji też miałby napisać że to cud?na pewno nie tylko bieglby pomóc.A nieszczęście się zdażyło i większe straty poniósł pan Dąbrowski.
Pan Różalski choruje, bo nażarł się (z chytrości) trujących grzybów, a ma pretensje o stan zdrowia do Bogu ducha winnych sąsiadów. Każdy kto go zna to wie, że jemu byłby potrzebny jeszcze jeden lekarz...
Panstwo Rozalscy Narobili guwno burzy i mysla ze zablysna niech panstwo wstawia zdjecie z waszej strony podworka pokazac wasze straty bo jakos tylko widac na zdjeciach ze plot wam splonol nic nie stracilisicie a nie to co panstwo dabrowscy wiata z oponami i duzo innych zeczy byscie sie wtydzili ze az do gazety napisalicie taki bzdury napiszcie jeszcze do TVN Patologia karma wraca ;)