Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Na trasie między Żeleźnicą a Dolnikiem dachował samochód osobowy
Do zdarzenia doszło w czwartek, po godz. 21. Jadący w kierunku Piły mieszkaniec tego miasta miał dużo pecha, kiedy pod koła jego osobowego peugeota wyskoczyła zwierzyna. 44-letni kierowca podczas próby uniknięcia zderzenia niestety zahaczył kołami o pobocze, w wyniku czego jego pojazd dachował. Kierowcy na szczęście nic się nie stało, opuścił auto o własnych siłach.
Na miejscu działania prowadzili strażacy z OSP Krajenka, PSP Złotów oraz policja.
fot. OSP Krajenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tym "nic się nie stało" to tak nie do końca...
Walnij se kielicha
Z tym "nic się nie stało" to tak nie do końca...
Walnij se kielicha