Jan Zaremba mieszka z żoną przy ulicy Konopnickiej w Jastrowiu. Na stare lata marzy tylko o tym, by móc zaparkować niedaleko domu. - Młodzi nie rozumieją, że starość i choroba są straszne – mówi ze smutkiem
Małżeństwo mieszka w starej kamienicy, gdzie żyją cztery rodziny.
– Żona ma 64 lata, beze mnie nie jest w stanie sobie poradzić. Samodzielnie praktycznie się nie porusza. Naszym jedynym oknem na świat jest nasz samochód – mówi Jan Zaremba. Sam porusza się powolnym krokiem, widać, że i jego ciało pomału toczy choroba.
– Co zrobić, starość – mówi 70–letni mężczyzna.
Oboje żyją na parterze budynku przy ulicy Konopnickiej. Ulica to jedna z najstarszych części miasta. Pełno tu przedwojennych domów, jedne w lepszym, inne w gorszym stanie. Zarembowie mieszkają w domu razem z trzema innymi sąsiadami. W podwórzu też żyje rodzina.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
K....a młodzi nie rozumieją a kur,,a burmistrz miasta Złotów Rozumie? !!!!!! W tym mieście do którego sprowadził tysiące samochodów, starsi mogą tylko pomarzyć aby zaparkować samochód przed domem czy mieszkaniem. Ale co go to obchodzi. On jest On i tyle, chcesz parkować to płać bo z czego miałby tak ogromną pensje.
Za czasów Wilhelma luksusem było posiadanie roweru, do powiatu jeżdżono wozem konnym, planując infrastrukturę miast nie przewidywano że w latach 20-tych XXI wieku społeczeństwo będzie posiadało tyle samochodów prywatnych. Aby na tego typu ulicach każdy miał pod progiem swego domu parking musiano by zburzyć co drugą kamienicę, może p. Zaremby też. Jeszcze większe problemy tego typu mają mieszkańcu dużych miast, muszą parkować swe pojazdy nawet kilka kilometrów od miejsca zamieszkania.PS - złożyć wniosek do Urzędu aby wybudowano parkingi podziemne,
Żona siedzi non stop w oknie i nie ma teraz czego pilnować
Rozumiem tych Państwa. Wina leży po stronie projektanta drogi, bo można było zrobić jeszcze kilka miejsc parkingowych bliżej przecznicy, przy której mieszkają ci Państwo.
Parkingi na skarpach o nachyleniu 45 stopni, trochę słabe
Dlaczego słabe? Przeca wszystko się da zrobić ;)
I chodnik pół metra poniżej parkingu?
Ta skarpa kiedyś nie istniała. Stworzono ją, gdy za PRLu (bodajże w latach '60) postanowiono, remontując nawierzchnię, "podnieść poziom ulicy". Dziwne, że przeprowadzający modernizację ulicy nie mieli świadomości, jak oryginalnie wyglądał poziom ulicy i jakego zabiegu tam później użyto.
Dziadostwo wybieramy, więc mamy to co nam obiecano czyli samo strzał w kolano. Oni wszystkich wyborców wykiwali, dla nich liczy się tylko by jak najwięcej w kadencji do siebie zgarnąć. Za naszą kasę się pobudują, więc myśleć o parkingach dla nas, nie potrzebują. Choćby z tego powodu przed kolejną kampanią wyborczą zobaczmy i pomyślmy, kogo przed drzwiami czy jeszcze gorzej w mieszkaniu słuchamy. Ile on dla nas nie zrobi, jak na niego głos oddamy. Co on nam nie na obiecuje a głupi wyborca na niego głosuje. Potem gdy już mandat w garści ściska, wtedy brutalnie pyta; czego, ty petencie odemnie lub od burmistrza oczekujesz i tyle w urzędzie przesiadujesz. Zrobiłeś swoje, więc teraz ja tu rządzę a wy gnoje, spierda...ć na swoje. Cieszcie się więc z tego co macie i zastanówcie się, dlaczego tak a nie inaczej wybieracie. Dlaczego zawsze muszą być ci sami, tylko na stanowiskach przetasowani. Coś z tym nie tak, czy nie warto tego zmienić dla sprawdzenia . Trzeba zrobić raz tym samym kandydatom na opak, po to by wiedzieli jak to jest, gdy się mówi do nich tak a podczas głosowania robi na wspak. Niech stare wygi poznają że wyborca uczy się na błędach, by następnym razem w konia się nie dać zrobić bo, ponowny ten sam zły wybór, może mu znowu zaszkodzić.
