Tak mówią złotowianie, którzy zaangażowali się w akcję przewożenia do Polski ukraińskich psów. Nie była to łatwa wyprawa
W akcję, organizowaną przez fundację Centaurus, zaangażowała się lekarz weterynarii ze Szczecinka, Kamila Chabros. Z kolei złotowską grupę włączyła mieszkająca tam dyrektor Złotowskiego Domu Kultury, Beata Reszka–Sygiel. Inicjatywa wyszła ze Szczecinka, ale to złotowska część jedenastoosobowej wyprawy była liczniejsza – stąd pojechało siedem osób.
– W pierwszej kolejności poprosiłam o wsparcie „Pannę Kotę”, mówiłam o potrzebie pozyskania kolejnych wolontariuszy. Asia Brejwo od razu wyraziła chęć pomocy, zaangażowała też kolejne osoby ze Złotowa – mówi Beata Reszka–Sygiel.
– Zaczęło się od zbiórki karmy, którą prowadziliśmy zarówno w Złotowie, jak i Szczecinku – gdy była zebrana, w ogromnej części dzięki wielu darczyńcom, można było załadować samochody i jechać w kierunku wschodniej granicy.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież tam psy mają dużo ruskiego truchła do żarcia.
Jesteś bardzo, ale to bardzo mądra, tylko trochę inaczej.
"Panna Kota", osoby działające w tej organizacji to wspaniali, mądrzy, wrażliwi ludzie o wielkich sercach. Wiedzą wszystko o zwierzętach potrzebujących pomocy na naszym terenie. Jak Oni to robią, nie wiem. Wielki szacunek dla Nich. To co teraz robicie, dla zwierząt z Ukrainy jest cudowną sprawą. Na pewno Wam się uda. Życzę powodzenia i siły na to przedsięwzięcie
Znam też takie które walczą o każdego kotka czy pieska a nawet chrabąszcze a potem idą w Strajku Kobiet i chcą aborcji na życzenie. Empatia jak nie wiem co
Nie życzenie tylko żądanie droga Pani. Nikt nie ma zamiaru życzyć sobie aborcji tylko jej żądać. Gdyż każda kobieta ma prawo decydować o swoim ciele, a płód w łonie matki jest jej częścią.
Szczerze to jest bardzo smutne. Zwierzęta są czasem bardzie wdzięczne i "człowiecze"- jeżeli tak wolno określić, niż nie jeden człowiek. Wspieram każdą taką akcję finansowo. Sam mam kotka i psa.
Sprzedam spawarkę firmy Toi toi chętnych zapraszam do kontaktu pod numerem 763 988 192
Przecież tam psy mają dużo ruskiego truchła do żarcia.
Jesteś bardzo, ale to bardzo mądra, tylko trochę inaczej.
"Panna Kota", osoby działające w tej organizacji to wspaniali, mądrzy, wrażliwi ludzie o wielkich sercach. Wiedzą wszystko o zwierzętach potrzebujących pomocy na naszym terenie. Jak Oni to robią, nie wiem. Wielki szacunek dla Nich. To co teraz robicie, dla zwierząt z Ukrainy jest cudowną sprawą. Na pewno Wam się uda. Życzę powodzenia i siły na to przedsięwzięcie