Wiele dni po lodowym uderzeniu w powiecie wciąż były miejsca, gdzie asfalt wyglądał jak szkło. Mieszkańcy grzmią, w sieci krążą nagrania, pada pytanie: dlaczego lód nie znika? – Nie było szans – zapewnia dyrektor PZD Artur Walczyński. Od poprzedniego dyrektora, Mirosława Jaskólskiego, wprost usłyszał, że przez 13 lat kierowania przez niego PZD nie było takiej zimy. To pierwsza zima Walczyńskiego jako dyrektora i od razu zderzył się z lodową ścianą. Mówi o ekstremalnych warunkach i paradoksie, że czasem to nie piaskarka „robi drogę”...
Po uderzeniu gołoledzi z 26 i 27 stycznia w wielu miejscach kierowcy długo jeździli po lodzie. Emocje niektórych się zagotowały. W internecie pojawiły się nagrania, zdjęcia i pytania, a wśród nich najważniejsze: jak to możliwe, że półtora–dwa tygodnie po gołoledzi wciąż były odcinki z lodową nawierzchnią? Tym bardziej, że w ubiegłym tygodniu dziennikarze naszej redakcji objechali część dróg w powiecie, nagrali materiały wideo i zrobili zdjęcia. Część odcinków faktycznie wyglądała jak lodowiska. Dlaczego? Z pytaniami udaliśmy się do dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie, Artura Walczyńskiego.
Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie, Artur Walczyński, zaczyna od chronologii i pogody. 26 stycznia, poniedziałek: obfite marznące opady deszczu i około –4°C. Walczyński mówi, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiscie nie w przypadku lodu, ale każdym innym związanym z opadami śniegu, prosze wierzyć odgarynanie w miejsce uniesionego plugu, daje pozytywne efekty.
Jakoś niektórzy dawali radę, ale winny się tłumaczy. Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców .
Główny problem PZD to sposób w jaki naprawiają drogi i to dlaczego ich nie naprawiają porządnie. Inna sprawa to dziury w drogach które są latami. Zdegradowane drogi pozalewane wodą oto obraz powiatu.
Do zwolnienia za stan drug !!!
A co ma do tego druk?
No żeby znów nie wyskoczył Dyrektor że poszło tyle piasku jak Jaskólski i zasypał kieszenie swoje , pługi mieli podniesione jeździły sypiać tylko na zakrętach i na skrzyżowaniach i walizki żeby została.
Tak plugi, zeby wiecej zostało maja do dzisiaj.
Tyle czasu nie było zimy więc można było się przygotować.Odnoszę wrażenie, że stołki są ważniejsze, bo po co dbać o ludzi stwarzając odpowiednie warunki do jazdy. Droga z Krajenki do Wysokiej zamknìęta, objazd zrobiony i na tym koniec.Może kiedyś postawią znak: Uwaga lodowisko zamiast posypać .
Wiecie gdzie mają Wasze problemy ?
Znowu ... nazwisko walczyński? koneksje, układy... powiązania... ale kasa ... kasa... stanowisko.., wodociągi związku gmin krajny ???? powodzenia ...
"Krajna zostanie zlikwidowana" złotowskie.pl z dnia 4 marca 2014.
tak... tak... będzie krajna za nasze kase bo stołki potrzebne... aby kase brać a robić??? komu ???
Czytam te komentarze i nie wierzę, ile jest jadu. Jestem kierowcom i też jeżdżę w ciężkich warunkach zimową porom, nie siedzę w domu bo jest zima. Każdy narzeka na władze która jest odpowiedzialna za to i za tamto. Proszę usiąść na stanowisku i żądzcie przecier każdy ma prawo być na wyższym stanowisku pracy.
Pojebani ludzi. Jak by byly prawdziwe zimy to co 3 miesiace by ludzie tak zyli? Jakos kiedys ludzie dawali rade zyc normalnie a teraz takie technologie i co??? Wladza zaskoczona zima . Jak wszystkim zreszta.hahahaha
Artur o ziomków zadbaj i puść plug z solą na trasie ZŁOTÓW-Węgierce/Tarnowka. Ziomeczki czekają jakby co :;))))
Nie było szans – zapewnia dyrektor PZD Artur Walczyński. Od poprzedniego dyrektora, Mirosława Jaskólskiego, wprost usłyszał, że przez 13 lat kierowania przez niego PZD nie było takiej zimy. To powinien się Pan cieszyć , bo miał Pan razem z Panem Jaskólskim 13 lat, by zbierać sól i piach na taką właśnie zimę jaka nadeszła obecnie. Nie będę zgadywać gdzie podziały się pieniądze przeznaczone na zabezpieczenie dróg zimą , są od tego odpowiednie organy , ale krew człowieka zalewa jak widzi kompletny brak jakichkolwiek starań, aby w tych warunkach zabezpieczyć choć w minimalnym stopniu bezpieczeństwo zarówno pieszych jak i kierowców. Dzisiaj 14.02. 2026 ani jedno przejście drogowe , ani jedno skrzyżowanie dróg nie było zabezpieczone , nie mówiąc już o chodnikach i drogach. Tak było bynajmniej w Okonku . Całe szczęście nie doszło do poważniejszych wypadków, choć drobnych zdarzeń było wiele . Kompletna niemoc służb zarówno drogowych jak i samorządowych, aby coś w tym kierunku zrobić . A skoro nie możecie lub nie macie za co działać, rodzi się pytanie po co w ogóle jesteście potrzebni ?
Oczywiscie nie w przypadku lodu, ale każdym innym związanym z opadami śniegu, prosze wierzyć odgarynanie w miejsce uniesionego plugu, daje pozytywne efekty.
Jakoś niektórzy dawali radę, ale winny się tłumaczy. Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców .
Główny problem PZD to sposób w jaki naprawiają drogi i to dlaczego ich nie naprawiają porządnie. Inna sprawa to dziury w drogach które są latami. Zdegradowane drogi pozalewane wodą oto obraz powiatu.