Powiat zrezygnował z przyznawania godła promocyjnego. Teraz zamiast dwóch nagród przyznawać będzie jedną - Nagrodę Powiatu Złotowskiego. Bez Cechu, który chciałby przejąć Złote Herby
Decyzję o połączeniu Nagrody Powiatu Złotowskiego i Powiatowego Godła Promocyjnego ""Złoty Herb"" Rada Powiatu Złotowskiego podjęła w środę 25 lutego. Przy 15 głosach za i 3 wstrzymujących się. ""Funkcjonowanie dwóch nagród powodowało obniżenie ich rangi i problemy z kwalifikacją kandydatów do poszczególnych konkursów. Nagroda Powiatu Złotowskiego, organizowana w nowej formule, ma zastąpić wymienione konkursy, co znacząco wpłynie na podniesienie rangi przyznawanych wyróżnień oraz uprości wyłanianie kandydatów"" - czytamy w uzasadnieniu do tej uchwały. Nagroda Powiatu Złotowskiego przyznawana będzie w dziewięciu kategoriach: gospodarka i przedsiębiorczość, rolnictwo i przetwórstwo rolne, ochrona środowiska i leśnictwo, kultura i dziedzictwo narodowe, oświata i wychowanie, sport, turystyka i rekreacja, bezpieczeństwo publiczne, ochrona zdrowia i opieka społeczna oraz osobowość roku/wydarzenie roku. Do tego kapituła konkursu może przyznać Nagrodę Specjalną za szczególne osiągnięcia. Całość stanowi miszmasz obu dotychczasowych nagród. - W nagrodzie powiatu nigdy nie było gospodarki, podobnie jak nie było osobowości i wydarzenia roku. To jest przejęte ze Złotych Herbów - zauważa starszy Cechu Rzemiosł Różnych w Złotowie Karol Pufal. Decyzją zarządu powiatu o rezygnacji z Herbów jest zaskoczony. - Nikt z nami na ten temat nie rozmawiał, a przecież byliśmy współorganizatorami tego konkursu. Na równych prawach jak powiat - rzemieślnik nie kryje irytacji.
Co za dużo...
Złote Herby po raz pierwszy przyznano w 2000 roku (za rok 1999). Konkurs ten zorganizowało ówczesne Złotowskie Forum Gospodarcze. Cech był od początku w kapitule tej nagrody. Kilka lat później prawo do przyznawania tego tytułu przejął powiat złotowski. - My to godło odkupiliśmy od ZFG - mówi starosta Ryszard Goławski, a K. Pufal uzupełnia: - Forum było na etapie likwidacji. Starostwo przekazało im pieniądze, by można było zlikwidować to forum, taka jest prawda. Od tego czasu starostwo i Cech organizowały konkurs wspólnie. Razem szukały chętnych do wystartowania w nim, dzieliły się kosztami. Pierwsze rysy na ich współpracy pojawiły się z chwilą nadmiernego wzrostu liczby kategorii konkursowych. - Początkowo były ich trzy (handel, produkcja i usługi), potem doszedł podział na firmy do 10 i powyżej 10 pracowników. Później to się już niepotrzebnie rozrosło. O jakieś wydarzenia roku itd. - starszy Cechu mówi o tym z niesmakiem. Co ciekawe, podobnie czyni starosta, który podjął decyzję o połączeniu nagród. - Kandydaci do Nagrody Powiatu Złotowskiego i Złotych Herbów się powielali. Niektóre kategorie występowały podwójnie - podkreśla R. Goławski. Miarka przebrała się w ubiegłym roku, gdy w ostatniej chwili stworzono dwie nowe kategorie - przyjaciel powiatu i przyjaciel Cechu. Pierwszą otrzymał poseł Platformy Obywatelskiej (jej działacze współrządzili powiatem) Adam Szejnfeld, drugą dostać miał senator tej partii. Decyzja, która wyszła ze starostwa zaskoczyła zarząd Cechu. Na chwilę przed galą wręczenia nagród rzemieślnicy postawieni zostali przed faktem dokonanym. Ostatecznie jednak zdecydowali się ""Przyjaciela Cechu"" wręczyć proboszczowi parafii p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Złotowie. - Ksiądz proboszcz Dariusz Chabraszewski współpracuje z nami od lat, uczestniczy w naszych spotkaniach noworocznych – uzasadnia ten wybór K. Pufal. Dziś okazuje się, że ubiegłoroczna edycja Złotych Herbów mogła być ostatnią.
Kto został z jeleniem?
Mogła, gdyż Cech nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jego władze wystąpiły do powiatu o przejęcie prawa do przyznawania Złotych Herbów. Rzemieślnicy nie zamierzają jednak za ten przywilej płacić, co sugerował starosta Goławski. - W najbliższych dniach podejmiemy decyzję w sprawie przekazania tego tytułu. Cech chce przyznawać swoją nagrodę, to niech przyznaje - to odpowiedź samorządowca na pytanie, dlaczego bez słowa zerwał współpracę z organizacją rzemieślniczą.
[[reklama]]
Pozostaje jednak pytanie, czy jest sens organizowania w powiecie dwóch konkurencyjnych nagród? W końcu obie mają wyróżniać przedsiębiorców. Co będzie mieć większą wartość: posążek jelenia w Złotych Herbach czy statuetka Nagrody Powiatu Złotowskiego? Obie są nagrodami honorowymi. Teraz tylko rzemieślnicy zastanawiają się, czy dobrze zrobili, występując o przejęcie Złotych Herbów. - Gdy występowałem o przejęcie tytułu nie wiedziałem, że te same kategorie mają być w Nagrodzie Powiatu... - mówi zafrasowany K. Pufal. Nagroda Powiatu Złotowskiego promująca „mieszkańców, firmy, instytucje i organizacje z powiatu złotowskiego, których działalność jest godna wyróżnienia i propagowania" przyznana ma być w połowie tego roku.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze