W meczu 7. kolejki klasy okręgowej spartańska banda długo trzymała swoich kibiców w niepewności
Choć gospodarze sobotniego meczu poważnie myślą o awansie do V ligi, to z drużyną z Krajenki nigdy nie dostaje się punktów za darmo. W spotkaniu takim jak to emocji nie mogło więc zabraknąć. Pokazała to pierwsza połowa meczu na stadionie przy ul. Wioślarskiej, która pomimo kilku groźnych akcji w wykonaniu obu drużyn, zakończyła się bezbramkowym remisem. Po zmianie stron w boiskowych szachach lepiej odnaleźli się Spartanie, którzy z zimną krwią wykorzystali dwa błędy w defensywie Iskry. W 65. minucie prowadzenie miejscowym dał Miłosz Marcinkowski, który skutecznie przelobował wysoko interweniującego bramkarza z Krajenki. Wynik spotkania gospodarze ustalili w 82. minucie, kiedy to rzut karny bezbłędnie wykorzystał Szymon Osada. Tym samym trzy punkty zostają w Złotowie.
Red Box Klasa okręgowa, grupa: wielkopolska I
Kolejka 7 (23 września)
Hydropex Sparta Złotów - Iskra Krajenka 2:0 (0:0)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jak tam Jastrowie sobie radzi?
Coraz lepiej kolego
Cały czas ligę wyżej od Sparta, nic się nie zmieniło :)
Sudi wroooccccc
A jak tam Jastrowie sobie radzi?
Coraz lepiej kolego
Cały czas ligę wyżej od Sparta, nic się nie zmieniło :)