Sobota i już poszła w nochala ściecha
100% w 100% bo w Złotowie w centrum nie mają gdzie zaparkować setki rodzin. Dzięki czemu i komu, wszyscy wiedzą. Dziwne że kłopotu z tym nie mają ci którzy kupują mieszkania w domach deweloperskich, oni muszą mieć zapewnione parkingi przy domach, blokach. Do tego wszystkiego wszędzie znaki ,, Teren prywatny, zakaz parkowania ". I na to zgadza się większość mieszkańców którzy nie mają takich parkingów a z miejsc miejskich nie mogą korzystać bo albo płatne, albo stoją tam zaparkowane samochody tych którzy z pobliskich deweloperek z odległości 100 m przyjeżdżają do pracy. Przyjeżdżają, stawiają samochody na poboczu ulic i stoją 8 h. Czy to normalne? Mieszkańcy budynków nie deweloperskich powinni mieć prawo do parkowania swoich pojazdów bezpłatnie na wyznaczonych parkingach przy swoich posesjach z informacją ,, Tylko dla mieszkańców ". Widać nie jesteśmy mieszkańcami albo nie jesteśmy ,, wybranymi mieszkańcami przez władze miast ". Projekty, projektanci dostają pozwolenie od samorządu na to by miejsca parkingowe minimalizować do zera. Przykład,, parking na byłym Kaczym Dołku ". Byłym bo obecnemu Burmistrzowi nic nie opłaca się naprawiać bo najlepiej i najszybciej mu idzie niszczenie i rozbiórka. Co kogo obchodzi że turyści przybywający do Złotowa, pytają ,, gdzie się podział witacz z kaczkami ". Otrzymują odpowiedź, ,,odleciały " bo obecna władza samorządowa ma uczulenie na Kaczyzm, pomimo że te pływające nic sobie z ich choroby nie robią. Tradycja i miasto Złotów znika szybciej niż pamiątki po komunistach o których tak głośno w jedynie słuszych mediach lokalnych.
A może by tak do siebie na podwórko wjechać? Ale nieeee, po co, przecież można stanąć na ulicy i niech sobie inni jeżdżą slalomem. Nie wiem jak to wygląda w Jastrowiu, ale widzę Złotów i ulicę Kr. Jadwigi, gdzie codziennie samochody jeżdżą slalomem a ludzie idą gęsiego bo królowie i księżniczki muszą samochód przed domem postawić, bo podwórko jest od innych rzeczy, a na parking za daleko dla ich biednych nóżek
Stefek i tak dalej. Tu nie chodzi o slalom aut, ani pieszy. Nie o ulice a wyznaczone parkingi, które prawie wszystkie płatne w centrum Zlotowa a gdzie te ogólnodostępne. Ci co mają podwórka też nie mają obowiązku za każdym wyjazdem otwierać czy zamykać bramy posesji. Tam i tak nikt inny nie wjedzie i to nikogo nie upoważnia do tego by kogokolwiek przymuszać do braku możliwości parkowania na parkingach w pobliżu swoich posesji. Stefan i tak dalej, nie bądź psem ogrodnika i nie pisz że ten który ma zimną wodę w kranie w swoim domu, nie może napić się wody z pompy, kranu na mieście. Twoje myślenie to anarchizm który nijak nie znajduje się w obecnych realiach.
Myśl a nie mędrkuj - samochodów jest pełno i będzie coraz więcej. Jak będziemy pozwalać parkować gdziekolwiek, auta zaraz będą stały na każdym trawniku. Na osiedlach stoją na chodnikach, trawnikach, przy bramach. Chodzi mi o to, że w tym czasie dużo parkingów stoi pustych, bo są za daleko dla księżniczek i hrabiów. Dlaczego miasto ma robić parkingi dla kogoś kto sobie postawił dom/blok (tu chodzi o deweloperów, którzy zapewniają tylko minimum miejsc, bo szkoda każdego metra) a o miejscu parkingowym na swoje 3 samochody nie pomyślał?
Najlepiej to zrobić betonozę, zniszczyć trawniki i wybrukować pod parkingi. A na podwórkach syf malaria i buda na budzie, porządku nie ma kto zrobić.
Na Kilińszczaków też postawili znak zakazu zatrzymywania się a koło piekarni znak zakazu postoju. Mieszkańcy ulicy muszę stawiać samochody pod halą sportową lub na parkingu w centrum miasta. Nikomu wcześniej nie przeszkadzało parkowanie w wzdłuż ulicy i trzeba było postawić znak zakazu.
Akurat na Kilinszczakow to parkowanie na drodze na całej długości ulicy aż prawie do krzyżówki przeszkadza każdemu kierowcy.Wspolczuje piekarni ale tam zakaz to dobra decyzja
Już nie ma zakazu zatrzymywania się tylko postoju do 5 minut więc samochody będą utrudniać ruch
Pod halą to jest parking dla pracowników hali i szkoły, a nie dla mieszkańców ulicy.... jakby ktoś miał wątpliwości
To jeszcze niech postawią znaki na 2 lutego tam po południu tez tylko slalom gigant mozna trenować. Ludzie mają swoje podwórka i stawiają na ulicy. Gdzie mają stawiać mieszkańcy gdzie nie ma wjazdu lub jest za wąski wjazd na podwórko swojej kamienicy. Zobaczymy jak znowu pod piekarnia zaczną jeździć po chodnikach czy znaki nie zmieni zarządca drogi.
No to policja będzie miała łowisko
Należy się cieszyć teraz, bo od jutra będą strefy płatnego parkowania w Jastrowiu oraz trzeba będzie mieć plakietkę na wjazd do centrum. Projektant drogi, tak to zrobił aby za rok znowu ja poprawiać.
Ulica Mickiewicza ma parkingi na całej długości i tam dało się drogę poszerzyć i przebudować dostosować do potrzeb mieszkańców nawet są miejsca dla niepełnosprawnych. Natomiast Konopnicka była wcześniej dużo szersza więc Gdyby odpowiednio zagospodarowali i pomyśleli o mieszkańcach to Miejsce gdzie zrobili trawniki i ponieśli krawężniki Mogli zagospodarować na kilka miejsc Parkingowych. Chociaż że względu na niepełnosprawnych ponieważ na Konopnickiej jest sporo takich osób zarówno dzieci jak i starszych. Burmistrz poprostu wolał po kosztach pójść a korekty i tak będą wprowadzone ponieważ ludzie mogący parkować na posesjach stracili tą możliwość po podniesieniu asfaltu w górę teraz co drugi kierowca nie wjedzie na posesję gdyż uskok zrobiony za wysoki i podwozie można urwać.
wiec lepiej zrobic z miejskiego terenu parkingi niz dostosowac wjazd na swoje podworko do istniejacej drogi? bo miejskiego nie szkoda? pewnie przeciez podworka sa na inne rzeczy niz na samochody. kto bedzie swoje metry na posesji marnowal na samochod, jak moze tam sobie trawniczek zrobic albo szope postawic:/ kazdy powinien o swoje zadbac a nie wymagac, zeby ktos mu zapewnil cokolwiek. debilizm kompletny: niech miasto da mi miejsce do parkowania bo ja mam samochod! a madkom niech da dwa bo im sie to zwyczajnie nalezy:/
wolalbym, zeby miejskie tereny byly przeznaczone na chodniki, zielence, sciezki rowerowe niz na miejsca parkingowe, bo ludzie musza po kilka samochodow gdzies zmiescic
K....a młodzi nie rozumieją a kur,,a burmistrz miasta Złotów Rozumie? !!!!!! W tym mieście do którego sprowadził tysiące samochodów, starsi mogą tylko pomarzyć aby zaparkować samochód przed domem czy mieszkaniem. Ale co go to obchodzi. On jest On i tyle, chcesz parkować to płać bo z czego miałby tak ogromną pensje.
Za czasów Wilhelma luksusem było posiadanie roweru, do powiatu jeżdżono wozem konnym, planując infrastrukturę miast nie przewidywano że w latach 20-tych XXI wieku społeczeństwo będzie posiadało tyle samochodów prywatnych. Aby na tego typu ulicach każdy miał pod progiem swego domu parking musiano by zburzyć co drugą kamienicę, może p. Zaremby też. Jeszcze większe problemy tego typu mają mieszkańcu dużych miast, muszą parkować swe pojazdy nawet kilka kilometrów od miejsca zamieszkania.PS - złożyć wniosek do Urzędu aby wybudowano parkingi podziemne,
Żona siedzi non stop w oknie i nie ma teraz czego pilnować